Zaloguj się   Nie masz konta? Zarejestruj się!
prześlij newsa lub artykuł
wyłącz reklamy
Nie żądamy od kanonicznych arcydzieł, by ich oddziaływanie było totalne i nie podlegało żadnym ograniczeniom; żądamy od nich, by były po prostu wielkimi dziełami.
David Gelernter

Polecamy teksty

VI. Zalew

hayde 3 lutego 2010
subskrybuj

reklama


wyłącz reklamy

Droga do subkultury prosta i krótka. Glany i pozerzy.

Droga do subkultury prosta i krótka czyli jak polska młodzież uważa się za "rasowych anarchistów". I przepraszam za powtarzanie w tekście słowa "anarchista" :)
Tytuł być może trochę zbyt materialistyczny, ale to właśnie o glanach chcę tutaj napisać.

Noszą je wszyscy. Od anarchistów do (tak, tak...) ludzi słuchających techno i hip-hopu. Przykre jest to, że większość z nich kiedy już kupi sobie te cudowne buty patrzy na innych z góry - "Spójrz na tą pannę w kozaczkach, wygląda jak Britney".

Czy glany zmieniają osobowość? Czemu ludzie, którzy w nich chodzą od razu uważają się za prawdziwych anarchistów? Aaa przepraszam... Wystarczą jeszcze czarne sztruksy i czarny podkoszulek. Na plecaku naszywka z anarchią.

Ja nie zaliczam się do żadnej subkultury, ale denerwuje mnie to, że prawdziwych anarchistów jest coraz mniej. Są zastępowani przez pozerów, którzy załóżmy 14 czerwca powiedzieli: "Chciałbym być anarchistą". A 15 czerwca jadą na zakupy, nabywają "niezbędny ( według nich ) ekwipunek" i już uważają się za prawdziwych anarchistów. Droga do subkultury prosta i krótka...

Ciekawe czemu, skoro jedną z podstaw anarchii jest nieograniczona tolerancja, to właśnie ta zgraja ludzi w glanach wyśmiewa się z "reszty świata", która ,np. ubiera się na różowo bo jej to pasuje.

To bez sensu... Zadajmy sobie pytanie: Czy buty albo spodnie mogą zmienić osobowość na lepszą?


przysłano: 29 grudnia 2001
opublikowano: 29 grudnia 2001
Jaknazlosc
tęsknię za miłością, czuję się bardzo samotna. Ale zazwyczaj nie jest tak źle :)

 dodaj do ulubionych drukuj
Oszczędzaj papier.
Pomyśl zanim wydrukujesz!
wyślij znajomemu
Znaleziono 18 komentarzy. Poniżej ostatnie 10.
soda2
soda2
17 listopada 2007, 9:21
zastosowanie glanów "ze sklepu dla metalowców" jest nijakie, dla mnie to są buty troche inne niż wszystkie, a i tak każdy może je mieć - więc nie widzę w czym tu się podniecać.
sic
17 listopada 2007, 15:14
oczywiscie ze kazdy moze je miec,ale nie kazdy wie do czego tak naprawde sluza - i to mnie smieszy. PS ja sie niczym nie podniecam:/ pozdrawiam
soda2
soda2
17 listopada 2007, 20:43
a co może służą do kopania ludzi? proszę Cię nie dołuj mnie bo jeśli tak na prawdę myślisz to żal mi subkultury PUNK, nie dość że nie żyje, to jeszcze jej (pseudo) przedstawiciele "kopią leżącego"

a tak ogólnie to myślałem że na wywrocie są lepszej jakości artykuły.
sic
17 listopada 2007, 21:41
glownie tak;) a co do kopania leżącego - Punki honorowe nie sa i nigdy nie byly jakbys nie wiedzial;) i glany sa do tego uzywane. co oczywiscie nie znaczy ze mozna(jak to czynia skini) skopac byle kogo za nic. a do jakiej subkultury Ty nalezysz?
Marszyński
Marszyński
16 grudnia 2007, 21:59
A ja noszę glany ale jeszcze nikogo nie skopałem : / Ale obiecuję to nadrobić, bo szkoda by się tak buty marnowały.

Prawdziwych anarchistów można szukać też w szkole. Bo anarchista nie równa się cieciowi czy idiocie, choć i tacy bywają.
Państwo - nie, praca - tak. Więc jak najbardziej szukać tych prawdziwych w szkole, choćby w zawodówce.

A wracając do glaniochów, mnie też szczerze mówiąc wkurza ta moda na glany. Komercja wszędzie się wśliźnie. Życie.
Jeż
Jeż
5 stycznia 2008, 17:16
tekst nudny, oczywisty, bez polotu... tak jak ta dyskusja. Mogę was skopać w trampkach taki jestem twardziel:)
azarell92
azarell92
8 marca 2008, 20:09
Ja tam glany noszę bo są przede wszystkim wygodne. Mimo że pasują do stylu, jaki sobie wyrobiłam, z początku niemyślałam o nich jako o dodatku. Pamiętam że kupiłam je pare lat temu, gdy jechałm na obóz harcerski (większość harcerzy z którymi się spotkałam takowe posiada, pasują do munduru :)). Z resztą, niewydaje mi się żeby noszenie galnów było modne. Raczej kojarzy się ze skrajnościami (jeśli mam glany i cokolwiek czarnego- jestem satanistą, punkiem, dresy których mnóstwo w moim mieście mnie nienawidzą... itp, itd, a jak podejdziesz bliżej to cię zglanuje), ja setki razy usłyszałam wiele niemiłych słów na mój temat, gdy w/w miałam na nogach. Co do anarchistów... nigdy nie spotkałam takiego prawdziwego- z przekonania, a nie dla szpanu.
azarell92
azarell92
8 marca 2008, 20:10
Chociarz jak się kogoś kopnie to naprawde boli, a siniaki schodzą dwa tygodznie ;p
Invidia
Invidia
3 kwietnia 2008, 18:52
jez... a sprobuj w trampkach na koncert pojsc ^^ :)
eye
eye
28 pazdziernika 2008, 22:45
slc, o ile się nie myle ty myślisz tylko o tym by kogoś skopać... gdybyś poczytała więcej książek ,ze punki i metale to często pacyfiści, którzy nienawidzą biajtyk i tym podobnych... a zresztą przemyśl to "jak tu się buntować w trampkach" ... albo za wygląd... jesteś super koleś, jesteś metalem/punkiem a techno cie i tak skopia na ulicy jak będzie w trampałkach... lepiej mieć glany. A zresztą glany to najlepsze buty. Są przewiewne, stopa się prostuje, noga sie wzmacnia pod codziennym ciężarem (to jest taki trening :D) i jak cie napadna na ulicy to mozesz ten drugi lepeij niech sie schowa a po za tym nie jest w nich gorąco lato ani zimno w zime. Glany to naj buty.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
subskrybuj więcej komentarzy »


dodaj do zestawu