Usprawniliśmy naszą wyszukiwarkę.
Wypróbuj ją!

Nowe nagrania

Jesteś pewien- Jawa - Bartosz Karski

idę spać głowa mnie boli... pozdrawiam :D dzisiaj

Jestem małym światem - Bartosz Karski

No pppppoezja śppipppiewana :D ostatnio mam problemy z wymową najprostrzych słów tak w ogóle xD 6 lutego 2012

you're tearing me apart - rockyracoon

może teraz będe miał szczęście ? 6 lutego 2012

Future Sound of London - Dead Cities


Ta formacja była mi dotychczas zupełnie nieznana. Jednak w drodze wymiany dostało mi się kilka płytek tegoż zespołu. Wrażenia różne. Od rozczarowania po prawie zachwyt.
Pierwsza płytka, której tytuł mnie przyciągnął (z racji wykonywanego zawodu informatyka) to „ISDN” W tym miejscu jednak spróbuję przybliżyć krążek o nie mniej intrygującym tytule „Dead Cities”.

Płyta może się wydać trochę nierówna. Spotkamy na niej kompozycje rytmiczne (coś co określiłbym mianem „industrial-techno”) np. „We Have Explosive”, ale też bardziej ambientowe, medytacyjne, tajemnicze (choćby „Everyone in the World is Doing Something”), nostalgiczne (zwraca uwagę zupełnie nieelektroniczny, fortepianowy „My Kingdom+”) czy wręcz eksperymentalne (kakofoniczne „Antique Toy”). Takie nagromadzenie różnorodnych dźwięków może przyprawić o przysłowiowy „ból głowy”. Jednakże niecodzienne zestawienia barw, niespodziewane „uniki” rytmu, sample nieoczekiwanych instrumentów czy też przetworzone głosy sprawiają, że .... tak nie jest (szczególnie jeśli po pierwszym spotkaniu nie odstawiliśmy płytki na półkę zdegustowani tylko, wysłuchaliśmy jej jeszcze kilka razy). Wszystko umiejętnie wymieszane i bez zbędnych przerw. Można powiedzieć: „Kawałek dobrej roboty z zauważalnymi elementami polotu”

Wielu słuchaczom z pewnością taka różnorodność nie będzie odpowiadać (nie mówiąc o samym stylu, który bliski jest tzw. nowej elektronice), ale krążek mimo tego swoistego bałaganiarstwa (o dziwo) trzyma niezwykły klimat. Tak jakby rzeczywiście przenosił do jakiś bliżej nieokreślonych martwych miast i ilustrował albo dzieło zniszczenia, albo coś zupełnie innego tyle, że niemożliwego do wyrażenia słowami. Na pewno płyta w odbiorze łatwa nie jest, ale miłośnicy dźwiękowych eksperymentów mogą odnaleźć podczas jej słuchania wiele przyjemności. Osobiście krążek mnie nie zachwycił jakoś szczególnie, ale też nie rozczarował.

El-Skwarka


przysłano: 26 lutego 2003
opublikowano: 26 lutego 2003
Grzegorz Cezary Skwarliński

Grzegorz Cezary Skwarliński premium

42 lata Wejher... owo?
Recenzent muzyczny od 1995 (głównie muzyka elektroniczna). Artykuły w fanzinie "Generator News" (1995 - 2001), "Estradzie i Studiu" (dział "Moogazyn" - później też jako samodzielne pismo, 1998 - 2001). Założyciel i redaktor zinu (2001 - 2003) i…
Ministerstwo Sztuki
Zasłużeni dla serwisu

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się


Prześlij swoją opinię

Napisz do nas i podziel się swoimi uwagami lub sugestiami.
Twoje zdanie jest dla nas bardzo ważne.

wpisz wiadomość

podpis
adres e-mail

tylko jeśli chcesz otrzymać odpowiedź.

Wspomóż Wywrotę

Wywrota jest organizacją non-profit. Jeśli podoba ci się to, co robimy – wspomóż naszą działalność:
kwota:
Usługa realizowana jest przez serwis dotpay.pl obsługujący wszystkie popularne metody płatności.