Usprawniliśmy naszą wyszukiwarkę.
Wypróbuj ją!

Nowe nagrania

Jestem małym światem - Bartosz Karski

No pppppoezja śppipppiewana :D ostatnio mam problemy z wymową najprostrzych słów tak w ogóle xD 6 lutego 2012

you're tearing me apart - rockyracoon

może teraz będe miał szczęście ? 6 lutego 2012

quiet game - Aleksandra Zegar

dzień dobry po raz drugi. 6 lutego 2012

Klangwelt - XOIO


Artyści z Klangwelt czerpią całymi garściami z kanonu muzyki elektronicznej, ale nie są to bezmyślne zabiegi.

 

 

     Muzyka elektroniczna (wbrew pozorom nie chodzi tu o techno/dance/club) to gatunek w którym inwencja artystów wydaje się godniejsza uwagi niż to, co aktualnie możemy dostrzec w muzyce uważanej za popularną (coraz więcej "popeliny", coraz więcej powtórzeń w postaci coverów). Oczywiście artyści z kręgu muzyki elektronicznej nie ustrzegą się podobieństw czy też jawnych zapożyczeń (i to nie tylko ze swojego "podwórka"). Jednak nie spotkamy tutaj zbyt często nachalnych "klonów", tak ostatnio wzmagających swoją obecność w mediach.

 

 
 
     Płytę otwiera utwór „Okzident”, który można uznać za swoiste "puszczanie oka" do ambitniejszego słuchacza. Początkowe schulzopodobne klimaty nie pozostawiają złudzeń. Niewiele chwil potem okazuje się, że to tylko "zmyłka" - zaskakujące preludium do momentami przedziwnej, momentami zaskakującej parady barw rodem niemal ze wszystkich nurtów muzyki elektronicznej. Na krążku spotkamy więc berlińskie w swym wyrazie sekwencje, sferyczne dźwięki, arpeggia, mnóstwo sampli, momentami hipnotyczny rytm, a nawet klimaty niebezpiecznie ocierające się o stylistykę techno (utwór „No Response”) i new-age. Mimo takiej różnorodności płyta nie sprawia wrażenia bałaganu (moim zdaniem nieobecność słodko-ckliwego „River” wyszłaby jednak krążkowi na dobre). Dopracowane przejścia, umiejętne połączenia i pewna powtarzalność niektórych barw i sampli powoduje, że nad wszystkim unosi się delikatny duch twórczości nieistniejącej grupy Software i Petera Mergenera.
 
     Czy w związku z powyższym mamy do czynienia z muzycznym "klonem"? Nie sądzę. Artyści z Klangwelt czerpią wprawdzie całymi garściami z kanonu muzyki elektronicznej, ale nie są to bezmyślne zabiegi. Grupa udowadnia jak barwna może być muzyka elektroniczna nawet jeśli to, co popłynie do naszych uszu jest w jakiś ulotny sposób już znane.

przysłano: 10 listopada 2009
opublikowano: 10 listopada 2009
Grzegorz Cezary Skwarliński

Grzegorz Cezary Skwarliński premium

42 lata Wejher... owo?
Recenzent muzyczny od 1995 (głównie muzyka elektroniczna). Artykuły w fanzinie "Generator News" (1995 - 2001), "Estradzie i Studiu" (dział "Moogazyn" - później też jako samodzielne pismo, 1998 - 2001). Założyciel i redaktor zinu (2001 - 2003) i…
Ministerstwo Sztuki
Zasłużeni dla serwisu

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się


Prześlij swoją opinię

Napisz do nas i podziel się swoimi uwagami lub sugestiami.
Twoje zdanie jest dla nas bardzo ważne.

wpisz wiadomość

podpis
adres e-mail

tylko jeśli chcesz otrzymać odpowiedź.

Wspomóż Wywrotę

Wywrota jest organizacją non-profit. Jeśli podoba ci się to, co robimy – wspomóż naszą działalność:
kwota:
Usługa realizowana jest przez serwis dotpay.pl obsługujący wszystkie popularne metody płatności.