Zaloguj się   Nie masz konta? Zarejestruj się!
prześlij newsa lub artykuł
wyłącz reklamy
Nauka i inteligencja powinny przetrzeć drogę i ułatwić zadanie polityce. I armatom jeśli chcecie.
Radomir Smiljanić

co nowego?

czytaj

Ekskluzywny wywiad z Igorem Janke, szefem Salonu24

Wywrota jest sympatyczna i dowcipna a Salon24 inteligentny i wpływowy. Za chwilę będzie najważniejszym medium w Europie Środkowej. - Nat. Satankiewicz
czytaj

Armia bezdomnych bohaterów

Przykład nieograniczonego świata fantastyki. Tekst w ramach projektu 500 słów + 1 rysunek dziennie (kapustka i edrache) - Maciek Kapustka
czytaj

„Gottland” - Mariusz Szczygieł

„Gottland” to nie jest opowieść o radosnych kibicach hokeja, którzy przy kuflu piwa oglądają mecz i wspominają dzielnego wojaka Szwejka. - Anna Balcerowska 1 komentarz

subskrybuj

reklama


wyłącz reklamy

Vangelis - EL GRECO

El Greco (właściwie Dominikos Theotokopulos, gr. Δομήνικος Θεοτοκόπουλος, ur. 1541 w Fodele lub w Kandii na Krecie, zm. 7 kwietnia 1614 w Toledo) - malarz, rzeźbiarz i architekt hiszpański pochodzenia greckiego, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli manieryzmu i baroku.

 

 

Pierwsza wersja płyty Greka - kompozytora powstała w 1995 r. Była to "Foros Timis Ston Greco" w limitowanej edycji liczącej 3000 egzemplarzy. Pod koniec 1998 r. ukazała się wersja bardziej dostępna z kilkoma dodatkami. Została zmieniona oprawa i tytuł na "El Greco".

 

 
        Płyta jest swego rodzaju powrotem do czasów, kiedy artysta nie nazywał swoich kompozycji tylko nadawał im numery. I tak na słuchacza czeka 10 rozbudowanych utworów, które wzajemnie się przenikając, tworzą w pewnym stopniu nierozerwalną całość. Rolę klamry spinającej przejmuje nastrój, budowany już od pierwszego "mechanizmu" ("Movement I"). Nie znajdziemy na tym krążku kompozycji dynamicznych ani też, przynajmniej odrobinę, rytmicznych. Wszystko zostało podporządkowane mistycznemu przeżywaniu muzyki, tak aby nie odbiegała zbytnio od wizualnego pierwowzoru. Udział artystów operowych w realizacji nagrań (m.in. Monsterrat Caballe - sopran) bardzo sprzyja w potęgowaniu wzniosłego nastroju. Tym samym muzyka stara się odzwierciedlać w swój nieuchwytny sposób, to co widzialne dla otwartej duszy, ale niewidzialne niestety dla oczu. Nie jest to z pewnością płyta łatwa w odbiorze. Wymaga pewnego zaangażowania, żeby nie powiedzieć wyobraźni. Pewną pomocą mogą być reprodukcje dzieł El Greco (dostępne m.in. w "Sztuce świata" wydawnictwa Arkady). Warto je przejrzeć przed wysłuchaniem krążka (lub w trakcie słuchania). Czy Vangelis został w jakiś sposób zauroczony twórczością swojego rodaka z przeszłości wydając pozycję po raz drugi? Czy uznał, że ulotna ilustracja dźwiękowa dostarczy dodatkowych wrażeń estetycznych podczas oglądania dzieł Dominikosa? Nie jest to wykluczone.
        Tytułem zakończenia mały pomysł - propozycja. Nie wiem jakie muzeum (galeria) na świecie posiada największy zbiór dzieł El Greco. Czyż jednak nie byłoby to interesujące, gdyby w sali zawierającej obrazy mistrza ze sprytnie zakamuflowanych głośników sączyłyby się niezbyt głośno kompozycje Vangelisa z opisywanej płytki? Moim zdaniem efekt byłby niezaprzeczalnie ... mistyczny.
                
Cez-Ary
 

przysłano: 21 stycznia 2010, 14:39
opublikowano: 21 stycznia 2010, 14:36
Grzegorz Cezary Skwarliński
Grzegorz Cezary Skwarliński premium
40 lat 3m metropolia
Autor całej serii artykułów poświęconych el-Muzyce czyli muzyce elektronicznej. Pracownik administracyjno - techniczny Muzeum Miasta Gdyni
Ministerstwo Sztuki
Zasłużeni dla serwisu

 dodaj do ulubionych drukuj
Oszczędzaj papier.
Pomyśl zanim wydrukujesz!
wyślij znajomemu
Marsyn
Marsyn
16 lutego 2010, 21:17
lubię tą płytę :)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
subskrybuj


dodaj do zestawu