Usprawniliśmy naszą wyszukiwarkę.
Wypróbuj ją!

Czy to jest ta „dobra poezja”? Wiersze Grzegorza Kwiatkowskiego.

strony: poprzednia 1 2 3
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski
19 sierpnia 2010, 12:54
Zdanie Oli już znamy, wcześniej Tomasz Smogór też już diagnozował i uogólniał, zbliżamy się powoli do końca tego wątku.

Proponuję więc, na koniec przeczytać i dać swoje zdanie na temat dwóch wierszy z nowego tomu Grzegorza Kwiatkowskiego, który właśnie, jeszcze gorący, leży na moim biurku. Zapowiadam, że autor najciekawszego szkicu o poezji Kwiatkowskiego (niekoniecznie apologii) otrzyma ten tomik.

"Osłabić", Wyd. Mamiko, Nowa Ruda 2010.
s. 7. (Prolog):

"inne"

jak trudno było mu to zrobić z własnej pychy
woli mocy
czy tęsknoty za kimś
z kim został dawno rozdzielony

stoi na ośnieżonej polanie i otwiera się na inne
i chce aby inne go pożarło a potem aby on pożarł inne

...............

i drugi wiersz - tytułowy (s. 34) :

"osłabić"


świeże bułki wkładaliśmy do zamrażarki
a potem do piekarnika
tak że znowu były świeże

tak bardzo chciałabym ci je mamusiu dać
ale mieszka w tobie rak

i to mogłoby go umocnić
i to mogłoby mnie osłabić
dominika ciechanowicz
dominika ciechanowicz
19 sierpnia 2010, 23:16
Sobie tak myślę, że to "inne", co to peel chciałby, żeby go pożarło i co to on chciałby je pożreć, to wszystko to, co odtrącone, wykluczone przez totalizujące systemy. Jest świadom różnorodności usytuowanej gdzieś na obrzeżach i chciałby tej różnorodności udzielić głosu. Skoro poeta cierpi za miliony, to ten cierpi za tych odrzuconych. Taki ponowoczesny cierpiętnik.

Chociaż samo słowo "pożarł" brzmi zabawnie, na moje językowe wyczucie.

Przy tym drugim wierszu się popłakałam, więc może coś napiszę, jak przestanę beczeć.
Tomasz Smogór
Tomasz Smogór
19 sierpnia 2010, 23:25
No tym razem niewiele przychodzi mi do głowy ponad to, co jest napisane.

W pierwszym odwołuje się do woli mocy Nietzschego i kluczowe wydają się być owe ,,inne".

W drugim, w 4 wersie, ,,dać'' dałbym przed ,,mamusiu''. Przekaz czytelny.
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski
20 sierpnia 2010, 15:16
Dla mnie to, co piszesz na końcu ,Tomku, to jest właściwa i trudna do podważenia diagnoza poetyzowania Kwiatkowskiego. Ten autor pisze czytelnie, przynajmniej takie mamy wrażenie i to jest istotne, bo tylko tak dostępujemy kontaktu z tymi wierszami, w lekturze, która mówi nam, że wiemy, rozumiemy, czujemy, mamy niechęć, jesteśmy zniesmaczeni bądź zachwyceni. Pisali już o tym krytycy i recenzenci wierszy Kwiatkowskiego, w tej kwestii się zgadzam z nimi - to jest poezja czytelna, ale na pewno nie jest prosta, mimo, że używa prostych form wyrazu. Kwiatkowski gra tutaj na niuansach odczuć i strzępach wspomnień, troskliwie przechowywanych przez każdego czytelnika. Pamięć znajduje zatrudnienie podczas lektury wierszy nie tylko dlatego, że one stają się naszymi zapisami, jeśli się stają, ale również po to by budzić w nas poczucie bycia skądś, bycia z kogoś, choćby z innych, lub skądinąd. Mam dużo empatii z Kwiatkowskim. Te wiersze trafiają do mnie, nawet jeśli nie na długo, to jednak celnie. Poruszają, lub choćby wprowadzają w drżenie struny mojej wewnętrznej wrażliwości, tej niezbyt często ujawnianej światu części duszy.
A on mnie wywołuje. I to mnie osłabia. Bo czuję się inny niż mi się wydawało jaki jestem. Czuję, że wielu rzeczy nie mógłbym tu poczuć, z własnej pychy i wyobrażenia o pokładach woli mocy w moim jestestwie, ale tak bardzo mam ochotę, żeby to coś, czego znak obecności daje nam Kwiatkowski w wierszu 'inne" , pożarło mnie, przegryzło, przemieliło i wypluło, że jestem gotowy zrobić to coś: przyjąć proste emocje, czytelny przekaz, druzgocące uświadomienia, codzienny nihilizm połączony z afirmacją własnej istoty i niczego więcej, a więc samotność; Jestem w stanie dać się pożreć - bo mam ochotę po wypluciu wstać na równe nogi, otrząsnąć się z jadu świata i pożreć go jak bułkę z szynką na śniadanie. Dokładnie tak! I niestety żarłbym tę bułkę patrząc na głodna resztę świata, resztę całego głodu świata, mojego głodu świata wiedząc, że nie mogę się nią z nikim podzielić, a już na pewno nie z najbliższymi - bo to mogłoby ten świat i ten głód zwielokrotnić i osłabić mnie w nim. Trudno. Jestem tu sam i pogodzenie się z ta myślą jest wydaniem się na pożarcie. Czy tego chcę czy nie.

Smacznego!

Ktoś ma pomysł na deser?
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski
20 sierpnia 2010, 15:19
Domka, przy tym drugim wierszu mam ochotę powiedzieć (zakląć): K..., jaki to prosty wiersz! K..., jaki to mocny wiersz! I o to mi chodzi w tym moim podekscytowaniu poezją G.K. To działa. Po prostu.
Olivia B.
Olivia B.
20 sierpnia 2010, 15:45
Co do drugiego, Pawle, dobrze to ująłeś. Chyba już teraz wiem który wiersz Kwiatkowskiego zapamiętam. Jest to właśnie ''osłabić''... Naprawdę jest poruszający. :)
Marcin Sierszyński
Marcin Sierszyński
20 sierpnia 2010, 16:00
Ten pesymizm wyziewa z wierszy Kwiatkowskiego w taki sposób, że ciężko się z nim nie zgodzić. Jest celny. Gdyby chcieć go wypowiedzieć w taki właśnie sposób - bez zbędnego patosu, zwodniczo obojętnie - stanąłby w gardle każdy wyraz. Czy to nie właśnie tu tkwi ta niedefiniowalna siła jego wierszy?
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski
20 sierpnia 2010, 16:40
Tu. A owo tkwienie, ze swojej przedziwnej natury, która kpi sobie z ruchu i czasu, pozwala nam stanąć poza czasem - na ośnieżonej polanie! I czuć, co utkwiło.
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski
22 sierpnia 2010, 12:23
Drodzy moi, kończę wątek z poezją Grzegorza Kwiatkowskiego wierszem z 57. strony tomu "osłabić"


"przeszczep"

o nawracani w starości albo wieku średnim –
przeszczep idei nie zostanie przyjęty

twarz mężczyzny będzie zawsze twarzą ojca
twarz kobiety będzie zawsze twarzą matki






Zabierajmy się do roboty. Proszę Was o szkice o poezji G.K. do końca sierpnia. Zgodnie z wieloma przesłankami będzie ciekawie jeśli wrzucimy blok tematyczny dnia 1 września.

Powodzenia. Najlepsze szkice zostaną nagrodzone.
Olivia B.
Olivia B.
22 sierpnia 2010, 17:13
Ja się tylko wypowiem, że ten trzeci tomik ''pasuje mi'' najbardziej i wywołuje więcej skojarzeń niż oba poprzednie razem wzięte , ale szkicu nie dam rady napisać. Przykro mi bardzo, za dużo mam teraz na głowie, a jak mam napisać ''na odwal'', to wolę wcale.
Co do tekstu powyższego, to kojarzy mi się tak:
1. ludzie się nie zmieniają
2. nasze postrzeganie na ludzi się nie zmienia, zawsze będą tym, za kogo uznaliśmy ich wcześniej.
3. społeczeństwo wbija ludzi w konkretne role. kobieta ma być matką, mężczyzna ojcem i to jest ich podstawowe zadanie. można to rozwinąć dalej - to zabrzmi śmiesznie, ale tak mi się jakoś skojarzyło - ani kobieta, ani mężczyzna nie jest człowiekiem. są po prostu kobietą i mężczyzną. jak piasek i błoto (niby to samo, a jakoś rozdzielone, inne, w konkretne roli i z konkretnymi atrybutami) - taki dziwny podział przed którym się nie ucieknie (chociaż wg mnie jest przereklamowany! ale to tylko dygresja...). co więcej? hmm... myślę, że przy następnym czytaniu pewnie wpadłoby mi do głowy coś innego. to tekst z gatunku tych, co skłaniają do myślenia, a jednocześnie są proste, prawie dosłowne, ale to jest akurat jedna z podstawowych cech poetyki Kwiatkowskiego, więc nie ma się co dziwić. i na koniec: pisałam wcześniej, że zapamiętam ''osłabić''. teraz dodam, że ''przeszczep'' również. m
Figa
Figa
22 sierpnia 2010, 18:20
Mnie się wydaje, że tu nie chodzi o kobietę i mężczyznę tylko o kobiecość i o męskość. Młode pokolenie myśli, że ci w wieku średnim i starszym nie rozumieją i fakt, najczęściej nie rozumieją homoseksualistów. Dla nich jak kobieta, to tylko z mężczyzną i odwrotnie. I nie wbije się im, że tak nie jest, że baba już nie siedzi w kuchni i nie chowa dzieci a chłop z piwem przed telewizorem po pracy chrapie.
Figa
Figa
22 sierpnia 2010, 18:28
starsi*
Olivia B.
Olivia B.
22 sierpnia 2010, 18:32
zjadło mi ostatnie zdanie zostawiając tylko jedną literkę. to znak, że mam mniej gadać? -.-
Figa, między innymi o to mi też chodziło - kobieta ma oddać się mężczyźnie, mężczyzna ma być myśliwym, rycerzem, tatusiem i czym tam jeszcze.... a to te, że oni mogą mieć zupełnie odmienne zdanie i inne marzenia już nie interesuje twórców tego śmiesznego podziału, czyli... babć/teściowych etc i jednocześnie wiadomo, że ta sytuacja się nie zmieni, stare drzewo nie lubi nowej ziemi, a konserwatyści nie lubią zmian w ideologii - przez to te zmiany nigdy nie wejdą do końca w życie, bo zawsze będzie jakiś margines, dla którego siwe będzie białe a granatowe, czarne.
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski
22 sierpnia 2010, 21:27
Tak, dużo racji w tym, co piszecie. Prosty, zaopatrzony w drwinę, zastanawiający, jednocześnie zrozumiały. Ale zostaje coś do przemyślenia, wiersz się wpisuje w pamięć. Jest tak napisany, że dwie ostatnie linijki brzmią magicznie, podniośle, modlitewnie, i w tym również tkwi siła koanu, powtarzanego przez wieki schematu. Jest w tym dystychu i całym krótkim wierszu jakiś współczesny profetyzm. Niesamowite jest to, że w czterech prościutkich linijkach tekstu można zaszczepić tkankę klimatu. Ten przeszczep jest naturalny, to przeszczep archaicznej poetyki do współczesnej formy wiersza.

...

Oli, czy Twój szkic o Kwiatkowskim, który mi przysłałaś - zostaje w tej formie, czy może chcesz coś dodać lub zmienić? Wrzucam go 1 września...
Olivia B.
Olivia B.
22 sierpnia 2010, 21:34
Jeśli chodzi o ten staaaaaaaaary, to nawet nie pamiętam co za bzdury tam napisałam i już go nie mam. Ale pamiętam, że napisałam, byś zrobił z nim co chcesz i to podtrzymuję. Z tym tylko, że tamten tekst dotyczył dwóch pierwszych tomików, a trzeci odbieram zupełnie inaczej i wypadałoby napisać nowy tekst, ale niestety nie podejmuję się tego. To tyle.
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski
22 sierpnia 2010, 21:44
Może chociaż akapit dołączysz o nowym?
Olivia B.
Olivia B.
22 sierpnia 2010, 22:24
Uparty jesteś! ;) Ale raczej nie, naprawdę...
Paweł Kaczorowski
Paweł Kaczorowski
22 sierpnia 2010, 22:41
OK. Pozdrawiam.

Pozostałych uczestników Niszy bardzo mocno zachęcam do pisania o Grzegorzu Kwiatkowskim.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać na forum
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się

strony: poprzednia 1 2 3



Prześlij swoją opinię

Napisz do nas i podziel się swoimi uwagami lub sugestiami.
Twoje zdanie jest dla nas bardzo ważne.

wpisz wiadomość

podpis
adres e-mail

tylko jeśli chcesz otrzymać odpowiedź.

Wspomóż Wywrotę

Wywrota jest organizacją non-profit. Jeśli podoba ci się to, co robimy – wspomóż naszą działalność:
kwota:
Usługa realizowana jest przez serwis dotpay.pl obsługujący wszystkie popularne metody płatności.