ja to w sumie mam dylemat, bo w gruncie rzeczy niby to jest słabe, pachnie oczywistością, ale z drugiej strony nie wiem czy taka odezwa mogłaby inaczej wyglądać. jasne - zastosować metafory i inne środki stylistyczne, które przemycą sens. to by było dobre, gdyby o przemycanie rzeczywiście chodziło. dla mnie to coś w stylu: współczesne kobiety wolą brutalów.
gdybym miała oceniać sam problem, to pewnie uznałabym tekst za dobry. jednak poezja to całość, kunszt słowa, a rym ziemia-kamienia o umiejętnym posługiwaniu się słowem nie świadczy.
ja was rozumiem, dzięki za komentarze, dochodzę do wniosku że poeta ze mnie słabiutki, ja chyba po prostu przelewam jakieś ważne dla mnie samego myśli i ubieram je w coś jak by wiersze, może to o czym piszę jest i banalnie oczywiste ale odnoszę wrażenie że zbyt mało skupiamy się w życiu na sprawach oczywistych i mimowolnie dajemy się ponieść mrzonce o samodzielności społecznej i samodecydowaniu o własnych losach.
ten "wiersz" jest o samotności w walce o samoistnienie. don't touch ^^
troszkę zmieniłem, ale zauważcie, wiersz jest wprost proporcjonalnie słaby do treści jaką przekazuje. o tym właśnie w nim mowa. dzięki jaca że turu turu wspomniałaś, jest mi bardzo bliski.
tak, tylko nam nie chodzi o przesłanie : ) Sposób wykonania jest pozostawiający wiele do życzenia. A co Poety Emila to nie jest tak strasznie znowu : ) Artysta z Ciebie niebywały:D
wiesz, nie chce walczyć o ten tekst, wstawiając go wiedziałem że jest bardzo słabiutki jako poezja, ale właśnie dlatego tu jest, malutki pośród potężnych. i przetrwa. ^^
Cóż, pewnie jak zwykle mam odmienne zdanie, ale mnie ta prostota wzrusza. Miło widzieć, że we świecie, w którym wartościami są buta i egoizm, jest ktoś, kto chce być 'dobry i miły słaby i nad wyraz wrażliwy'. Pozdrawiam, Emilu.
Podoba mi się. Utwór bardzo zgrabny z ciekawą tematyką. Nie lubię pospolitego przećkania, przerostu formy nad treścią, która często urasta do formy samogwałtu literackich impotentów.
Daję wyśmienity bo tak i już.