Dominika, jakby to ująć... sprawę chyba nakreśla najbardziej zachowanie moich rodziców, którzy z przerażeniem czekają aż powiem, co mi do głowy wpadło. a i tak przecież wiedzą tylko jakieś 2%
Justyna, ja się rozpływam, jak czytam. Dla mnie jest to majstersztyk łączenia pozornie niepasujących obrazów. Jest to forma, w której kocham się przeogromnie i mam problem z obiektywną oceną. Po prostu. To tekst na gwiazdę. Ten fragment zaczynający się od słów: "Coś się szykuje..." i scena z budki... Poczułam się, jakbym oglądała czarno-biały film, gdzie nawet dialog jest jakby narracją w odcieniach szarości. I nagle z ekranu razi po oczach czerwień ust. Fragment subtelnie naładowany erotyką i to jest Twoja bardzo mocna strona. Widać to w wielu tekstach.
I ten obraz zalewu, bohater stojący na granicy, chcący ją przybliżyć, przenikać światy, a jednocześnie "jej ciężar wprowadził go w zdumienie".
Pomijając dedykację :P, ja się bardzo odnajduję w tym opowiadaniu. :) Na Wywrocie mało kto sięga do takich klimatów i mam prywatnie wielki niedosyt. Dziękuję Ci przeogromnie. Sama przyjemność czytania. Mam nadzieję, że jeszcze ktoś się wypowie, żeby nie było, że prywata. A poniżej kilka uwag:
"krzaków, i pomyślał" - bez przecinka
"którego substytutu żaden prosty wieśniak nie wytworzy, ba!" - sugeruję osobno "Ba!"
"Miał wątpliwości nawet czy naukowiec by podołał" - przecinek po "nawet"; chociaż bardziej naturalnym wydaje mi się przesunięcie akcentu z wyrazem "nawet": "Miał wątpliwości, czy nawet naukowiec by podołał", więc wtedy po 'wątpliwości'
"co bezlitośnie stwierdzało fakt, że wybiła trzecia" - nie podoba mi się; słowo 'stwierdzać' tu nie pasuje. Może: "co znaczyło, że bezlitośnie wybiła trzecia".
"więc kontynuowała" - dwukropek po 'kontynuowała'
"powiedziała nie spuszczając wzroku z warg" - przecinek po 'powiedziała'
"ci zasnąć przed ekranem, po których właśnie się przechadza" - nie jestem pewna, co tak naprawdę chciałaś powiedzieć, ale zamiast 'których' może 'którym'?
"smak perłowych zębów. Zwężone oczy wtórowały śmiechowi, kiedy stwierdziła, że jest całkiem smaczny" - 'smak' i 'smaczny'; może 'apetyczny'? ;)
"Rozmywał się, podczas przeglądania" - bez przecinka
"Popatrzył na swoją twarz, odbitą w tafli jakiegoś zabrudzonego zalewu, obrośniętego na dodatek zgrają kiczowatych w banalności krzaków, i pomyślał, że coś mu umknęło w tej opowieści." - no ja myślałam, że od twarzy do krzaków to będzie jako zdanie wtrącone i że dlatego przecinek. niektórych zasad to ja chyba w życiu nie opanuję :/
o! z ta wybitą trzecią to teraz mocno będzie brzmieć
dobra, chyba wszystko już naprawione :) dzięki Asia!
"Popatrzył na swoją twarz, odbitą w tafli jakiegoś zabrudzonego zalewu, obrośniętego na dodatek zgrają kiczowatych w banalności krzaków, i pomyślał, że coś mu umknęło w tej opowieści." - dla mnie nie ma to charakteru wtrącenia, a raczej kontynuacji, ale wymądrzać i upierać się nie będę. Mam inną propozycję: "Popatrzył na swoją twarz, odbitą w tafli jakiegoś zabrudzonego zalewu, obrośniętego na dodatek zgrają kiczowatych w banalności krzaków. Pomyślał, że coś mu umknęło w tej opowieści."
:)
to zostawię to na razie tak, może inni się wypowiedzą tu czy gdzie indziej, bo nie chcę dwóch zdań pod rząd zaczynać od czasownika, mimo że to by było chyba najlepsze wyjście.
Najbardziej podoba mi się to, że sama tak niesamowicie wykorzystując swoją wyobraźnię, pozwoliłaś na to samo również i mojej skromnej osobie. Można po tym tekście hulać - pozwalając powstawać obrazom, jak i interpretacjom zdarzeń.
Ja tu sobie więc jeszcze będę hulał, co nie przeszkadza już teraz przychylić się do pomysłu Joanny - niech się to innym dobrze w oczy rzuci. Gwiazda... bez wątpienia.
świetny tekst!!!.
"Michel to ty, trzeci krzyż na Golgocie, upadający od pięćdziesięciu lat na paryską ulicę z pomocą policyjnych kul." -ten obraz jednak jest za mocny i jakoś moim skromnym zdaniem za bardzo wystaje poza resztę tekstu...pzdr.
Niesamowity, wielopłaszczyznowy i nieogarnięty. Nieogarnięty na raz, na dwa... Niewątpliwie powoduje we mnie uczucie, że ile razy go nie przeczytam, zawsze znajdę coś innego.