nie wiem czy to istotne, ale anarchiści sami w sobie nie mają charakterystycznego ubioru. Glany to cecha metali i punków... a że punkowie i metale to anarchiści? popatrzmy na to z dystansu...znam pewnego anarchiste który glanów nie nosi - bo o dziwo dla autora on [i ja też] nigdy nie sądził że są mu potrzebne czy chociażby mu się miały podobać. zauważmy że tak na prawdę prawdziwi anarchiści nie siedzą w szkołach i rokotekach - oni siedzą w federacjach i blokach anarchistycznych... tam szukaj prawdziwych anarchistów.
Wiesz, troche masz racje. Widziałam ostatnio na ulicy panienke, modną, w markowym płazczyku, wielką skórzaną torbą, rury plus "skarpeta na głowie". No, cała kwintesencja bezguścia, jakie ostatnio panuje w Warszawie. Popatrzyłam na jej nogi, wierząc iż znajdę tam a)baleriny b)botki c)skórzane buty do kolana. A tu co? Piękne, nowe glany. Myślałam, że szlag mnie trafi. Sama noszę glany i jest to dla mnie pewien symbol niezależności, wybicia się ponad innych, zaznaczenia swojej inności. No staje się trudne, gdy obecnie każdy sobie może kupi parę nowych steeli, bo cutyję "są teraz modne". Zaliczanie glanów do kanonu mody mnie śmieszy, podobnie jak dredy, ktore niedawno stał się poprostu modną fryzurą. Uważam, że rzeczywiście pozerów wśród ludzi jest od cholery dużo, czasami mam problem z odróżnieniem metala od dobrze wystywlizowanej dziewczyny. Ale powracając do zagadnienia. To, że noszę glany nie sprawia, że czuję się lepsza. Glany to następstwo przemian duchowych. Nosząc je tylko umacniam swoje przekonanie o niezależności.
Co do glanów: glany pierwotnie to buty uzywane przez robotnikow w roznych fabrykach alby ochronic stopy od urazow. Glany sa wiec ciezkimi solidnymi butami. Zastosowanie glanow jest jedno - moga sluzyc do obrony i ..ataku ;) i to powoduje ze nosza je punki czy metale jak i skini. kiedy wiec widze hipisa w glanach az sie gotuje w srodku,bo po co gosciowi ktory mysli tlyko o seksie cpaniu kwiatkach i POKOJU buty sluzace do takich celow?przeciez to pacyfista? tak samo sie wkurzam jak widze panienke chodzaca w glanach bo sa MODNE(czy do tego sluza zeby ladnie wygladac?) lub gosia z wesola czupryna i ROZWIAZANYMI sznurowkami(jak wtedy z takiego "rozbrojonego"glana korzystac?) to jedna wielka pomylka. Ludziom w glowach sie ... :/ efektem jest to ze trudno prawdziwego bruda rozpoznac od bandy pozerów. zenada.
tak się skłąda że te glany dostępne w sklepach dla metali nie wiele mają wspólnego z tymi glanami robotniczymi. wiem bo mój ojciec do roboty nosi PRAWDZIWE glany. jest górnikiem.
zastosowanie glanów "ze sklepu dla metalowców" jest nijakie, dla mnie to są buty troche inne niż wszystkie, a i tak każdy może je mieć - więc nie widzę w czym tu się podniecać.
a co może służą do kopania ludzi? proszę Cię nie dołuj mnie bo jeśli tak na prawdę myślisz to żal mi subkultury PUNK, nie dość że nie żyje, to jeszcze jej (pseudo) przedstawiciele "kopią leżącego"
a tak ogólnie to myślałem że na wywrocie są lepszej jakości artykuły.
glownie tak;) a co do kopania leżącego - Punki honorowe nie sa i nigdy nie byly jakbys nie wiedzial;) i glany sa do tego uzywane. co oczywiscie nie znaczy ze mozna(jak to czynia skini) skopac byle kogo za nic. a do jakiej subkultury Ty nalezysz?
A ja noszę glany ale jeszcze nikogo nie skopałem : / Ale obiecuję to nadrobić, bo szkoda by się tak buty marnowały.
Prawdziwych anarchistów można szukać też w szkole. Bo anarchista nie równa się cieciowi czy idiocie, choć i tacy bywają.
Państwo - nie, praca - tak. Więc jak najbardziej szukać tych prawdziwych w szkole, choćby w zawodówce.
A wracając do glaniochów, mnie też szczerze mówiąc wkurza ta moda na glany. Komercja wszędzie się wśliźnie. Życie.
Ja tam glany noszę bo są przede wszystkim wygodne. Mimo że pasują do stylu, jaki sobie wyrobiłam, z początku niemyślałam o nich jako o dodatku. Pamiętam że kupiłam je pare lat temu, gdy jechałm na obóz harcerski (większość harcerzy z którymi się spotkałam takowe posiada, pasują do munduru :)). Z resztą, niewydaje mi się żeby noszenie galnów było modne. Raczej kojarzy się ze skrajnościami (jeśli mam glany i cokolwiek czarnego- jestem satanistą, punkiem, dresy których mnóstwo w moim mieście mnie nienawidzą... itp, itd, a jak podejdziesz bliżej to cię zglanuje), ja setki razy usłyszałam wiele niemiłych słów na mój temat, gdy w/w miałam na nogach. Co do anarchistów... nigdy nie spotkałam takiego prawdziwego- z przekonania, a nie dla szpanu.
slc, o ile się nie myle ty myślisz tylko o tym by kogoś skopać... gdybyś poczytała więcej książek ,ze punki i metale to często pacyfiści, którzy nienawidzą biajtyk i tym podobnych... a zresztą przemyśl to "jak tu się buntować w trampkach" ... albo za wygląd... jesteś super koleś, jesteś metalem/punkiem a techno cie i tak skopia na ulicy jak będzie w trampałkach... lepiej mieć glany. A zresztą glany to najlepsze buty. Są przewiewne, stopa się prostuje, noga sie wzmacnia pod codziennym ciężarem (to jest taki trening :D) i jak cie napadna na ulicy to mozesz ten drugi lepeij niech sie schowa a po za tym nie jest w nich gorąco lato ani zimno w zime. Glany to naj buty.