„Jak pięknie wiatr układa piach
Tam gdzie nas nie ma.”
J. Kofta
Słuchając utworu Rity wróciłam myślą do „Wyspy” Kofty.
Kochankowie bowiem na zatłoczonej plaży są zupełnie sami.
Podmiot liryczny nosi w sobie jedno z takich magicznych miejsc, gdzie mewy, morze, patyki, kutry, słońce, łabędzie, piach, „zamglone” oczy mężczyzny oraz jego ciepłe dłonie.
Autorka buduje obraz przede wszystkim spełnionej kobiety, szczęśliwej, kochanej, chcianej, pożądanej. Świat przedstawiony, to bardzo wonny, kobiecy, subtelny, ciepły zakątek nadmorski.
***
”Morze po sezonie
wciąż noszę w sobie - dzięki tobie”
Ten utwór jakże jest inny od „Samotności”. Kobieta staje się tutaj dzięki mężczyźnie.
Nie ma w nim samotności. „Obiekt westchnień” nawet jeśli się oddala , to Rita dalej te cudowne chwile nosi w sobie.
***
Muzyka…., lekkie kołysanie fal, dotykanie dźwięków , powiedziałabym, że wręcz próba ugłaskania.
Ciekawym zabiegiem jest użycie instrumentu o nazwie – kazoo. Jak podaje wikipedia, to flet rzezańców. Mówiąc po polsku, to po prostu instrument należący do grupy membranofonów dętych. Jego dźwięk przypomina mi odgłosy mew. Wśród tłumu wyciszonych dźwięków gitary, flet wręcz krzyczy; interesujący zabieg…
Tam gdzie nas nie ma.”
J. Kofta
Słuchając utworu Rity wróciłam myślą do „Wyspy” Kofty.
Kochankowie bowiem na zatłoczonej plaży są zupełnie sami.
Podmiot liryczny nosi w sobie jedno z takich magicznych miejsc, gdzie mewy, morze, patyki, kutry, słońce, łabędzie, piach, „zamglone” oczy mężczyzny oraz jego ciepłe dłonie.
Autorka buduje obraz przede wszystkim spełnionej kobiety, szczęśliwej, kochanej, chcianej, pożądanej. Świat przedstawiony, to bardzo wonny, kobiecy, subtelny, ciepły zakątek nadmorski.
***
”Morze po sezonie
wciąż noszę w sobie - dzięki tobie”
Ten utwór jakże jest inny od „Samotności”. Kobieta staje się tutaj dzięki mężczyźnie.
Nie ma w nim samotności. „Obiekt westchnień” nawet jeśli się oddala , to Rita dalej te cudowne chwile nosi w sobie.
***
Muzyka…., lekkie kołysanie fal, dotykanie dźwięków , powiedziałabym, że wręcz próba ugłaskania.
Ciekawym zabiegiem jest użycie instrumentu o nazwie – kazoo. Jak podaje wikipedia, to flet rzezańców. Mówiąc po polsku, to po prostu instrument należący do grupy membranofonów dętych. Jego dźwięk przypomina mi odgłosy mew. Wśród tłumu wyciszonych dźwięków gitary, flet wręcz krzyczy; interesujący zabieg…
to jedna z moich ulubionych piosenek z płytki :)
Miło wiedzieć, że "Morze po sezonie" ulubiłaś :)
pozdrawiam
Zaloguj się Nie masz konta? Zarejestruj się