klimat wyciszajacy i bardzo senny. ale to chyba dobrze, bo jak inaczej mozna. zastanawiam sie, czy mozna ten wiersz powiedziec tak jakby poddawac w watpliwosc slowa poety. tak jakby nie do konca sie z nimi zgadzac. bo przeciez my mozemy ufac Bogu mniej niz sam ksiadz. a wierszem mamy mowic to co sami czujemy i w to co my sami wierzymy.
wiec jak mowimy slowa "a ja juz wierny tobie zostane o Chryste", moze tutaj warto zadac pytanie? czy tak napewno ja jako recytator mysle? czy ja sie z tym zdaniem identyfikuje. i koncowka: "na kleczkach bede ci jeszcze szeptac.."... tu tez warto sie zastanowic co ja sam chce tymi slowami powiedziec. czy te kleczki sa wazne, czy to szeptanie wazniejsze. a moze ani jedno ani drugie. brakuje mi w tym wierszu Ciebie Hubercie. nie wiem co Ty tak naprawde sadzisz i myslisz odmawiajac ten paciez.
wiec jak mowimy slowa "a ja juz wierny tobie zostane o Chryste", moze tutaj warto zadac pytanie? czy tak napewno ja jako recytator mysle? czy ja sie z tym zdaniem identyfikuje. i koncowka: "na kleczkach bede ci jeszcze szeptac.."... tu tez warto sie zastanowic co ja sam chce tymi slowami powiedziec. czy te kleczki sa wazne, czy to szeptanie wazniejsze. a moze ani jedno ani drugie. brakuje mi w tym wierszu Ciebie Hubercie. nie wiem co Ty tak naprawde sadzisz i myslisz odmawiajac ten paciez.
Zaloguj się Nie masz konta? Zarejestruj się