Społeczność
Literatura
Muzyka
Śpiewnik
Teatr
Kino
Galeria
Wywrota - komuna internetowa
Usprawniliśmy naszą wyszukiwarkę.
Wypróbuj ją!
Wywrota
muzyka
Wasza muzyka MP3
Zaloguj się
Zarejestruj się
prześlij
artykuł lub newsa
wiersz lub opowiadanie
pracę do galerii
tekst piosenki
nagranie MP3
muzyka
fan kluby
Wasza muzyka MP3
Promo MP3
recenzje płyt
Inne nagrania autora
Bezsen - Witold Adam Rosołowski
wyśmienity 4 głosy
3 komentarze
RATOWNIK - Witold Adam Rosołowski
wyśmienity 2 głosy
2 komentarze
Szulmierz - bylecem tożtomitowym zatrzaśnięte w bajdę. - Witold Adam Rosołowski
bardzo dobry+ 3 głosy
3 komentarze
rss
więcej nagrań »
Witold Adam Rosołowski
Ciechanów
Nasza belle époque. Finał. - Witold Adam Rosołowski
wiersz Izabeli Fietkiewicz-Paszek
muzyka i wykonanie W. A. Rosołowski
rozmiar:
4.89 MB
przysłano:
4 lutego 2009
opublikowano:
5 lutego 2009
wgrywam utwór...
pobierz plik mp3
bardzo dobry
2 głosy
dyha
bardzo dobry
[konto usunięte]
bardzo dobry
0
0
0
0
0
2
0
SEWERYN PAPROCKI
SEWERYN PAPROCKI
5 lutego 2009, 23:50
co to za poglos??
Witold Adam Rosołowski
Witold Adam Rosołowski
6 lutego 2009, 09:13
todawne nagranie - dziś staram się go już nie stosować
SEWERYN PAPROCKI
SEWERYN PAPROCKI
6 lutego 2009, 11:18
No to spoczko. tekst ladny i glos tez masz ciekawy.dobrze wiemy ,ze poglos wszystko zmienia:/.choc czasami ladnie pasuje:)ja zakupilem nowe sprzety I eksperymentuje ostatnio(jak widac)..ale to po to aby znalesc swoja "forme":).pozdrawiam
dyha
dyha
6 lutego 2009, 21:30
Hmm. Powiem, że masz bardzo ładny głos i wokal nie jest Ci obcy. A ten pogłos? - raczej też jest ciekawy.
Witold Adam Rosołowski
Witold Adam Rosołowski
8 lutego 2009, 13:38
dziękuję, dziś już staram się pogłosu nie używać
Witold Adam Rosołowski
Witold Adam Rosołowski
21 maja 2009, 20:00
literatura.waw.pl/index.php?option=com_content&tas…
WIERSZ MIESIĄCA KWIETNIA 2009
Izabela Fietkiewicz-Paszek
Nasza belle époque. Finał
Dla Andrzeja Kühna
zamiast listu zostawiłeś drzewo
genealogiczne. korzenie sto lat w głąb,
sto imion. suchych, szeleszczących
jak liście pod tamtym drzewem w górach,
gdzie ukryłeś z kolegami dzwon, złożyłeś
przysięgę, że po niego wrócisz. pół wieku
później, w dniu pogrzebu, głośno było
o dzwonie znalezionym w górach. uderzył
we mnie ten kontrapunkt jak mocna kontra,
jak kontrast: najpiękniejszy dzień lata i ja
obleczona w czerń - zasłaniam lustro.
***
czas rozdać obrazy, szable, książki, zbierane
na ulicy, pod ostrzałem, kartka po kartce.
czas przetopić dzwon, zmienić kształty,
znaleźć inne wymiary, pozbawić świat
jego dawnej struktury.
***
w rocznice chodziłeś na groby przyjaciół
napić się z nimi wódki. teraz ja
będę spotykać się z tobą, gdzieś
pośrodku czasu, przyjdę z Breuglem,
opowiesz mi o triumfie śmierci
18 maja / 23 czerwca 2007
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze
Zaloguj się
Nie masz konta?
Zarejestruj się
rss
Prześlij swoją opinię
Napisz do nas i podziel się swoimi uwagami lub sugestiami.
Twoje zdanie jest dla nas bardzo ważne.
wpisz wiadomość
podpis
adres e-mail
tylko jeśli chcesz otrzymać odpowiedź.
Wspomóż Wywrotę
Wywrota jest organizacją non-profit. Jeśli podoba ci się to, co robimy – wspomóż naszą działalność:
kwota:
10
25
35
75
100
inna
zł
Usługa realizowana jest przez serwis dotpay.pl obsługujący wszystkie popularne metody płatności.
WIERSZ MIESIĄCA KWIETNIA 2009
Izabela Fietkiewicz-Paszek
Nasza belle époque. Finał
Dla Andrzeja Kühna
zamiast listu zostawiłeś drzewo
genealogiczne. korzenie sto lat w głąb,
sto imion. suchych, szeleszczących
jak liście pod tamtym drzewem w górach,
gdzie ukryłeś z kolegami dzwon, złożyłeś
przysięgę, że po niego wrócisz. pół wieku
później, w dniu pogrzebu, głośno było
o dzwonie znalezionym w górach. uderzył
we mnie ten kontrapunkt jak mocna kontra,
jak kontrast: najpiękniejszy dzień lata i ja
obleczona w czerń - zasłaniam lustro.
***
czas rozdać obrazy, szable, książki, zbierane
na ulicy, pod ostrzałem, kartka po kartce.
czas przetopić dzwon, zmienić kształty,
znaleźć inne wymiary, pozbawić świat
jego dawnej struktury.
***
w rocznice chodziłeś na groby przyjaciół
napić się z nimi wódki. teraz ja
będę spotykać się z tobą, gdzieś
pośrodku czasu, przyjdę z Breuglem,
opowiesz mi o triumfie śmierci
18 maja / 23 czerwca 2007
Zaloguj się Nie masz konta? Zarejestruj się