Ktoś mi wytłumaczy jaki sens/cel ma permanentne i wzajemne lizanie sobie tyłków przez niektórych użytkowników? Najlepszym przykładem panie o pseudonimach anastazja oraz rita - przecież one nie czytają już nawet swoich tekstów, tylko rozpływają się nad każdym jak słodziutki cukierek w owrzodziałych ustach. Czy po to panie piszą, żeby czuć się docenionym przez koleżankę, wątpliwą znawczynię literatury? W tym celu stworzono blogi, nasze klasy, fejsbuki oraz Teleranek.
[konto usunięte]
9 stycznia 2010, 13:10
Ja ci wytłumaczę. Ale pobieżnie, bo mam lepsze zajęcia. Otóż jest to jeden z przykładów zacieśniania więzów lokalnych społeczności (tu: internetowych). Wiadomo, że tak było, jest i będzie. Zło i dobro jest wieczne. Lecz nie może być wieczny Babilon.
A poza tym, nie ukrywajmy, analiza wymaga narzędzi krytycznych, a kto się będzie zajmował duperelami w poezji. Nieprawda-ż? ;) Więc zostajemy na poziomie: "to napisał [nick], więc jest dobre, a przy okazji lubimy się" - w różnych kombinacjach. Można? Można.
Johannes Tussilago
9 stycznia 2010, 18:34
Ano, mästalu, taki ma sens, że każdy użytkownik Wywroty ma prawo do wyrażania swojego zdania w formie komentarza lub/i oceny. To już było.
[konto usunięte]
9 stycznia 2010, 21:30
Tak. Ale wątpię, czy każdy jest w stanie uszanować czyjeś zdanie. Czasami nie powinno się tego robić, nie powinno się też mieszać w to relatywizmu. Wyciągając wnioski z postępowania mastala, chyba jednak szkoda tracić czasu na jakiekolwiek rozwijanie tematu. :P
oli
15 stycznia 2010, 07:29
Przyglądając się sytuacji na Wywrocie mam jeden wniosek - stanowczo nadeszła już pora, żeby przypomnieć wszystkim to: www.wywrota.pl/db/artykuly/11674_apel_do_ludzi_wyw…
To, że stworzyło się koło wzajemnej adoracji, i kto tak naprawdę do niego należy - wszyscy widzimy.
Nie umyka nam także niestosowne, a momentami nawet niesmaczne zachowanie pewnych użytkowników.
Osobiście wytykać palcami nikogo nie będę. Każdy chyba zdaje sobie sprawę z tego, co robi. Odwoływać się do sumień też nie zamierzam, bo nie mam pewności, czy wszyscy je mają.
Jednakże uważam, że Wywrota to mimo wszystko fajny portal i wręcz zbrodnią byłoby pozwolić, żeby się zmarnował. Gorąco zachęcam do przeczytania tekstu kryjącego się pod moim linkiem i przemyślenia go.
Naprawdę warto obrażać innych wywrotowców? Uznawanie tylko jednego stylu poezji/fotografii za dobry tylko dlatego, że uprawiają go osoby, które lubimy (i nierzadko my sami) naprawdę jest warte tego wszystkiego? To miał być niezależny serwis o sztuce, a nie o tym, że A nie lubi B, więc będzie go prześladował, a jak już B poczuje się zaszczuty i opuści pole walki, to A zaczynie się nudzić i przerzuci się na C, ani o tym, że X pił tanie wino z Y, więc jego wiersze i zdjęcia są dobre, a cała reszta trzyma poezję w stagnacji... ani też o tym, że Z jest bogiem, bo ma ileś tam gwiazdek.
anastazja
22 stycznia 2010, 14:40
Dziękuję Ci Oli! dziękuję że starałaś się wytłumaczyć mastalowi o co chodzi:.. z lizaniem sobie tyłków" jak nazwał go cyt: "dupowłażenie". Nie miałam pojęcia że ów dzieciak (mastal) znajdzie miejsce do skarg aż tutaj. Mój drogi zalogowałeś się po to tylko, żeby obrażać ? masz prawo do krytyki wiersza, ale nie masz prawa krytykować tychże osób.
Nie możesz pojąć więzi międzyludzkiej? Z Ritą znamy się od dawna stąd ta zażyłość, czy to coś złego? Nawet jeśli nie piszę dobrych wierszy / dla Ciebie / to może są czytane u innych. To przykre kiedy młody człowiek jak TY zachowuje się wulgarnie do osób starszych. Bez szacunku? czy Ciebie ktoś obraził? czy boli Cię ludzka przyjaźń ? wpadasz na portal wrzucasz najgorsze oceny / nie tylko mnie / i skarżysz się. Nie rozumiem o co Ci chodzi? nie mam zwyczaju łamać regulaminu, czego nie robię. Natomiast Ty owszem, ponieważ piszesz wulgaryzmy w wierszach i napadasz niegrzecznie, a to nieeleganckie. Nie podoba sie nie czytaj, proste. "Żyj i daj innym żyć" ktoś mądrze powiedział. Jeszcze skromnie dopowiem Ci: nie bój się z tych lizanych tyłków nie będzie gwiazdek ani innego typu nagród, więc co ci szkodzi, niech sobie słodzą.
mästal
22 stycznia 2010, 15:30
Ależ nie mam nic przeciwko! Liżcie sobie do woli, ale wkurza mnie to, że na portalu, z założenia literackim (choć po części) odpieprzacie chałturę jak na naszej klasie. Przysiądźcie nad swoimi tekstami, poczytajcie, przeanalizujcie, zamiast całe odczucia sprowadzać do "pięknie", "rozpływam się" i. in. Zarzucacie mi, że nie czytam tekstów, tylko oceniam, to wy to robicie, bo cokolwiek by druga nie napisała, i tak będzie "słodkie" czy "przecudowne". Co do kurw, pierdolenia się, jebania i chujów w moich tekstach - mam do tego, kurwa, prawo. Licentia poetica!
dominika ciechanowicz
22 stycznia 2010, 19:25
licentia poetica - tonący brzytwy się chwyta chyba:)
Wybacz, nie mogłam się powstrzymać.
Kasia Czyżewska
22 stycznia 2010, 20:15
skoro Cię "wkurza", to może poszukaj portalu, gdzie nie istnieją więzi społeczne i gdzie okazywanie sobie emocji jest zachowaniem patologicznym i społecznie nieakceptowanym.
jeśli to dla Ciebie problem osobisty - polecam - jak Anastazja - nie zaglądać i się nie katować. Jeśli chcesz zobaczyć zmiany - cierpliwości.
po pierwsze a) wszyscy ewoluujemy w pisaniu - wolniej/szybciej. nie zauważasz - dłużej się przyglądaj.
po drugie b) mamy różne etapy pisania. czasem lepiej, czasem gorzej idzie nam oponowanie i przekazanie problemu.
po trzecie c) nie wiem, czemu służyć ma ten wątek. masz z zanadrzu program reformy świata?
jeśli masz jakieś wątpliwości - "ktoś mi wytłumaczy" - postaram się wyjaśnić w korespondencji - patrz: wyślij wiadomość. póki pierdolisz i chujasz w swoich tekstach - wola poetica.
skierowane pod czyimś adresem: patrz "permanentne i wzajemne lizanie sobie tyłków" plus wskazanie - jest w społeczeństwach cywilizowanych traktowane, jako obraza godności. Patrz: kodeks cywilny - nawet jeśli dla Ciebie tym nie jest - nie koniecznie dla strony przeciwnej.
Grzesiek z nick-ąd
23 stycznia 2010, 11:01
ja w tym temacie już kiedyś się wypisałem, ale nie omieszkam dopowiedzieć...
Mastal czy ty stanowisz co jest sztuką i jeśli tak to kto cię do tego upoważnił?
jeśli wymienionym przez ciebie paniom tak się podoba ich pisanie to dlaczego nie mają sobie o tym pisać?
bo tobie to się nie podoba? śmieszne...
"jeśli ktoś uważa coś za sztukę to już jest sztuką"
Jeśli ktokolwiek uważa że potrafi oceniać teksty znajomych i nieznajomych tym bardziej bez nalotu i subiektywizmu to jest marzycielem li tylko ...
na koniec : czy powinienem czuć się lizany po dupie kty kilku osobom notorycznie podoba się moje pisanie?
czy jeśli czytam Baczyńskiego od deski do deski bez zarzutu i wręcz z uwielbieniem to znaczy że liżę trupa po dupie?
więc Mastal w pierwszej kolejności żyj w zgodzie z własnym sumieniem bez potrzeby oceny postępowania innych a pewnie będziesz szczęśliwszym człowiekiem nawet wśród tej swojej poezji nasyconej tym czym ją nasyciłeś i wierz mi jeśli umiesz nie mieć do siebie pretensji za swoje pisanie to nie to raczej niedobrze:)
anastazja
24 stycznia 2010, 22:06
Dziękuję Tussi, Oli, domi, Kasi oraz Grzesiowi. W tej chwili liżę Wam wg.,mastala.
Z tego co widać, temu chłopcu nie wytłumaczy nic! Życie mu będzie tłumaczyć. Kończę i nie wracam do tej sprawy.Pozdrawiam serdecznie.
Rita
24 stycznia 2010, 22:32
O lizaniu i włażeniu do dupy mastalu mowy niema- nie lubię i tyle.
Reaguję na teksty zamieszczane na Wywrocie tak, jak mi serce dyktuje.Jeśli mnie takowy czymś zainteresuje, zachwyci, bądź w drugą stronę- piszę,to w komentarzu, bez zagłębiania się w analizę. Od tego mamy opiekunów. I nigdy nie obraziłam się na słowa krytyki- życzliwej dodam, z ich strony.
Próbuje wyciagnać z nich wnioski.
Co do Ciebie, uważam, że obrazileś nas z Anastazjią i nie podoba mi się to! To jest zwykłe, chamskie czepialstwo i bezczelność. Kto dał Ci prawo na takie zachowanie?!
Nie podoba się- nie czytaj.To tak jak z programem w TV.-przełącz kanał.Proste i nieklopotliwe.
Myślę, ze slowo- przepraszam jest w obec nas jak najbardziej na miejscu.no, chyba, że nie stać cie na nie, bo nie masz cywilnej odwgi.
A Twój wierszyk nam dedykowany...Szkoda słów.Może kiedyś dorośniesz.Na razie to totalna gówniarzeria.
oli
25 stycznia 2010, 04:19
Tak sobie dalej czytam, czytam i zastanawia mnie jedno: czym takie niby ''lizodupstwo'' jest gorsze od Twojej ulubionej rozrywki - obrażania innych? Myślę sobie, że czułabym się fajniej w sytuacji, gdyby ktoś prawił mi ciągle komplementy, niż w takiej, gdy plułby na mnie. Czepianie się wszystkich i szukanie sobie wciąż nowych ofiar to raczej nie jest mądra rozrywka, a już na pewno niegodna artysty, za którego się przecież uważasz. ;]
Już Jaqint to napisał, ale powtórzę: ''Łatwo pluć na audytorium, trudniej zdobyć jego podziw. Małostkowym jest ślizganie się po plwocinach. ''
To chyba tyle w temacie.
mästal
25 stycznia 2010, 13:33
Trudno zdobyć podziw audytorium zajętego lizaniem dup.
Justyna D. Barańska
25 stycznia 2010, 14:30
wymiana zdań w tym temacie do niczego nie prowadzi to po pierwsze. po drugie cała sytuacja jest już co najmniej nużąca i tylko się wzajemnie nakręcacie, urągając własnej inteligencji. dlatego jeśli istnieje taka możliwość, to proponuję zamknięcie tematu przez kierownictwo.
dominika ciechanowicz
25 stycznia 2010, 23:56
ja bym chętnie ten temat zamknęła i niech tonie w mrokach niepamięci, ale nie wiem jak