2 lutego 2010, 18:29
Z książek Bukowskiego chyba najbardziej mi się podobały: ,,Listonosz'', zbiór opowiadań: ,,Na południe od nigdzie'', i wiersze ,,Płonąc w wodzie, tonąc w ogniu''. Ale oscyluje wokół tych samych wątków, więc na dłuższą metę bym nie polecał. A jeśli chodzi o Burroughsa to niedawno została wypuszczona na rynek ,,Zachodnia kraina''. Nawiasem mówiąc świetna książka!
Natomiast jeśli idzie o Bukowskiego i Burroughsa, to ani jeden ani drugi nie był post-beatnikiem. Pierwszy odcinał się od łatek, drugi jest wpisany do nurtu beat generation (tak jak Kerouac i Ginsberg).
To tyle z mojej strony.