Rozmawiamy o twórczości różnych autorów, a dawno nie rozmawialiśmy o pisaniu Wywrotowców. Powraca zatem akcja dnia autorskiego, który w rzeczywistości rozciąga się na dni 2-3. Przypomnę, że w tym czasie na tablicy będą zamieszczone wyłącznie teksty omawianego autora, a Waszym zadaniem jest dobranie się im do literek.
Kto jest obecnie naszym bohaterem?
Jakint (lub dla starych wywrotowych wyjadaczy Jaqint) - przede wszystkim poeta. Jego teksty ukazywały się na wielu portalach, jak również w kwartalniku Szafa ( archiwum.kwartalnik.eu/39/index.html ) czy w książkach: "Niebiesko Krzesło" - Antologii Portali Pisarskiego (Warszawa 2010), "Przeczytaj dopiero, gdy będziesz się do mnie wybierać..." - tomik pokonkursowy (200 rocznica urodzin Juliusza Słowackiego). Warto zwrócić uwagę na zainteresowanie sztukami wizualnymi - fotografią i filmem - i tu już pierwsze moje pytanie: czy widać przełożenie tych zainteresowań w tekstach?
Twórczość Jakinta jest mocno zróżnicowana, stosuje rozmaite formy, zabiegi, czasem się bawi słowem bardzo ostentacyjnie, by innym razem poprowadzić wiersz spokojnie. Jakint to także dobry obserwator oraz podróżnik w czasie, bo często mamy ukazaną przeszłość zaznaczoną bezpośrednio lub tylko za pomocą symboli (przede wszystkim PRL). Czy możemy tu mówić o nostalgii czy raczej o kurczowym łapaniu się przeszłości, aby chłopiec z wnętrza nie zmalał do zaniku ( literatura.wywrota.pl/28088_jakint_doping.html )?
A teraz teksty, które są na tablicy, skupmy się głównie na nich. Omawiajcie, Wywrotowcy, interpretujcie, analizujcie i wartościujcie. Co widzicie dobrego, co złego? A może jest coś odrębnego?
Ja Jacka cenie za wiele rzeczy. Za poczucie humoru subtelne, oszczednosc slow i inteligentna zabawe jezykiem. Swietnie, ze zostal bohaterem dnia
dominika ciechanowicz
20 stycznia 2012, 20:53
wiecej napisze, jak Pan Wywrotek nauczy sie polskich znakow.
Justyna D. Barańska
21 stycznia 2012, 17:05
Ja mam wrazenie, jakby pisanie Jakinta sie troche uspokoilo - albo inaczej, ze teksty, ktore ostatnim czasem pokazuje sa bardziej stonowane, spokojniejsze, a jednoczesnie, jak pisalam pod jednym z tekstow, potrafi tak dowalic obiektowi, ktoremu sie przyglada, ze mu w piety moze pojsc. Nie szczedzi ich, oj nie szczedzi.