Próbujesz zalogować się do swojego konta na Gmailu, ale twoje hasło nie działa. Okazuje się, że ktoś włamał się do Twojego konta i zmienił hasło. Porywacz może teraz spokojnie przeglądać twoją pocztę, dokumenty, historię słów kluczowych wpisywanych w wyszukiwarkę. Może wysyłać w twoim imieniu emaile. Ma dostęp do twoich stron w Google AdSense, do twojego bloga na Blogspocie (jeśli taki posiadasz) itd. Co wtedy robisz?
Podobne pytanie zadają ostatnio autorzy różnych blogów. Ryzyko kradzieży tożsamości to groźba coraz bardziej realna, zwłaszcza gdy korzystamy z rozwiązań integrujących coraz więcej przeróżnych usług, jak Google. Ciekawi mnie co ty byś zrobił w takiej sytuacji?