Policjantka, gangster i seryjny morderca

Otulone ciemnością to trzeci tom Wiślańskiego Cyklu. Tym razem policjanci zmierzą się z mordercą, który swoje ofiary przykrywa całunem i wkłada im w dłonie świece. Co z tego wyniknie?

 

Komisarz Benita Herrera ma trzydzieści cztery lata i coraz częściej rozmyśla ponuro o swoim monotonnym życiu. Jak wiadomo, nic tak skutecznie nie przerywa monotonii jak zabójstwo. Herrera, badając nietypowe okoliczności śmierci młodej kobiety, poznaje Aleksandra Podżorskiego, za którym ciągnie się opinia lokalnego gangstera. Policjantka i były gangster mają się ku sobie, ale wkrótce pojawia się ciało kolejnej kobiety, a Podżorski, podobnie jak w przypadku pierwszej, był ostatnią osobą, która widziała ją żywą.

 

Jeśli martwicie się, że w tej części nie spotkacie się z bohaterami z dwóch poprzednich, pozwólcie, że was uspokoję – Herrera dobrze się zna z nadkomisarzem Procnerem i współpracuje z nim przy śledztwie. Jak zwykle pomoc jego małżonki Petry jest w schwytaniu mordercy nieoceniona. Autorka po raz kolejny obok wątku kryminalnego serwuje nam bardzo rozbudowany wątek obyczajowy. Przyznaję, że z wielką przyjemnością czytałam o wykreowanych przez nią bohaterach. Z jednej strony trochę drażni mnie fakt, jak szybko autorka łączy ich w pary i jak niewiele potrzeba im by się zakochać, ale z drugiej wszyscy są tutaj tak zgrani, że samemu chciałoby się dołączyć do ich grona.

 

Wątek kryminalny był ciekawy, chociaż po raz kolejny Greń postawiła na seryjnego mordercę. To chwytliwy motyw, ale mam nadzieję, że w którejś z kolejnych części autorka zdecyduje się na coś innego, bo w końcu ilu seryjnych morderców może znieść Wisła w krótkim czasie? W tej części zagadka była chyba najbardziej zagmatwana i trzeba było się mocno skupić, żeby nadążyć za wszystkimi koligacjami i powiązaniami. Autorka nie czekała z ujawnieniem, kto jest mordercą do samego końca – ostatnich kilkadziesiąt stron poświęciła na wyjaśnienie całej historii, co uważam za plus, bo wszystkie wątki zostały ładnie pozamykane.

 

Nie jestem fanką kryminałów, ale ostatnio czytałam trochę książek z tego gatunku i wychodzi na to, że te, które pisze Greń, podobają mi się najbardziej. Bonda jest zbyt rozwlekła, główny bohater Miłoszewskiego przyprawia mnie o ból zębów, a u Puzyńskiej drażnią mnie wielokrotne powtórzenia. Z tego wszystkiego Greń ze swoimi wyjątkowo sympatycznymi bohaterami (których jednak trochę za szybko paruje) i całkiem ciekawymi zagadkami trafia do mnie najbardziej.

 

Czekam na kolejne tomy i mam nadzieję, że wy zapoznacie się z tymi, które wyszły do tej pory. Mam też nadzieję, że wraz z kolejnymi książkami nazwisko Greń stanie się wśród polskich pisarzy kryminałów rozpoznawalne.

 

Hanna Greń, Otulone ciemnością

Wiślański Cykl (tom 3)

Wydawnictwo Replika, 2016

Liczba stron: 432

 

Tysyfone

Tysyfone premium

24 lata ck
31 artykułów 1 komentarz
Współpraca
Ministerstwo Literatury

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 31 pazdziernika 2016


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło