Mistrzowskie felietony: recenzja książki Umberto Eco "Jak podróżować z łososiem"


Felieton to tylko pozornie łatwa forma. Łamią sobie na nim pióra nawet wytrawni pisarze. Na szczęście nie należy do nich Umberto Eco. Jego zbiór „Jak podróżować z łososiem”, wydany przez Nor sur Blanc, to uczta duchowa dla miłośników gatunku.

 

Część utworów zawartych w tym zbiorze to teksty powstałe w ostatnim ćwierćwieczu XX wieku i opublikowane w znanych „Zapiskach na pudełku zapałek”. Pozostałe felietony po raz pierwszy zostały zaprezentowane polskiemu czytelnikowi w formie książkowej.

Całość układa się w barwną mozaikę, w której autor jawi się jako mistrz dowcipu, ostrej satyry i inteligentnej puenty. Nieraz pokazuje świat w krzywym zwierciadle, w którym warto się przejrzeć, gdyż można zobaczyć w nim różnych ludzi i samego siebie.

 

Eco żongluje tematami, sięgając i po proste, życiowe kwestie, bliskie każdemu śmiertelnikowi, i po problemy złożone, związane z literaturą, historią, polityką oraz filozofią.

Znajdziemy tu m.in. czytelnicze oraz bibliotekarskie porady, rozważania na temat wypoczynku, robienia zakupów, podróżowania, korzystania z Internetu, zdobywania przyjaciół i robienia sobie wrogów oraz lansowania się w tzw. wielkim świecie.

 

To niezwykłe felietony, w których pisarz łączy pozornie błahą treść i przyziemne problemy z erudycyjnymi refleksjami, bogatymi kontekstami artystycznymi, naukowymi przykładami i odniesieniami do współczesnej sceny politycznej.

Eco drwi z różnych bufonów, nowobogackich i biorących udział w wyścigu szczurów. Bezlitośnie wyśmiewa konsumpcjonizm i pogoń za sławą. Szydzi z zacofania, ale i z nowoczesności na siłę. Nie pozostawia też suchej nitki na konwenansach i stereotypach.

W niektórych tekstach odnajdujemy pochwałę życia w zgodzie z własnym sumieniem, życia pełnego pasji, opartego na kontakcie ze sztuką, przy czym autor wyraźnie oddziela sztukę wysoką od komercji.

 

Niezwykła jest zdolność pisarza do rozwijania drobnych szczegółów. Nawet w trwającej zaledwie kilka sekund migawce z życia Eco potrafi dostrzec ważne, ponadczasowe kwestie. Umiejętnie przechodzi od jednego tematu do drugiego, a liczne dygresje, na które sobie pozwala, stanowią jedną z najmocniejszych stron jego felietonów.

 

Kim jest autor zbioru „Jak podróżować z łososiem”? Na pewno bystrym obserwatorem i mistrzem słowa, który z ziarnka pisaku potrafi zbudować pustynię.

Towarzyszenie mu w tym procesie i śledzenie jego skrzących się dowcipem, błyskotliwych wywodów to prawdziwa uczta duchowa nie tylko dla miłośników jego twórczości.

W tekstach z tego zbioru każdy może znaleźć coś dla siebie. To utwory, które czyta się z ogromną przyjemnością i do których chce się wracać, tym bardziej, że napisane są lekko, ale kunsztownie. A to prawdziwa rzadkość!

BEATA IGIELSKA

Umberto Eco: jak podróżować z łososiem, Warszawa 2017, stron 206. Wydawnictwo Noir sur Blanc

 

Zdjęcia


Beata Igielska

Beata Igielska

49 lat Lubuskie
31 artykułów 3 komentarze
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 3 lutego 2017

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło