Noblista znów zaskakuje - przedpremierowa recenzja powieści Orhana Pamuka "Rudowłosa"


Na nową powieść Orhana Pamuka czekałam z niecierpliwością. Lektura „Rudowłosej” okazała się ucztą duchową na najwyższym poziomie. I tylko o jedno mam żal do autora – 313 stron to zdecydowanie za mało!

Akcja zaczyna się w latach 80. minionego stulecia i obejmuje kolejne trzy dekady.
Niedaleko Stambułu kilkunastoletni Cem marzy o karierze pisarza. Postanawia zapracować na studia, pomagając przy kopaniu studni. Pracuje ze starym człowiekiem, zwanym Mistrzem, który zna wiele interesujących historii. Opowiadanie ich urozmaica bohaterom czas i prowokuje do długich rozmów, które z czasem zamieniają się w dyskusje. Gdy młodzieniec
przywołuje mit o Edypie, do spokojnej dotąd atmosfery wkrada się niepokój. Potęguje go poznanie pięknej aktorki o rudych włosach. Jej postać sprawia, że chłopak nie potrafi na niczym się skupić, przez co staje się sprawcą tragedii.
Dramatyczne wydarzenia, do jakich doprowadza, ścigają go przez kolejne trzydzieści lat, by ostatecznie doprowadzić do niezwykle zaskakującego finału.

To w wielkim skrócie akcja powieści. Jej treść można interpretować na różnych poziomach. Na pewno jest to pełna emocji opowieść o wielkiej miłości i namiętności, pełnej tajemnic, niedopowiedzeń i niespodzianek. To również historia relacji między uczniem i mistrzem, synem i ojcem. W kontekście opowieści o Edypie kwestia ta nabiera nowych znaczeń, przewija się przez całą powieść, wciąż ukazując mit w różnym świetle. Tragedia Sofoklesa pełni tu również rolę kulturotwórczą – bohater porównuje jej treść z innymi utworami o podobnej tematyce, przywołując przede wszystkim ważną dla Turków „Księgę królewską”, w której losy ojca i syna zostają odwrócone.

Narrator wiele razy podkreśla, że dawne opowieści, legendy i mity wciąż żyją w zbiorowej pamięci, lecz nabierają nowych, współczesnych znaczeń, jakby nakładały na siebie kostium dostosowany do danej epoki. W tradycji Orientu sztuka opowiadania pełni szczególną funkcję, która w Rudowłosej jest wyeksponowana i nobilitowana w różnych sytuacjach. Odgrywa ona również bardzo ważną rolę w zakończeniu powieści, każąc czytelnikowi spojrzeć na jej treść z zupełnie innej perspektywy.

Tak jak w większości powieści Pamuka, do głosu dochodzą tu relacje między Wschodem i Zachodem. Autor nie skupia się jednak jedynie na kontrastach, różnicach kulturowych i religijnych, pokazuje także wzajemne inspiracje i uniwersalne problemy, które na przykład pojawiają się w literaturze oraz pradawnych opowieściach.

Bardzo oryginalnie ukazana została w powieści metafora studni. Bohaterowie kopiąc ją, dosłownie schodzą coraz niżej, pod ziemię, jednak im głębiej muszą się zapuszczać, tym bardziej zacieśniają się więzi między nimi. Im ciemniej robi się na dole, tym bardziej komplikują się myśli dojrzewającego Cema, a jednocześnie dowiaduje się on coraz więcej o świecie i
rządzących nim prawach.

Niebagatelną rolę odgrywa tu także związany ze studnią motyw poszukiwania - mistrz i jego uczeń szukają nie tylko wody, ale i odpowiedzi na nurtujące ich pytania.

Tak jak wspomniałam, powieść można odczytywać na różnych poziomach i w różnych kontekstach. Jest ona tak bogata i daje tak wiele do myślenia, że każdy ma szansę znaleźć w niej coś dla siebie.
Każdy wrażliwy czytelnik na pewno doceni też piękno i bogactwo języka, którym Pamuk posługuje się w mistrzowski sposób.

 

BEATA IGIELSKA

Książka „Rudowłosa” Orhana Pamuka ukaże się 17 sierpnia 2017 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego

 

 

 

 

 

 

Zdjęcia


Beata Igielska

Beata Igielska

49 lat Lubuskie
59 artykułów 3 komentarze
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 25 lipca 2017

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło