Margaret Atwood - Opowieść podręcznej

Literatura zawsze przyciągała filmowców. Powieści, opowiadania, nowele itp. często służą za pierwowzór niejednego scenariusza. Nie wszystkie jednak dzieła nadają się do sfilmowania. Niektóre wymagają zbyt bogatej oprawy wizualnej, inne poruszają problemy, które trudno przedstawić na srebrnym ekranie. Nie odstrasza to jednak twórców spod znaku X muzy. Reżyserzy nie powinni jednak dosłownie wzorować się na danym tekście (nierzadko wychodzą wtedy „dzieła” trudne do „strawienia”). Własna, twórcza interpretacja jest jak najbardziej wskazana (vide Raport mniejszości Spielberga na podst. opowiadania Philipa K. Dicka).
 
Niniejszy tekst jest jednak o książce a nie filmie. Opowieść podręcznej jest bowiem powieścią, na podstawie której powstał niedawno pewien serial (obrazu filmowego nie będę oceniał, bo go najzwyczajniej nie widziałem, ale recenzje na jego temat niejako zmotywowały mnie do sięgnięcia po dzieło Margaret Atwood).
 

Książka nie należy do nowości, zadebiutowała w 1985. Stosunkowo niedawno została jednak ponownie zauważona (głównie dzięki wspomnianemu wyżej serialowi). I bardzo dobrze, bo powieść jest warta uwagi. Czego może spodziewać się czytelnik? Fantastyki. Nie jest to jednak s-f ani fantasy. Powieść można zaliczyć do nurtu fantastyki socjologicznej (często zwanego też antyutopią) gdzie większy nacisk kładzie się na przedstawienie stosunków społecznych niż na opis fantastycznego świata. Opowieść podręcznej nie odbiega zbytnio od tego „schematu”. Poruszana tematyka i sposób jej przedstawienia mogą jednak być dla niejednego odbiorcy zaskakujące, a nawet szokujące. Autorka skupia się na przeżyciach pewnej kobiety (tzw. podręcznej), której życie nagle zmienia się w wyniku bliżej niezidentyfikowanego przewrotu. Przewrotu mającego fundamentalistyczno – totalitarny charakter. W nowym, bardzo konserwatywnym systemie da się wprawdzie żyć, ale jest to raczej cicha walka o przetrwanie niż prawdziwe życie. Wszechobecna obserwacja (nigdy nie wiadomo kto donosi) paraliżuje niemal całe życie społeczne. Nawet przypadkowo wypowiadane słowa, zbyt ciekawskie spojrzenie, nieodpowiedni gest mogą być uznane za działalność wywrotową. Członkowie nielicznych grup uprzywilejowanych także muszą się pilnować. Wszystko jest podporządkowane jedynie słusznej interpretacji Biblii. Znikoma ilość dialogów, długie rozwody nad wewnętrznymi przeżyciami narratorki, zakłócona chronologia wydarzeń wzbudza uczucie niepokoju. Momentami trudno stwierdzić, co jest rzeczywistością, co teraźniejszością, co przeszłością, a co tylko wyobrażeniem snującej opowieść. Taki zabieg jest całkiem na miejscu. Sugestywnie przekazuje bezradność i bezsilność bohaterki, a także zniewolenie społeczeństwa skupionego na jednej narzuconej odgórnie idei. Zakończenie nie należy do pomyślnych (jest jednak otwarte, więc można sobie dużo dopowiedzieć). Czy to dobrze? Przy tego rodzaju literaturze happy end nie jest moim zdaniem wskazany.

 

Książkę można w pewnym sensie potraktować jako przestrogę. Zmiany, których nie chcemy często postępują po cichu. Nawet w jakiś sposób przyczyniamy się do ich zaistnienia przez zaniechanie niektórych działań. Nadchodzi kiedyś taki dzień, że nagle budzimy się w nowym świecie całkowicie zdezorientowani i zaskoczeni nową sytuacją. Nic jednak nie można już zrobić (zmienione role, nowe zakazy, nakazy, obowiązkowe zwyczaje). Tematyka podejmowana w Opowieści podręcznej powoduje dodatkowo, że skojarzenia z obecną sytuacją społeczno-polityczną jaka panuje w naszym kraju są nieuniknione.


 

Grzegorz Cezary Skwarliński ©


 

Opowieść podręcznej

Wydawnictwo Wielka Litera 2017

str. 368

 

Grzegorz Cezary Skwarliński

Grzegorz Cezary Skwarliński premium

47 lat Wejher... owo?
186 artykułów 20 tekstów 203 prace 1484 komentarze 377 postów
Recenzent muzyczny od 1995. Artykuły w fanzinie "Generator News" (1995 - 2001), "Estradzie i Studiu" (dział "Moogazyn" - później też jako samodzielne pismo, 1998 - 2001). Założyciel i redaktor zinu (od 2001) "Astral Voyager".
Zasłużeni dla serwisu
Ministerstwo Sztuki


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 4 listopada 2017


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło