Wielkie nadzieje - przedpremierowa recenzja książki "Pojutrze" Pauliny Wilk

„Pojutrze” to zbiór reportaży Pauliny Wilk na temat nowoczesnych i wciąż rozwijających się miast. Oprócz aglomeracji istniejących od wielu stuleci mamy tu wciąż pozostające w budowie Sondo, czyli międzynarodowy projekt biznesowy, usytuowany na wybrzeżu Korei Południowej.

 

Miasta z książki Pauliny Wilk urastają do rangi zbiorowych bohaterów, żywych organizmów, które mają bogatą historię, ale i dalekosiężne plany. Często to miejsca wielkich kontrastów społecznych i ekonomicznych, w których niewyobrażalne bogactwo i nowoczesność istnieją obok nędzy, patologii i braku perspektyw.

 

Takie miasta odnajdujemy w różnych zakątkach świata. Autorka skupiła się na dziewięciu nich: Dubaju, Seulu, Kampali, Bombaju, Singapurze, Limie, Kopenhadze, Masdarze i Sondo.
Dwa ostatnie miejsca to nowo wybudowane od podstaw aglomeracje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i w Korei Południowej, wciąż udoskonalane i poszerzane, promujące idee ekologii, nowatorskie rozwiązania architektoniczne i biznesowy charakter poszczególnych dzielnic.

Tu nie ma miejsca na bylejakość, biedę czy stagnację. Tu wszystko żyje i rozwija się żywiołowo, zaskakując imponującymi inwestycjami na miarę XXI wieku.

 

Paulina Wilk charakteryzuję poszczególne miasta przez pryzmat ich mieszkańców – i to na pewno jedna z największych zalet książki.
W każdym z opisywanych miejsc autorka poznaje człowieka, który w nim mieszka, pracuje, z którym wiąże nadzieje i oczekiwania. Dla jednych to miasto rodzinne, pełne tradycji i ważnych zakątków, dla innych to tylko trampolina do osiągnięcia czegoś więcej, do zrobienia kariery i urzeczywistnia wielkich marzeń.

 

Większość metropolii ma bogatą przeszłość. Niejednokrotnie to historia okupiona wieloma wojnami, krwią i cierpieniami mieszkańców.
Dziś jednak nie wszędzie przywiązuje się do tego wagę – od wczoraj ważniejsze jest jutro. Ma to swoje plusy i minusy, gdyż z jednej strony kładzie się nacisk na otwarcie, wielonarodowość, tolerancję, rozwój, z drugiej strony jednak zatraca się poczucie odrębności, co grozić może nieodwracalnymi zmianami kulturowymi.

 

Wszystkie przedstawione miasta są szansą dla ludzi w różnym wieku i różnych profesji. Jednocześnie jednak stają się molochami, niszczą indywidualizm, sprawiają, że jednostki stają się trybikami wielkiej machiny. W takich warunkach często trudno zachować swoje ja i czuć się naprawdę wolnym oraz szczęśliwym.

 

Autorka stawia pytania o przyszłość aglomeracji. W jakim kierunku będą się rozwijać? Czy zachowają poszanowanie dla przeszłości? Czy staną się miejscami coraz bardziej otwartymi dla przybyszów, czy odwrotnie – zaczną gotować się we własnym sosie?

 

Znalezienie odpowiedzi na te wątpliwości nie jest łatwe, Paulina Wilk próbuje jednak wyobrazić sobie tytułowe pojutrze, które jest kwestią nie dni, ale dziesięcioleci.

Jedne wizje są optymistyczne, inne tchną pesymizmem. Jak będzie naprawdę? To pokaże czas. Ciekawie będzie zestawić prognozy dziennikarki z faktycznym stanem rzeczy za 10 czy 20 lat.

 

Na uwagę na pewno zasługuje także język – niezwykle bogaty, plastyczny, dynamiczny, oddziałujący na wszystkie zmysły czytelnika, doskonale wpisujący się w problematykę książki. Dzięki temu ma się wrażenie ciągłego bycia w ruchu, towarzyszenia autorce w podróżach i spacerach.

Aż chciałoby się rzucić wszystko i podążyć śladami Pauliny Wilk…

BEATA IGIELSKA

Książka Pauliny Wilk "Pojutrze, O miastach przyszłości" ukaże się 9 listopada 2017 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego

 

Zdjęcia


Beata Igielska

Beata Igielska

49 lat Lubuskie
92 artykuły 6 komentarzy
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 5 listopada 2017


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło