Hymn na cześć kobiet - recenzja głośnej książki "Warkocz" Latitii Colombani

„Warkocz” to powieść piękna, wzruszająca, napisana z powściągliwością, dbałością o formę i język. Czyta się ją jednym tchem i ze ściśniętym sercem, niecierpliwie wyczekując końca, który jest jednym z największych atutów książki.

Aż trudno uwierzyć, że „Warkocz” to debiut. Laetitia Colombani dała się już poznać jako scenarzystka i reżyserka, ale napisanie powieści to zupełnie inne doświadczenie. Jak się okazało, bardzo udane.

Bohaterkami tej współcześnie rozgrywającej się opowieści są trzy kobiety: Smita, Gulia i Sara. Mieszkają na różnych kontynentach, wykonują różne prace i żyją w odmiennych środowiskach oraz kulturach.
Szczególne wrażenie robią rozdziały opisujące codzienność Smity, młodej Hinduski, która marzy o lepszym świecie dla swojej jedynej córki. W kraju, w którym kobieta znaczy mniej od krowy i jest traktowana gorzej niż rzecz, takie pragnienia mogą wydawać się niedorzeczne i niebezpieczne. A jednak nietykalna Smita nie poddaje się.

Wytrwałością i determinacją wykazują się także dwie pozostałe bohaterki, Włoszka Gulia i Kanadyjka Sara.
Wszystkie trzy kobiety muszą stawić czoło przeciwnościom losu i zmierzyć się z wielkimi problemami, które zdają się je przerastać. Zdane tylko na siebie, nie poddają się, chociaż mają chwile zwątpienia i załamania.

Od początku czytelnik zastanawia się, co – oprócz nieustępliwości – łączy te bohaterki. Ta intrygująca zagadka wyjaśniać zaczyna się dopiero pod koniec lektury, lecz warto uzbroić się w cierpliwość, gdyż finał zaskakuje, urzeka i porusza do głębi.
Dawno nie czytałam tak pomysłowego zakończenia.

„Warkocz” to przemyślany i dopracowany pod każdym względem portret trzech kobiet, które pozornie wydają się jednymi z wielu. W rzeczywistości okazują się jednak heroinami budzącymi podziw i szacunek. Ich decyzje skłaniają do refleksji i poruszają do głębi.

Nie jest to niepoprawnie optymistyczna opowieść. Przy lekturze często towarzyszyły mi niewesołe rozważania na temat sytuacji kobiet we współczesnym świecie, zarówno tym odległym nam kulturowo, jak i zbudowanym na filarach cywilizacji europejskiej.

Laetitia Colombani pisze o swoich bohaterkach w sposób wyważony, bez rozdzierania szat i zbędnych opisów. Robi to z klasą i powściągliwością. Nie ma tu rozbudowanych opisów przeżyć wewnętrznych, rozwlekłych dialogów i banalnych zdań.
Właśnie taki wstrzemięźliwy styl robi ogromne wrażenie. W połączeniu z podjętą tematyką sprawia, że obok powieści nie można przejść obojętnie i pamięta się o niej długo po odłożeniu na półkę.

„Warkocz” można odczytać nie tylko jako wielki hymn na temat kobiecej siły, niezależności i pragnienia wolności.
To również książka z ponadczasowym podtekstem wyznaniowym i historiozoficznym, którego głęboki, pełen humanizmu sens odkrywamy na ostatnich stronach.

Polecam z czystym sumieniem – to jedna z najpiękniejszych i najbardziej wzruszających powieści, jakie miałam okazję ostatnio przeczytać.

BEATA IGIELSKA

Książka "Warkocz" Latitii Colombani (w przekładzie Małgorzaty Kozłowskiej) ukazała się 9 listopada 2017 roku nakładem Wydawnictwa Literackiego

Zdjęcia


Beata Igielska

Beata Igielska

49 lat Lubuskie
94 artykuły 6 komentarzy
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 10 listopada 2017


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło