Indyjska mozaika - premierowa recenzja głośnej książki "Kalijuga" Wiliama Darlymple

Kalijuga. Wiek waśni i sporów to zbiór niezwykle interesujących tekstów łączących cechy eseju i reportażu z podróży po subkontynencie indyjskim. Autor jawi się w nich jako wnikliwy obserwator i analityk spoglądający na opisywany świat z różnych perspektyw.

 

Wiliam Dalrymple od wielu lat zafascynowany jest historią i kulturą Indii, czemu niejednokrotnie dawał wyraz w swoich artykułach i nagradzanych książkach. „Kalijuga” to kolejny przykład tej fascynacji. Tytuł nawiązuje do hinduskiej mitologii, w której wiek demona Kali oznacza ponury i przerażający okres rozpadu, korupcji, przemocy i wszystkiego, co najgorsze dla człowieka. W tym przypadku to minione, dwudzieste stulecie, które położyło się cieniem nie tylko na dziejach subkontynentu indyjskiego, ale całego świata. Autor opisuje przede wszystkim swoje podróże po Indiach, ale dociera również do graniczącego z nimi Pakistanu.

 

Oglądany świat Dalrymple przedstawia z perspektywy Europejczyka, ale robi to z wielkim poszanowaniem dla egzotycznej dla nas kultury, która obfituje w wiele kontrastów i cech, jakie trudno zrozumieć, a tym bardziej zaakceptować człowiekowi wychowanemu w cywilizacji europejskiej. Nie sposób bowiem nie odczuwać buntu i oburzenia, gdy czyta się o wydawaniu za mąż małych dziewczynek, o bezlitosnym traktowaniu wdów, które pozbawia się wszelkich praw, a w wielu prowincjach Indii nadal zmusza się je do spłonięcia na pogrzebowym stosie wraz z mężem, wierząc, że przyniesie to szczęście i chlubę rodzinom obu małżonków.

To tylko niektóre przykłady dramatycznych sytuacji i obyczajów, które z naszej perspektywy muszą wydawać się barbarzyńskie.


Wiliam Dalrymple opisuje zarówno wielkie aglomeracje, jak i zapomniane i odległe wsie, w których pod koniec dwudziestego wieku życie wciąż wygląda tak jak sto i dwieście lat wcześniej. Rządzą tu plemienne zwyczaje i niepisane, ale bardzo restrykcyjnie przestrzegane prawa, które godzą przede wszystkim w kobiety i w najbiedniejszych. Indie to wciąż państwo kastowe i podział ten jest akceptowany przez wszystkie strony, także przez polityków. Nieliczne protesty i zmiany w tej kwestii zdają się ginąć w morzu fanatycznego przywiązania do tradycji.


Autorowi udało się jednak dotrzeć do nielicznych osób, które nie godzą się na zastany stan rzeczy i swoim stylem życia udowadniają, że można sprzeciwić się skostniałym nakazom. To ludzie zasługujący na podziw, ale i budzący kontrowersje, np. leciwa donna Georgina, która pamięta czasy kolonializmu, czy nastoletnie dziewczęta walczące w tamilskiej partyzantce.

 

„Kalijuga” to książka podejmująca wiele tematów. Obok obyczajowości, kultury i religii mamy tu duże fragmenty o historii i polityce Indii, zarówno czasów niepodległości, jak i kolonializmu. Interesujące są również rozdziały poświęcone niebezpiecznemu pograniczu i złożonym relacjom z Pakistanem.

 

Do każdego problemu autor podchodzi ze znajomością rzeczy i ukazuje go przez pryzmat ludzi. Jego rozmówcy wywodzą się z różnych miejsc i środowisk. Dotarcie do niektórych, na przykład do Tamilskich Tygrysów, wymagało nie tylko wielu zabiegów, ale i odwagi, gdyż niejednokrotnie Dalrymple zapuszczał się na tereny niebezpieczne, objęte plemiennymi walkami i charakteryzujące się wrogością wobec obcych.

 

Relacje z tych miejsc czyta się z zapartym tchem, tym bardziej, że autor przedstawia je z reporterskim zacięciem, skupiając się nie na sobie, lecz na swoich bohaterach. To na pewno jeden z największych atutów tej książki.


Do jej zalet należy zaliczyć też wszechstronność autora, który do każdej ważnej kwestii podchodzi z dystansem, zrozumieniem i obiektywizmem. Wskazuje na patologie niszczące współczesne Indie, zwłaszcza na wszechobecną korupcję, ale szuka też ich przyczyn i analizuje je pod kątem historii, tradycji, religii oraz relacji indyjskiego subkontynentu z resztą świata. To krytyczne, ale i analityczne spojrzenie na opisywany świat sprawia, że książka daje wiele do myślenia.

 

„Kalijuga” napisana jest barwnie, żywiołowo, dynamicznie, z dbałością o piękno języka – czytelnik ma nieodparte wrażenie towarzyszenie autorowi w jego podróżach, a momentami czuje się tak, jakby siedział w jego towarzystwie przy szklance herbaty i słuchał, co Dalrymple sadzi na temat teraźniejszości i przyszłości jednego z największych krajów świata. To na pewno niezapomniana i cenna lektura, więc warto po nią sięgnąć.

 

 

BEATA IGIELSKA

Książka "Kalijuga. Wiek waśni i sporów" Wiliama Darlymple (w przekładzie Bereniki Janczarskiej) ukazała się 9 listopada 2017 roku, nakładem Wydawnictwa Noir Sur Blanc)

Beata Igielska

Beata Igielska

49 lat Lubuskie
106 artykułów 5 komentarzy
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 23 listopada 2017


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło