Patrząc na świat przez zwyczajne okulary (Michaił Zygar "Wszyscy ludzie Kremla" - recenzja)

Książki Michaiła Zygara nie należy traktować jako książki historycznej, czy politycznego rozdzielania razów pomiędzy różne opcje partyjne. Nie należy jej również traktować jako komentarza do obecnej sytuacji w Rosji, pełnej cichych, sprzecznych poglądów i jednej narodowej ideologii pod butem pana i władcy – Putina. Należy ją traktować, w mojej opinii, jako studium tego, jak działa władza i tego, że w Rosji nie planuje się właściwie niczego.

 

Jak pisze Zygar – nie ma jednego Putina. Jest Putin car, który jak Iwan Groźny dyktuje swoim poddanym co mają myśleć i jak się zachowywać. Jest Putin Dobry, który jest przyjacielem, do którego zawsze można się zwrócić. Są setki oblicz Putina ze wzrokiem skupionym w jedno miejsce – na siebie.

 

Wszyscy ludzie Kremla w wyjątkowo subtelny i całościowy sposób pokazują jak działają struktury władzy i, moim zdaniem, jest to bardziej na przykładzie Rosji, aniżeli „w” Rosji. Zygar bowiem, poprzez historię władzy Putina, przechodzi od jednej jego namiętności do kolejnej, od jednego politycznego afrontu do drugiego, nakreślając wyjątkowo wyrazistą budowlę, jaką jest polityka sama w sobie, władza, której zależy jedynie na tym, by tą władzą pozostać. Nie mają tu znaczenia światopoglądy czy pomysły na zmianę polityki ekonomicznej. Liczy się tylko to, jak koniunkturalnie pokierować społeczeństwem, by zostać wybranym w kolejnych i kolejnych wyborach. Naiwnym jest myśleć, że istnieje w tym wszystkim jakiś większy zamysł rządzących rzeczywiście przejmujących się ludnością. Rosja jest tego świetnym przykładem, gdyż w swojej autorytarności jest wręcz groteskowa. W społeczeństwach zachodnich jest to dużo lepiej kamuflowane, ale tylko na przykładzie takiego kraju jak Rosja, gdzie wszelkie manipulacje prawdą były wyraźne, można naprawdę zrozumieć istotę polityki współczesnej.

 

Zygar w interesujący sposób podzielił swoją książkę, poczynając od momentu wyboru Putina na prezydenta, gdy był jeszcze młodym politykiem i można było mieć nadzieję na to, że wyciągnie kraj z otchłani komunizmu, poprzez Putina starającego się o dobre stosunku z Zachodem, aż po Putina, który zawiedziony „okrucieństwem” świata, postanawia rozpocząć walkę o samostanowienie na arenie międzynarodowej. Interesujące jest przedstawienie świata właśnie oczami rosyjskiego autokraty, który interpretuje fakty z punktu widzenia polityki Rosji, nierzadko słusznie zarzucając zachodnim przywódcom hipokryzję. W zachodniej opinii publicznej Rosja charakteryzowana jest bowiem jako siła niszcząca, zawsze zła, walcząca z demokracją na świecie. W mediach przedstawiana jako prawie totalitarny rząd, który tłamsi niezależny lud Czeczeni, Gruzji, czy Ukrainy. W oczach Putina jest to natomiast słuszna walka o władzę, nieróżniąca się niczym zasadniczym od agresji krajów Zachodu w prowizorycznych wojnach na Bliskim Wschodzie. Czym bowiem można usprawiedliwić inwazję na Irak, sankcje wobec Iranu, czy ofensywę na Afganistan, jeśli nie tego samego rodzaju walką o wpływy, co ataki Rosji na byłe kraje Związku Radzieckiego? Czy zatem oburzenie świata przy każdym rosyjskim politycznym ruchu na mapie świata nie jest tylko, swego rodzaju, punktem siedzenia, z którego Zachód patrzy na współczesną geopolitykę i tworzy narrację wybielającą własne grzechy i grzeszki w wojnie propagandowej z Rosją? Tego typu pytania pojawiają się często w tej książce, przedstawiane jako przemyślenia Putina i jego świty. Zygar nie udziela na nie bezpośredniej odpowiedzi, ale jego punkt widzenia, opozycjonisty w Rosji, który mimo tego wciąż widzi pewne machinacje, których dopuszcza się świat Zachodu to interesująca perspektywa. Niejednoznaczność tych ocen jest tym bardziej podsycana przez wcześniej wspomnianą hiperboliczną metaforykę „ostatniego złego” jaką miałaby być Rosja, co sprawia wrażenie wręcz propagandy w niektórych sytuacjach. Szczególnie w kontekście przedstawiania takich mocarstw jak Stany Zjednoczone czy, współpracujące z nimi w Iraku i Afganistanie, kraje NATO, jako jasną stronę mocy, wiecznie oburzoną tym niewydarzonym barbarzyńcą, za jakiego uchodzi Putin.

 

Materiał, który zdobył Zygar podczas pracy nad tą książką jest imponujący. Nie zadowalał się bowiem oczywistymi pogłoskami, czy rozwiązaniami, za pomocą których mógłby skutecznie pogrążyć Putina w oczach zachodnich mediów. Zdecydował się na coś zupełnie innego. Na część prawdy. Tyle ile się da. Oczywiście, nie jest to całość ani nawet większość tego, co dzieje się za kulisami, ale wystarczająco szeroko pozwolił nam zerknąć za kurtynę, ażeby, choćby w zarysie, przedstawić w jaki sposób ci, których wybieramy, wybierają siebie nawzajem.

 

Tytuł: Wszyscy ludzie Kremla. Tajne życie dworu Władimira Putina

Autor: Michaił Zygar

Tłumaczenie: Agnieszka Sowińska

Wydawnictwo Agora

 

Jakub Wejkszner

25 lat Gdańsk
20 artykułów

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 15 czerwca 2017


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło