Miłość na czarnym tle – pierwszy odcień KRT - krótka refleksja z wybranych spektakli


41. edycja Krakowskich Reminiscencji Teatralnych nieszczęśliwie wpasowała się w atmosferę społeczno-polityczną. Zarówno przypadkowe, jak i celowe odwołania do dziejących się w realnym świecie sporów wokół czarnego protestu podkreślały jeszcze bardziej gorzką prawdę zawartą w groteskowym poczuciu humoru Hanocha Levina. Autor, którego twórczości poświęcono festiwal, opisuje w swoich utworach miłość taką, o jakiej nikt nie marzy. Żartobliwe nazwy spektakli, z przewodnim hasłem „Kraina szczęścia”, kusząc zwabiały wieczorami w piwniczny gwar klubów i teatrów. Czy dało się rozczarować ich ironicznym akcentem? Czy może to nie rozczarowanie i nie katharsis a smutne przyznanie, że biletowana kraina szczęścia nie istnieje, choć wszyscy byśmy chcieli inaczej.

 

„Królowa wanny” to zestawienie skeczy o ludzkim podleganiu popędom seksualnym. O zasłanianiu się wyuzdanymi kostiumami i pozerską mową dla ukrycia słabego i żałosnego człowieczeństwa, skrzywdzonego przez ciągłe niezaspokojenie. Brzydzimy się sobą nawzajem. Ciągłemu trwaniu w beznadziei przyświeca wiara, że wszystko dzieje się niezależnie od nas i jedyne co można zrobić to wciąż próbować i brnąć dalej.
„Ichś Fiszer” to złożona z abstrakcyjnych obrazów historia uzewnętrzniająca najskrytsze przez swą absurdalność lęki i kompleksy. Mężczyźnie pewnego dnia odpada „mały” do sedesu, po czym jego wyimaginowana na wzór Betty Boop kochanka robi na niego kupę i spuszcza wodę. On więc wyrusza w podróż po świecie by odnaleźć utracone przez kanalizację przyrodzenie, które i tak ostatecznie sam podaje kobiecie do zjedzenia. Humor w tej opowieści balansuje na granicy seksualnego tabu i dobrego smaku. Przemieszanie popkultury z koszmarem sennym sprawia, że nawet wyświetlane w tle filmy animowane nabierają złowieszczego charakteru i nieprzyzwoitego podtekstu. Na pierwszym planie zaś dużo obwiniania się i dymu papierosów, a przytłaczające zabiegi sceniczne udają obrazy z życia wzięte.
„Sprzedawcy gumek” to sztuka o nieco lżejszym i pogodniejszym charakterze, a jednak także ze smutnym wydźwiękiem. Bawić może piosenka o kondomach, dopóki nie zauważymy, że wykonuje ją bohater, który dostał 10 tysięcy prezerwatyw w spadku i umarł samotnie z impotencją. Ciągłe licytowanie się z losem o upragnioną bliskość doprowadza do wiecznego czekania na lepszą ofertę. Bohaterowie przybierają role, stwarzają pozory, osądzają się nawzajem i nie pozostawiają wątpliwości, że nie są w takim zachowaniu odosobnionymi przypadkami.

 

Szczęście z pewnością nie jedno ma imię, ale i jego brak prezentuje obszerną gamę uczuć i nastrojów. Artyści biorąc na warsztat dramaty Levina przedstawili tragikomedie życiowe zakamuflowane literacką fikcją. Ich bohaterowie to osoby z gruntu nieszczęśliwe i rozgoryczone ciągłym rozpamiętywaniem i rozmyślaniem o tym dlaczego szczęście nie zostało im dane. Mimo wszystko nie chcemy przyznać, że mógłby to być wewnętrzny obraz nas. Przy wyjściu z sali pozostaje po prostu żal.

 

 

 

„Królowa wanny” Teatr Barakah, 7.10.2016
„Ichś Fiszer” Teatr IMKA i Nowy Teatr, 8.10.2016
„Sprzedawcy Gumek” Teatr im. Adama Mickiewicza w Częstochowie, 10.10.2016

 

 

od: 7 pazdziernika 2016
do: 12 pazdziernika 2016 Kraków
Paulina Huzior

Paulina Huzior

nieznane
1 artykuł


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 11 listopada 2016

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło