20 lat Wywroty

Wewnątrz wieloryba

abc · 20 kwietnia 2013, 15:34
Akryl, Olej na płótnie. 80 x 60 cm. 2013 r.
0
fatalny
0
słaby
0
przeciętny
0
niczego sobie
0
wartościowy
0
bardzo dobry
1
wyśmienity
wyśmienity 1 głos

Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
+plus mechanik tomek zimakowski
+plus mechanik tomek zimakowski 23 kwietnia 2013, 17:03
W sumie nie ma tutaj niczego interesującego . Wszystko , jak w latach 80-tych , tylko jeszcze bardziej oklepane .
Tak , jakby autor się Dwórnikiem kiedyś zachwycił . Ale tamten więcej malował . Też nie bardzo na "nowe" czasy .
abc
abc 23 kwietnia 2013, 17:14
Chyba Dwurnik, jeśli już. Etam, jakieś szufladki i etykietki, lata 80 powiadasz, chyba przespałem. Nowe czasy a cóż to za twór, mnie nowe czasy w sztuce nie za bardzo interesują.
+plus mechanik tomek zimakowski
+plus mechanik tomek zimakowski 24 kwietnia 2013, 08:09
Wiesz , ja "przespałem" dłużej , bo całe 90-te i pierwsza dekadę nowego wieku . Oczywiście coś tam po drodze docierało , jakieś echa . Ale generalnie sztukę tworzy się dla siebie , ewentualnie dla bliskich osób . Jeśli zaakceptuje potem szersze grono , to dobrze , jeśli nie - to nie , widać nie ma tzw siły przebicia , a to zależy od tak wielu przypadkowych czynników ,ze ciężko jest przewidzieć , co "wypali" a co nie , no chyba ,ze jest z założenia robione jako komercja . Moje nie było , a Twoje - skąd mogę wiedzieć ? Natomiast fakt , że tylko prace z dużą doza dosłowności się przebijają jest znaczący . Ludzkość głupieje . Stajemy się robotami . Czy biomasą - na jedno wychodzi . Mechanizm a organizm to przecież PRAWIE to samo .
I tylko świadomości , czy jak kto woli - duszy "nie ma w spisie" . Też dawno zauważone .

Np. taki tekst z @internetu : "puść sobie na cały zicher muzykę klasyczną - a sąsiedzi uznają cię za psychola , który w domu morduje dzieci"
P.S. - ja się w ogóle nie wybieram do nowych czasów . Siłą rzeczy . Po prostu niedługo wysiadam z pociągu pt. "życie" . I wcale mi nie żal wysiadać . i z pociągu i z wywroty .
+plus mechanik tomek zimakowski
+plus mechanik tomek zimakowski 24 kwietnia 2013, 08:41
Może i Dwurnik . :D . Strzeliłem byka , wybacz , Hartnićka tez na Hrdlićka "przerobiłem" niechcący . zresztą nie wiem , już czy w ogóle jeszcze jest coś takiego , jak ortografia . Przecież język żyje i zmienia się . Ale teraz już chyba mówimy jeszcze większą ilością różnych środowiskowych żargonów , gwar , grypserek , żargonów specjalistycznych - kodowanie i odkodowanie . Np.pisownia wielu wyrazów zmieniła się - z łącznej na rozdzielną . Budujemy społeczeństwo zamknięte , chciał czy nie chciał . Realizm , nawet z surrealizmem włącznie , tzn szeroko rozumiany realizm jakoś mnie nie bardzo rusza . Wolę to , co /możesz się śmiać , jak chcesz , albo uznać mnie za wariata/ to czego nie ma , czyli stwarzanie autonomicznych , niekoniecznie się do czegoś odnoszących "światów" . Takich niedookreślonych . Ale to oczywiście też już było .
abc
abc 24 kwietnia 2013, 09:29
hm. chodzi o to że nie zamierzam gonić za sukcesem, który jest każdemu nie tylko twórcy
potrzebny by znać swoją wartość, to jedna ze stron Janusowe oblicze,
doprowadzić warsztat do perfekcji, pojąć wszystkie triki i efekty specjalne, które ściskają serce,
jakoś mnie nie korci, bo może nie chcę skończyć tak jak pewien niezwykle uzdolniony uczeń
Nowosielskiego, który w Polsce był doceniony i postanowił wyjechać do mekki sztuki NYC -$,
a tam się okazało że jest jednym z dziesiątków codziennie przylatujących, że może i zdolny,
utytułowany, etc. ale galerie mają już swój skład tzw. artystów koni wyścigowych, co najwyżej
zaproponowano mu jak wieść niesie zostanie kopistą. Owszem sukces zależny jest o wielu
czynników, Basquiat jest tego przykładem, ale raczej skłonny jestem uznać że wszystko to jednak
umiejętność sprzedania się, ale trzeba mieć komu. :)
Ludzie są różni i podłużni, nie sprowadzałbym ich do jedno wymiarowości, pozory często mylą,
w Paryżu na placu du Tertre pośród komercyjnej szmiry poznałem fajnego portrecistę
który 1968 emigrował z przyczyn narodowościowych i tęsknił za Polską, spotkałem też buraka
po akademii warszawskiej bez szyi pakera, pytał czy się nie wstydzę malować takie coś,
bo on karykatury i portrety, jest artystą prawdziwym. Prace moje przez takie wyjazdy są pewnie
w świecie, m.in. w Ameryce, dzięki poznanemu profesorowi sztuki, kolekcjonerowi z Oakland
żydowi polskiego pochodzenia który już nie żyje, on okradł mnie z kilkuset prac. Takie jest życie,
lepsze nie będzie. Każdy wysiądzie z pociągu jak przyjdzie pora, ale nie warto
robić tego przed czasem, bo życie np. nam dokopało. Dobra idę dłubać w plener linoryt, archanioła Michała. :-)
+plus mechanik tomek zimakowski
+plus mechanik tomek zimakowski 24 kwietnia 2013, 11:02
Trzymaj się . Ja nie robię przed czasem .
Ale jak mi ludzie mówią np. , że "gdybyś to samo zrobił na płótnie 2x2 , to byłoby COŚ" .
A kiedy kradną , zawsze boli . Albo kiedy przychodzą się pochwalić ,
że "pełzam , ale za to jem lepiej" i udają wesołków .
Albo kiedy ktoś Ci wmawia , że to co robisz jest nieprzydatne do niczego .
Wiesz , powiem Ci jeszcze , że miałem różne koleje , ale teraz sięgnąłem dna .
Nie wierzę już w nic i nikomu spośród tych , co przeżyli równolegle tych 20 czy 30 lat .
Próbowałem robić przed czasem , ale nie wyszło . Samo się zrobi , jak każdemu .
Ale jak nie sprzedam nikomu , to pousuwam - bo zostawić też nie ma komu ,
a za darmo , to można najwyżej w ciemnej uliczce po mordzie dostać i jeszcze łach stracić .
Zresztą , dla mnie za póżno nawet i na tzw sukces /też niejednoznaczne słowo/ .
Cześć .
rss
574 wyświetlenia
przysłano: 20 kwietnia 2013 (historia)

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło