Komentarze

Nisza Krytycznoliteracka: Czereśnie prosto z drzewa – Karola Ketzera

„Warto podążyć tym tropem. Warto połknąć przynętę jak sądzi. (...) poszukiwanie za pomocą połykania kolejnych przynęt leży głęboko w naturze mojej i Karola Ketzera" – połknijmy czereśnię!
Nisza Krytycznoliteracka · 3 kwietnia 2013 · nisza krytycznoliteracka · 38 komentarzy

strony: « 1 2
Karol Ketzer
Karol Ketzer 12 kwietnia 2013, 10:56
Był czas, kiedy pozostawałem pod dość głębokim wpływem realizmu magicznego. Powiem to raz i tylko tutaj, ale deszcz w opowiadaniu "Do dnia" to pewien ukłon w stronę noweli "Zła godzina", która swego czasu zawładnęła moją wyobraźnią. Tak czy inaczej, nie mnie oceniać czy to, co piszę, to jest realizm magiczny czy nie. Biorąc jako kryterium jego "oryginalne" wydanie, raczej nie, chyba nie, na pewno nie, jednak w genotypie tekstu znajdą się geny odziedziczone właśnie po nim. Tak przynajmniej sądzę, ale nie jest to jakiś proces zaplanowany w sensie "OK, to teraz piszę realizm magiczny". To po prostu mój styl pisania ;]
Paulina Wielbicka
Paulina Wielbicka 12 kwietnia 2013, 22:32
Realizm magiczny w moim odczuciu to może tylko jakiś korzeń - jeden z wielu, które wpłynęły jakoś na twórczą osobowość Karola Ketzera. Coś zapewne z tego "lubienia" realizmu magicznego zostało, ale ja osobiście mam wrażenie, że Karol wyszedł dalej poza takie rozumienie - wykorzystał konwnecje, które łączą płynnie świat rzeczywisty z nierealnym, wykorzystując absurd, ale także maleńkie tropy nierealności, który pozwalają na te przejścia wg mnie płynne. Maat rzeczywiście pochodzi z mitologii egipskiej, ale samo rozumienie Tomasza o jakichś starożytnych ofiarach, gdzie bóstwo degraduje bóstwo, jest trafne - tyle że Maat zostaje zdegradowana przez tłum ...Te krwawe walki zeszły między ludzi - ludzie powtarzają - odtwarzają walki z Olimpu, Niebios itd. , bo przecież bogowie stworzyli nas na swoje podobieństwo albo my ich na nasze ...
+plus mechanik tomek zimakowski
+plus mechanik tomek zimakowski 18 kwietnia 2013, 06:40
Karol , Paulina - Czyli bardziej jakaś "alchemia" wyjątkowych stanów , niż "zwyczajna" chemia . Bardziej osmoza , niż "firmowa" reakcja wymiany anionów czy kationów .
Ciekawe , co nam jeszcze przyniosą windy z głęboko położonych pokładów i wiatry znad Zatoki ...
I dokąd też zdążą jeszcze doprowadzić te wszystkie ciągi skojarzeń ... ;D
Paulina Wielbicka
Paulina Wielbicka 18 kwietnia 2013, 08:28
Tomek, co jeszcze wyjdzie z tych skojarzeń? Hmm skojarzenia są dobre, bo pomagają różne rzeczy, zjawiska opisać za pomocą czegoś, co już znamy. A co myślisz o tzw. bizzaro? Uważasz, że pisanie Karola Ketzera można wpisać w ten nurt?
+plus mechanik tomek zimakowski
+plus mechanik tomek zimakowski 18 kwietnia 2013, 19:52
Bizarro ? Zaraz przyszedł mi do głowy Francisco Pizarro , a potem Hernan Cortes i Morgan Sportes ... Poszperam , a potem coś jeszcze napiszę , ogóle chyba ta "podróż" prowadzi - poprze różne punkty tranzytowe - do dziwnie znajomych miejsc ... nie wiem tylko , wątpię , czy taka podróż w drugą stronę ma jeszcze dla mnie sens ...

Bo ja idę chyba w przeciwną .Uważam np. że Philip Dick to prawie-ze-chałturnik przy Stanisławie Lemie . I wcale nie dlatego ,że jeden Amerykanin , a drugi - Polak . Lem jest po prostu mądrzejszy , niż jego "brat" zza oceanu .
Wpadłem na stronę "Niedobre Literki" , ale jakoś na pierwszy rzut oka nic mnie tam nie "wciągnęło" . Zresztą ten nurt rozwijał się , gdy mnie już nie było na świecie .
w ogóle czuję jakiś przesyt surrealizmu /czy tam - post surrealizmu/ w sztuce . Jakby zachwiane proporcje ... Mówi się , że "nie ma już poetyk normatywnych" , a ten nurt właściwie wziął wszystko ...
Karol Ketzer
Karol Ketzer 19 kwietnia 2013, 12:20
A widzisz, i tutaj pies pogrzebany, bo bizarro chociaż bywa takie jak mówisz, czyli przesurrealizowane, to nie zawsze, a czasami połączenie gatunków zmieszane ze słowiańską duszą oraz porządnym warsztatem dają naprawdę dobre efekty. Jak za bizzaryjczyka z krwi i kości się nie uważam, ale sądzę, że można w moim pisaniu znaleźć elementy tego nurtu, co potwierdzają z resztą sami jego twórcy, ale to bardziej po prostu "efekt" , a nie "zamiar". W każdym bądź razie, tobie polecam "Gębie w niebie" Dawida Kaina, idealny przykład polskiego bizarro i mogę się założyć, że ci się spodoba. Co do Niedobrych Literek, to od dzisiaj można tam znaleźć inne moje opowiadanie ze zbioru "Czereśnie prosto z drzewa" więc może warto zajrzeć jeszcze raz;]
Paulina Wielbicka
Paulina Wielbicka 19 kwietnia 2013, 22:58
Tomek masz linka do tego opowiadania :) -
niedobreliterki.wordpress.com/2013/04/19/dlugo-ocz…

A co do bizzaro to pojawiają się liczne elementy, motywy do niego nawiązujące np. gadająca butelka whiskey w opowiadaniu Tylne drzwi.

Co do kojarzeń, jedne z moich ulubionych podczas pierwszego czytania to w niektórych opowiadaniach takie płynne przenoszenie się z rzeczywistości realnej w rzeczywiśtość fantasy, ale nie takiej stereotypowej, ale bardziej na kształt tego, który tak cenię u Neila Gaimana czy ten z polskich Balladyn i romansów Ignacego Karpowicza. I tak sobie myślę, że to debiut Karola Ketzera, ale już teraz podjęta gra - mimo zróżnicowanego poziomu opowiadań,sposobu kreowania i gatunków czy nurtów - balansowanie między "tym", a "tamtym"( czego nie ma, a jednak istnieje) - wróży jego sukces. Do tego myślę, że właśnie takie zróżnicowanie to kreatywność, której dziś literaturze trzeba.
+plus mechanik tomek zimakowski
+plus mechanik tomek zimakowski 20 kwietnia 2013, 09:18
Zajrzę , zajrzę , bo tytuł - ten o gębie /oraz dziecku gęby , czyli mordzie/ w niebie zaciekawił mnie . Tylko wiecie co - tylko dziwi mnie moje odosobnione - czy zdalne - miejsce w tej "grze" . Mnie już nudzi takie wypośrednienie . Niewiele więcej już mogę się dowiedzieć na odległość i naprawdę w końcu zwariuję od tego siedzenia za biurkiem , no chyba , że o to Wam chodzi . ;p

P.S. - można jeszcze zabukować miejsce na waszymnaszym zlocie , czy już wszystko pozajmowane i zarezerwowane ?
Karol Ketzer
Karol Ketzer 20 kwietnia 2013, 10:09
Właśnie o to chodzi w mojej książce, że można o niej powiedzieć wszystko, oprócz tego, że jest "wypośrodkowana" ;]
Paulina Wielbicka
Paulina Wielbicka 20 kwietnia 2013, 10:22
hmm myślę Karol, że Tomek nie miał na myśli twojej książki ;), ale czekam aż przeczytasz Tomaszu drugie opowiadanie i się wypowiesz
+plus mechanik tomek zimakowski
+plus mechanik tomek zimakowski 20 kwietnia 2013, 12:24
Zadałem konkretne pytanie i tez czekam na konkretną odpowiedz , a nie na kolejny obrót wokół osi . To tyle . ;p . No i czekamy dalej . Ciekawe , kto kogo przeczeka ? - bo jak dotąd to gra znaczonymi kartami .
Paulina Wielbicka
Paulina Wielbicka 21 kwietnia 2013, 23:19
Tomek ja czytam Twoje pytania i nie wiem, które masz na myśli w ostatnim poście? wiem to niewybaczalne ;P, ale gdybyś mógł je ponownie zadać krótko i treściwie?
+plus mechanik tomek zimakowski
+plus mechanik tomek zimakowski 22 kwietnia 2013, 09:37
Krótko a treściwie , powiadasz ? No właśnie , w tym sęk , z nie wszystko da się "upakować" w trzech słowach . Ale moje pytanie kluczowe w tym momencie brzmi ;
"co się stało z Figa" . I może nawet domyślam się odpowiedzi - i to takiej właśnie , którą strach usłyszeć . Bo wskazówek , odnośników , poszlak jest dość . A wiem , ktoś wie . można się domyśleć z zachowania - ale nie chcę pokazywać palcem .
To jest wszystko okropne , zorganizowany , tłumny terror psychiczny . Tyle .



strony: « 1 2

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło