ASD - Metempsychosis Incorporated - taryfiarzgazu

Kolejna próbka z dżemu naszego ex-zespołu Anti-Self Dedicated, wokal podobnie posklejany z improwizowanych anglojęzycznych słów i wyrazów dźwiękonaśladowczych, tym razem większy ciężar and more spontaneous hardcore juicy riffs.

Wrzucony w nawiasy ze skitów. Nagrywany aparatem (jakość trochę lepsza od tej w poprzednim).
rozmiar: 7.93 MB


wyśmienity 2 głosy
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
pandaredski
pandaredski 11 grudnia 2013, 22:09
Cóż powiedzieć, się nie gniewaj włączam słowotok bo wieczorem piszę bez dostępu do google i do uładzonych wyrazów na bezmatrixowym compie,jak byki to sory. Jak posłuchałem tego pierwszego kawałka starszego to sobie myślałem sprawa prosta powiem koledze, że muzyka jak to się teraz mówi " z wielką dawką pozytywnej energii" , ( zawsze tam po cichu złorzeczę że można by czasem " negatywnej energii " jak to kiedyś robili, ale nie naprawdę spoko ten kawałek, takie nowoczesna odmiana jak to się drzewiej mawiało " hard rocku ", no i wokal mi się od razu podobał to całe rozgadanie talkativeness do bólu, szczególnie ten moment 01:16 takie przyspieszenie jakby coś np. dwie nuty na podkładzie a wokalista przyspiesza i tak jakby trzy sylaby wrzuci gdzie ktoś by liczył raz dwa raz dwa i dobrze, niech żyje wredny rytm, jakiś arytm, sam walczę żeby było jakkolwiek tylko nie linear umpapa umpapa, wszystko to jak słyszysz piszę własnym językiem, nigdy nie nabyłem jakiegoś lingua franca dla muzyków, od serca kurde piszę.
Drugi utwór znacznie mi się bardziej podobał, no bo brzydszy jest mówmy szczerze, dla niegrzecznych dziewuch i chłopaków.
Nawet te riffy takie jakieś trudniejsze jakieś wprowadzające wokal, takie trochę jakby basowate ua ua, at 02:03 od razu mi się spodobało to takie wysoko nieskie gadanie śpiewanie tak jakbyś chciał powiedzieć, mam kurde problemy, takie trochę na granicy histerycznej no spoko jakieś 5 proc. załamki reszta very manly. Prędzej czy później muszę powiedzieć szczerze, że to otwarcie przyznane śpiewanie " bez sensu " niestety odbiera trochę radochę z tego gniewu tego człowieka co by mógł tu kurde przecież śpiewać, że globalna kuźwa wioska i robią nas w bambuko korporacje itp itd icetera ale my przecież wiemy, boś rozbrajająco ... , że składanka polsko english, tak dla kawału. Czysta metalingwistyka, język dla samego języka, coś tak ktoś mi kiedyś chyba nauczał, sam tu te dwa moje wałki ( jakże one są inne od muzyki eh squadu prawdziwego ) dałem, gdzie bez sensu śpiewam byle wypełnić czymś te nutki co żem je tego umyślił, tak że sobie zarzucam a kolega też mógłby tekst wrzucić na poważnie, talentu nie brak ale nie będę słodził.
03:04 podoba mi się ta jakby taka jakaś wyliczanka, dodaje innego rytmu utworowi raz jeszcze, no potem chłopaki jak to chłopaki rzeźbią i niech tak będzie póki rock ...
07:03 znowu to gadanie śpiewanie ( wybieram to co mi się szczególnie spodo a jak widać skupiam się na wokalu, sam sobie lubię pośpiewać) ta wokaliza taka wysoko nisko wysoko nisko, gdzieś kiedyś takie rzeczy słyszałem w jakimś clashu albo czymś.
Kończąc jeszcze się zadziwię, że z jednej strony tworząc nowoczesną poezję z drugiej robisz coś zakorzenionego w tradycji ostrego grania, no i jednak do pewnego stopnia tradycyjnego grania. Jednym słowem przed wysłuchaniem tych kawałków mógłbym śmiało nie wierzyć w niemożliwość iżbyś z gitarą akustyczną i podstawką pod jedną nogę, z dozą melancholii treści przekazywał. Poeci, obecnie, widzę, nieprzewidywalni.
taryfiarzgazu
taryfiarzgazu 12 grudnia 2013, 03:09
Wyparowałeś dobrze, wielka wdzięczność za tak precyzyjną uwagę (attention), Pandaredski. Nie, nie zmieniaj nigdy sposobu osobistego wysławiania się (bo poddawać się tej spinie by wysławiać się inteliwzględnie, to wiesz, dla praprotek). Ćwiczę właśnie na Cooledicie z przemytem treści po polsku, ale słabo idzie. Ja to myślę, że i tak się kiedyś w końcu spotkamy na flachę, uśmiech. Pozdrawszy.
calvados
calvados 12 grudnia 2013, 11:18
To jednak słuchanie tego daje więcej w odbiorze, niż czytanie twoich utworów, komentarz bez złośliwej nuty, mojemu znajomemu tez się podoba....
Laura
Laura 12 grudnia 2013, 22:19
cieńki głos
dobrze radzi
'zaśpiewaj ale zaśpiewaj ale nie wrzeszcz' :)))
J.K.Gotard
J.K.Gotard 26 grudnia 2013, 01:48
Lubie taki klimat i chcąc nie chcąc przypomina mi sie pozytywny szał na punka (lata 90s),dajecie czadu więc co by tu jeszcze... oby więcej takich kapel.Gdyby udało sie w lepszej jakości to naprawde będzie coś (albo byłoby skoro już nie istniejecie jako band). Jest 'moc" to najważniejsze ale i jakiś ład w tym wszystkim.Jakies plany chociażby w innym składzie ?
taryfiarzgazu
taryfiarzgazu 27 grudnia 2013, 15:41
Dzięki, Gotard, za suppsa, tak, to nigdy nie chce puścić, tylko teraz ciężki jakiś okres, bo emocje się zmieniają, a trzeba być im wiernym, obecnie więc, jak już pisałem, Cooledit i próby z wokalem o bardziej umęczonym brzmieniu, taki trip prosto z serca, jak zawsze (tylko zawsze to 5% talentu i 95% ciężkiej pracy). Póki co, sprawa stoi w miejscu bo dekadencja jak narkotyk, tak że takie wsparcie w postaci komentarzy jak najbardziej docenione. Wdzięczność :)
400 wyświetleń
przysłano: 11 grudnia 2013 (historia)
taryfiarzgazu

taryfiarzgazu

110 Ziema
167 tekstów 4 nagrania 69 komentarzy

Inne nagrania autora


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło