W.Szymborska Monolog dla Kasandry - Kasia

wykonanie: Kasia
rozmiar: 3.96 MB czas: 0:02


niczego sobie+ 10 głosów
Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Bronek z Warszawy
Bronek z Warszawy 4 czerwca 2007, 14:02
bardzo,bardzo pięknie proszę o jeszcze..
lk
lk 26 czerwca 2007, 11:36
Wspaniała dykcja, na prawdę pozazdrościć:)
Kika
Kika 26 czerwca 2007, 12:28
Masz świetną dykcję :)
Natalka ;)
Natalka ;) 9 lipca 2007, 14:59
Masz bardzo interesujący głos, aż chce się słuchać :)
18 lipca 2007, 20:16
interpretacja bez wyrazu
za to nadrabiasz dykcją
3EYE
3EYE 29 pazdziernika 2008, 04:48
zawodowstwo !!! ^^
3EYE
3EYE 21 grudnia 2008, 09:24
ślicznie mówisz ^^
Kasia 21 stycznia 2010, 12:35
dziękuję za komentarz.
co do zmian tekstu to również uważam, że nie powinniśmy oryginały zmieniać, ale w sytuacjach podbramkowych, kiedy jesteśmy na scenie i coś zmieniliśmy, przekręciliśmy lub zapomnieliśmy to ważne aby zachować zimną krew i mówić dalej. i sztuką jest zrobić to tak, aby nikt się nie zoriętował. moje nieścisłości w tekście wynikają głównie z tego, nie zmieniłam wyrazów tylko dlatego, że tak mi było łatwiej. wynika to ze zwykłej ludzkiej pomyłki.
co do interpretacji, to każdy może mieć swój własny punkt widzenia tego, jaki to ból przeżywała Kasandra, i jakie to uczucia nią szarpały. możesz przedstawić Kasandrę jako zimną i wyrachowaną kobietę, ale także jako kogoś kto odczuwa żal i skruchę. ale również Kasandra może wcale nie przejmować się cała sytuacją i "olewać" stratę królestwa, Twój wybór.
ale w tekście, który podajesz brakuje dużego fragmentu wiersza.
zajrzyj do tomiku Szymborskiej a się przekonasz.
a mianowicie:

"...nikt jej nie kończył przy mnie .

Kochałam ich .
Ale kochałm z wysoka.
Sponad zycia.
Z przyszłości . Gdzie zawsze jest pusto
i skąd coż łatwiejszego jak zobaczyć śmierć.

Żałuje , że mój głos był twardy.
Spójrzcie na siebie z gwiazd-wołałam-
spójrzcie na siebie z gwiazd.
Słyszeli i spuszczali oczy.
Żyli w życiu.
Podszyci wielkim wiatrem.
Prezsądzeni.

Od urodzenia w pożegnalnych ciałach
Ale była w nich jakaś wilgotna nadzieja,
własną migotliwością sycący się płomyk.
Oni wiedzieli, co to takiego jest chwila,
och bodaj jedna jakakolwiek
zanim-

Wyszło na moje..."

pozdrowienia:):)
Domcia
J.K.Gotard
J.K.Gotard 24 lutego 2012, 14:07
Radiowy głos i sposób recytacji.
Nie jestem znawca ale wysłuchałem z duża przyjemnością.
Usunięto 1 komentarz
2 677 wyświetleń
przysłano: 9 maja 2007 (historia)

Kasia

26
1 artykuł 3 nagrania 134 komentarze 1 tekst piosenki
lubię ludzi punktualnych, bez wady wymowy...

Inne nagrania autora

Pokój samobójcy - W.Szymborska

wyśmienity 11 głosów 3 komentarze

Wrzesień - Nn

wyśmienity 14 głosów 7 komentarzy

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło