JoitFriend i Borsuk #2 : About a Girl

B: Miałeś zrobić pranie. JF: Zapomniałem.
„Jointfriend i Borsuk ™” są wypadkową mojej małej shizofremi i nie należy ich naśladować.

B: Miałeś zrobić pranie.

JF: Zapomniałem.

B: Wyjechałem na dołownie kilka dni w rodzinne strony, a ty nawet nie mogłeś zrobić prania.

JF: Prania? Śmieci nawet nie wyniosłem.

B: Chuj.

JF: Borsuk

B: Chcesz się jeszcze wyzywać czy ruszysz dupę i wyniesiesz te śmieci?

JF: Daj mi spokój, właśnie się upaliłem.

B: I chuj z tym.

JF: Póki jeszcze pamiętam, dzwoniła do ciebie dupa.

B: Która?

JF: Nie zwierzątko, to był jak najbardziej typowy ludź płci żeńskiej.

B: Nie zwierzątko? To po co mi dupę jakąś dupą zawracasz, ja z ludźmi tylko pije w pubach.

JF: Ja cię borsuk kurwa nie rozumiem, masz takie powodzenie, a nie wykorzystujesz sytuacji.

B: Ujmę to tak, a ty byś przeleciał jakąś borsukową pannę?

JF: Co prawda, to prawda. Chyba rozumiem o co ci chodzi.

B: W ogóle wiesz jak ciężko na trzeźwo toleruje ludzi, ty jesteś wyjątkiem, ale kurwa już takie dupy, które dzwonią do mnie, bo tęsknią to już w szczególności.

JF: Lecą na futerko.

B: Chodzi o to, że naprzykład zwierzątka nie ściemniają chcą się pieprzyć to się po prostu pieprzą, a nie włączają w to uczucia i tym podobne pierdoły. A te twoje panienki? Szukają wyśnionego księcia, a w końcu dają się w desperacji zerżnąć pierwszemu lepszemu ochroniarzowi w dyskotece. To się nazywa hipokryzja.

JF: Stary rozumiem, że byłeś poddany testom genetycznym i zrobili z ciebie super inteligentne zwierze, ale szkoda, że nie zaaplikowali ci uczuć.

B: Pierdolisz.

JF: Mówię tu o miłości.

B: Jest tylko prokreacja.

JF: I dlatego wolę być człowiekiem.

B: Pierdolisz.

JF: Wiesz, że jak nas puszczą na wizji to te wszystkie pierdolisz będą zastąpione takimi chujaszczymi piskami.

B: Pierdolisz. Jesteśmy wersją niemą, czarnobiałą i do tego na papierze.

JF: Zawsze wiedziałem, że coś jest nie tak.

B: Taaa, a przypomniało mi się, miałeś zrobić takiego pilota jak w Freestylerze, zrobiłeś?

JF: Co pilota? Oooo kurwa, zapomniałem.

B: Jak zawsze.

JF: Ale mówię ci borsuk prześpij się z jedną z twoich fanek, a zobaczysz czym jest miłość.

B: Zrobię to jak przelecisz jakąś borsuczkę, już ci to chyba mówiłem.

JF: E to do dupy, nigdy nie będę tak zdesperowany nowinek erotycznych.

B: Dobra, pójdę już wyrzucić te śmieci, czasami zwierze musi ustąpić.

JF: Ty, a ta laska jak dzwoniła to podała mi telefon pod jaki miałeś dzwonić, ale zapomniałem jaki to numer, a sam bym chętnie do niej zadzwonił właśnie teraz.

B: A jak ta dupa miała na imię? Bo jak na razie, wiem, że dzwoniła tylko jakaś dupa, która ci podała telefon, którego numeru ty zapomniałeś. Więc jak miała na imię?

JF: Zapomniałem.

Maciej Dydo Fidomax

Maciej Dydo Fidomax premium

37 lat
19 artykułów 24 teksty 217 komentarzy 1 post
Fido to autor wielu wspaniałych tekstów i artykułów, aktywnie udzielający się w kulturalnym światku Wywroty.
Zasłużeni dla serwisu


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 19 września 2000


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło