Płakać jak... bóbr ...?

 

(krótki esej na temat zadany na zajęcia z historii starożytnej;
napisany na podstawie zaleconej lektury)

 

 

Zwierzę, które zwie się tak zwyczajnie zresztą, bóbr kojarzy nam się z miłym, sympatycznym zwierzem, które zobaczyć można to w dobranockach jako przykład pracowitości, to w reklamach pasty do zębów jako przykład zdrowia; albo toż jako „herb” bezkrwawych gladiatorów – zawodników pewnej drużyny sportowej (której nazwy trudno by wspomnieć, która obrała bobra za swoją maskotkę – na wzór różnych tradycji cokolwiek heraldycznych.

 

Z takim, jakkolwiek, sielankowym obrazem tego zwierzęcia mamy do czynienia tylko my dziś, przeszłość bowiem wdzięcznego i niewinnego dla nas bobra winna raczej nam wszystkim przypomnieć coś na kształt kryminału! ...Czy bez powodu nazywano go „psem pontyjskim” – jak podaje Brunetto Latini? ...Czy miał on wiele wspólnego z pościgami? A miał on “co swoje”!


Poczciwy - rzeklibyśmy czcigodny - bóbr nosił kiedyś inne nazwisko. Na trop tej mrocznej tajemnicy wpadniemy odkrywszy to, jak go nazywają naukowcy. Otóż Castor fiber... Pochodzenie drugiego członu tej nazwy łatwo nam rozpoznać. To przecie zakamuflowany przed nami „bóbr”. A Castor? Och, och, bolesny musiał mieć żywot ten gryzoń, skoro go tak niektórzy ludzie nazwali. Pomyślmy my wszyscy ze współczuciem nad tym, jak... samo­kastrował się bóbr, o czym wiernie pisali klasycy – Cyceron, Izydor z Sewilli, Pliniusz Starszy czy pobożny i szanowany autor zwany – tajemniczo jak w ferry-talls – Fizjologiem.

 

 

U powyższych autorów, po odrobinie zanurzenia w treści słów ich  ksiąg, możemy się dowiedzieć, że jądra bobra były kiedyś wielkim trofeum polowań. Gryzoń taki jeden czy drugi – zapewne nauczony tragicznymi do-świadczeniami swoich braci – dobrze o tym wiedział. Cóż! Cóż! biedny jednak mógł-że zro­bić podczas obławy? ...By zachować swoje życie, pozbawiał się swoich jąder i zostawiał je – powiedzmy – w widocznym miejscu: tak dla oka człowieczego czy zwierzęcego. Polujący na niego ludzie – zwykle pewnie mężczyźni, przypuszczalne, niźli kobiety – znalazłszy swoje trofeum odchodzili z dumą na sercach i twarzach. Bóbr, ostaniec po trzebieni i nie-ostaniec, zaś przy następnych spotkaniach z osobnikami gatunku homo sapiens, wysilał się – przecież jako czworonóg - na stanie na tylnych łapach i po­kazywał (czyż nie z żalem i wyrzutem?), że jądra mu już wedle procedury odebrano – i że nie ma o co go męczyć, - do czym był zostawiany w gorzkim spokoju.

 

 

A ludzie? Jak to ludzie, gospodarni, pomysłowi, wzniośli... Ludzie zauważyli w historii biednego bobra aspekt moralizatorski. I cóż to jest – tak w rzeczy samej, w istocie i substancji: wykastrowany bóbr? To – otóż to –   nawrócony grzesznik! I choć to mistyczne znaczenie zdaje się, żę nie potrzebuje żadnego wyjaśnienia, wysłowimy je! Wszyscy na tej planecie wiemy, że Człowiek został stworzony na „obraz i podobieństwo” Boga; a zatem – jak tłumaczy nieomal święty w bibliograficznej poświacie i gąszczu przypisów Fizjolog – inne stworzenia noszą obraz spraw bożych: Adama i Ewy nawracający sie potomni a gryzoń z czymś co wiedzie go do zagłady (cóż za mediewistyczne rozumowanie i scholastyczne proporcje argumentacji – jak baner przed sklepem). Do samo-kastrującego się bobra – twierdzi Fizjolog – nawiązuje nie tylko Stary Testament, ale i w Nowym Testamencie wzmiankowano także i o nim... Czytamy bowiem w Liście do Rzymian (Rz 13,7): „Oddajcie każdemu to, co mu się należy: komu podatek – podatek; komu cło – cło; komu bojaźń – bojaźń; komu cześć – cześć”. Oddaj (twierdzi Fizjolog), Grzeszniku, grzechy szatanowi – oddaj, Bobrze, jądra myśliwemu.

 

 

Ale cóż to okazuje się nam? Bóbr płacze, płacze, płacze nad utraconymi jądrami, ale człowiek – czyż, spytajmy poważnie i wedle wszelkiej potrzeby uzasadnień, powinien płakać nad swoimi utraconymi sposobnościami do grzechu i grzesznego życia? A jednak nie ulega wątpliwości, że bardzo często jest mu ich, po prostu, szkoda (co skądinąd może wskazywać na pewien realizm zarysowanego porównania i ikonografii).

 

Przystańmy jednak, dodajmy w ty miejscu, że również na widok pięknych rzeczy człowiek przysłowiowo płacze jak bóbr – jak bóbr, gdy tenże odgryza sobie jądra. I wedle obowiązków intelektualnych powinniśmy o tym pamiętać, choćby czytając u Konstantego Ildefonsa Gałczyń­skiego: „Księżyc wschodzi nad murem... a ja jak bóbr”*.

 

Reasumując, wobec powyższych spostrzeżeń możemy bez wahania stwierdzić,że w tej niejako kryminalnej historii bóbr odgrywał rolę ofiary, człowiek zaś – oprawcy. I z czasem wyginął bóbr z wielu obszarów Europy. Wyginął z powodu jąder, w które przecież dobra Matka Natura obdarowała go, by przetrwał. Bo przecież – jak pisał uznany autor Jakub Kazimierz Haur z Krakowa – jądra bobra „...mdłe siły umacniają. Truciznę zadaną w człowieku wypędzają, do kichania przywodzą. Białogłową chorobę miesięczną pędzą. [...] Trzęsienie rąk oddalają. Słuch w uszach naprawiają i boleści zębów mitygują...” czy choćby „wiatry w człowieku zebrane rozwiewają”.

 

* Gałczyński Konstanty Idelfons,"Liryka, liryka..."

 

 

 

 

Literatura:
- Kobielus Stanisław, Bestiarium chrześcijańskie. Zwierzęta w symbolice i interpretacji. Starożytność i średniowiecze, Warszawa, PAX 2002
- Fizjolog i Aviarium. Średniowieczne traktaty o symbolice zwierząt, przekład i opracowanie: Stanisław Kobielus, Tyniec-Kraków, Wydawnictwo Benedyktynów 2005
- Tresidder Jack, Słownik symboli, tłum. B.Stokłosa, Warszawa 2001

 

Sławomir Oleksiejuk

33 lata Chełm/Lublin
1 artykuł 11 tekstów 1 pracę graficzną 189 komentarzy 1 post 1 tekst piosenki


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Ciekawski człowiek
Ciekawski człowiek 29 grudnia 2016, 23:05
Bardzo dziękuje ze to dodaliscie bo byłam ciekawa jak z tym przysłowiem jest nie spodziewałam sie takie rozwinięcia tematu lecz dziękuje
rss
przysłano: 24 sierpnia 2008 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło