Literatura

Szwedzki sen

Nierówność jest po prostu niesprawiedliwa – o tym, czy na tak prostym założeniu można zbudować dobrze funkcjonujące państwo i dlaczego tak opowiada „Szwecja. Przewodnik nieturystyczny” wydany przez Krytykę Polityczną.

 

        Kraj, w którym udało się pogodzić rzeczywistość socjalnego państwa opiekuńczego z krwiożerczym kapitalizmem. Kraina Bergmana, królestwo IKEA i Dzieci z Bullerbyn. Kraj ludzi wykształconych i przedsiębiorczych, który spośród dwóch możliwych dróg wybrał i podąża trzecią. Szwedzi z pochodzenia, z obywatelstwa, z wyboru i z zamiłowania, wszyscy mają dobrze. „Przewodnik nieturystyczny” to zbiór tekstów autorów polskich i zagranicznych, zabierający czytelnika w podróż po Szwecji, wyjaśniając jej wielowymiarowość i powody, dla których tak wiele osób wierzy w słuszne założenia szwecjalizmu.

 

       Książka podzielona jest na pięć sekcji, które koncentrują się wokół kluczowych dla państwa zagadnień. Pierwszą stanowi polityka i gospodarka jako „baza” kraju, otoczenie, w którym funkcjonuje społeczeństwo, budując dorobek kulturalny i umacniając porządek historyczny. To bowiem przyjęte w przeszłości postawy i podjęte decyzje przyczyniły się do obecnej jakości Szwecji jako państwa. Prowadzona w XX wieku polityka neutralności zapewniła jej bezpieczeństwo w czasie obu światowych wojen, a tym samym dobrą kondycję gospodarczą w czasie powojennym. Podczas, gdy świat zajmował się Zimną Wojną, Szwecja wypracowywała kompromis pomiędzy wolnorynkowym kapitalizmem a socjalnym bezpieczeństwem, z powodzeniem realizując tzw. trzecią drogę (pojęcie wprowadzone przez socjologa A. Giddensa). Polityka socjaldemokratów zapewniła zarządzanie gospodarką o bardzo niskiej stopie bezrobocia przy wysokim poziomie zasiłków dla osób pozostających bez pracy. Prawidłowe relacje pomiędzy pracą a kapitałem skutkowały brakiem konieczności działania związków zawodowych, co pozwoliło państwu dynamicznie rozwijać przemysł. Sceptycy z całego świata wróżyli Szwecji rychłą przegraną z rozbudowaną biurokracją i porażkę w związku z wysokimi zabezpieczeniami socjalnymi. Okazało się jednak, że Szwedzi doceniając warunki rynkowe nie osiedli na gotowym, tylko zgodnie pracowali na wzajemny wysoki standard życia. Współpracą tą doprowadzili do powstania niezwykle silnego społeczeństwa obywatelskiego, ufającego władzy, która przestrzega jego praw i umożliwia rozwój.


        Druga i trzecia część „Przewodnika” jest poświęcona społeczeństwu i kulturze Szwecji. Szwedzi żyją w opiekuńczym państwie dobrobytu (ang. welfare state), w dorobku kulturalnym prezentując charakterystyczne dla Skandynawii wartości. Ci pozornie chłodni ludzie, podejrzewani o sympatyzowanie z nazistami, walczą ze stereotypami. Astrid Lindgren opisuje codzienność szwedzkich rodzin, ich przywiązanie do tradycji i wartości jakimi są więzy rodzinne oraz ważność edukacji. Nie bierze się to znikąd – system edukacji w Szwecji jest jednym z najlepiej funkcjonujących na świecie – możliwości nauki stwarzane są od bardzo wczesnych lat dzieciństwa, promowanie odpowiedzialnego rodzicielstwa i dotacje na kształcenie pozwalają na nieprzeciętny rozwój. Językiem angielskim płynnie włada około 80% mieszkańców, dzieci w szkołach uczą się go od najmłodszych lat. Dużą uwagę poświęca się emigrantom mieszkającym w Szwecji (odsetek obcokrajowców zamieszkujących tam na stałe jest bardzo wysoki), na poziomie edukacji nie występuje dyskryminacja i nie są oni pozostawieni samym sobie. Krytycy zarzucają szwedzkiej polityce regulującej relacje rodzice – dzieci nadmierny nadzór i represje – dziecko, które otrzymało od rodzica choćby najlżejszego, upominającego klapsa, może oskarżyć go o przestępstwo. Przepisy takie zdają się być niedorzeczne, szczególnie że w niekoniecznie skrajnych przypadkach mogą pozbawiać praw rodzicielskich, z drugiej strony jednak powodują bardziej świadome wychowywanie.


Panująca w Szwecji wolność obyczajowa doprowadziła niedawno do legalizacji małżeństw homoseksualnych. Ikoną szwedzkiej popkultury stał się zespół Abba, którego muzyka przez długi czas panowała na parkietach europejskich dyskotek, wyzwalając w młodych ludziach poczucie wolności i obyczajowego nieskrępowania. Twórczość Szekspira kina – Ingmara Bergmana (Wieczór kuglarzy; Tam, gdzie rosną poziomki; Fanny i Alexander) to zasadzone na dorobku Strindberga, przedstawione w konwencji modernistycznej trudne dzieła koncentrujące się na relacjach ekspresyjnego, wyobcowanego artysty z realizującym wyłącznie swoje interesy tłumem. To klaustrofobiczne przestrzenie niezrozumienia i walki. To w końcu próba ostatecznego rozliczenia się z podejrzeniami o nazistowskie konotacje Szwedów w czasie II wojny światowej zawarta w scenariuszach.
Jednak nie tylko w sferze społecznej widać przełożenie się wartości państwowych na realne postępowanie. Najbardziej znana szwedzka korporacja – IKEA – swoim wizerunkiem buduje markę państwa. Wśród Szwedów panuje nieomal kult IKEA, badania wykazują, że firma cieszy się większym zaufaniem obywateli niż rząd. Kultura korporacyjna IKEA to przede wszystkim wysoka jakość produktu, niskie ceny i troska zarówno o pracownika jak i o klienta. Rozpoznawane na całym świecie logo firmy jest w barwach Szwecji.


        Czwartą i piątą część stanowią wywiady. Najpierw o Szwecji opowiadają jej mieszkańcy, koncentrując się na próbie wyjaśnienia fenomenu szwedzkiego modelu. Niezwykle ciekawą składową jest wywiad z Maciejem Zarembą (Szwedem z wyboru, jak sam siebie określa), dziennikarzem, który charakteryzuje szwedzką publicystykę. Określa ją jako przenikniętą chęcią moralizowania, co jest naturalnie sprzężone z systemem politycznym i społecznym panującym w tym państwie. Zaremba zauważa, że szwedzkie media, szczególnie prasa, nie mają wybitnego pola do popisu, co powoduje, że większość przekazów medialnych jest po prostu nieciekawa. Wynika to z tego, że Szwedzi nie stoją przed ideowymi wyborami, polityka jest wyłączona z emocji, a większość postulatów dawno zrealizowana. Publicystykę można nazwać reaktywną, ale szwedzka debata publiczna nie jest dynamiczna, wręcz zanika.


        Ostatnia część to obrazki ze Szwecji autorstwa Polaków. Większość z nich to krótkie teksty, w których wyróżnia się to, czego zdecydowanie w Polsce brakuje lub to, co nam się wydaje niemożliwe do osiągnięcia, a w Szwecji znajduje się naturalną koleją rzeczy. Ta część jest najbliższa czytelnikowi, uświadamia realne bezpieczeństwo, zabiera go na fascynujące stacje sztokholmskiego metra, pozwala mu pozostawić na ulicy rower bez opieki a co najważniejsze przekonuje do postępowania zgodnie z zasadą jantelagen – w Szwecji nie manifestuje się swojej wyższości.

 

        Przewodników po Szwecji jest wiele. Zaproponowana przez Krytykę Polityczną pozycja pokazuje nam kraj od nieturystycznej strony, ale z punktu widzenia codzienności. Dla osób znających specyfikę Szwecji stanowi dobre podsumowanie wiedzy, dla tych mniej zaznajomionych zachętę do dalszego zgłębiania charakteru północy. Dla mnie jest to kolejny argument przemawiający za tym, że są miejsca do życia lepsze niż to, w którym aktualnie się przebywa.

 

Ewelina Dybowska

 

 


„Szwecja. Przewodnik nieturystyczny”
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, opracowanie zbiorowe
Warszawa 2010
liczba stron: 352, okładka miękka.

estel

Ewelina Dybowska estel premium

34 stąd
43 artykuły 34 teksty 3829 komentarzy
Była opiekunka sekcji poetyckiej. Na pozór spokojna i wrażliwa dziewczyna, kryje jednak w głębi duszy radykalne poglądy i gdy ktoś zajdzie jej za skórę potrafi nieźle dopiec. Nieraz zasłynęła z ciętego języka. Postrach nastoletnich poetek.…
Zasłużeni dla serwisu


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
Mousefromhouse 9 grudnia 2010, 13:49
Szwecja zawsze była dla mnie nijaka. Wszystko co szwedzkie wydaje mi się chłodne, bez wyrazu, niedoskonałe. No bo krajobraz jaki? Szorstki. Piłkarska drużyna narodowa? Przeciętna. Kinematografia? Dobra, ale nie powala na kolana. Muzyka? Abba...i długo, długo nic. Teraz się okazuje, że postrzeganiem rządzą pozory i stereotypy. Przyznaję się do błędu. Uważałem tak, bo Szwecji po prostu nie znam. Po przeczytaniu tej świetnej recenzji mam ochotę tam pojechać. A jeśli nie pojechać, to po prostu poczytać o tym miejscu, obejrzeć jakiś szwedzki film itp. Zazdroszczę Szwedom socjalu i edukacji, a przede wszystkim jej historii. Pozostaje mi tylko żałować, że Polska nie jest taka. Dziś wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby nie zabory, wojny i....zwykła ludzka głupota.

Doskonały styl! Potrafisz zainteresować tematem i zachęcić do lektury.
Michał Domagalski
Michał Domagalski 9 grudnia 2010, 14:32
Trzeba będzie zajrzeć. Niech tylko czas pozwoli.
Jan Turecki 6 stycznia 2011, 14:38
Mosefromhouse: Rzeczywsicie nie znasz Szwecji. Oprocz Abby mieli tez Roxette czy AceOfBase, w porownaniu z miedzynarodowa kariera zespolow z Polski, to niebo do nocy. Chlodne, tak, ale niedoskonale? Wlasnie odwrotnie, Szwedzi daza do doskonalosci, az ta doskonalosc prowadzi do nerwowosci u tych ktorza sa mniej doskonali. Szwdzki design nalezy do najbardziej czystych. Krajobraz szorstki ? Chyba zart, Szwecja jest bardzo dluga i chyba tylko Norwegia przebija ja swoimi fjordami. Przede wszystkim czyste powietrze, i brak tej polskiej mgielki. Po przekroczeniu szwedzkiej granicy wydaje sie ze okulary nagle zrobily sie czyste. Patrzenie poprzez pryzmat pilki noznej tez jest dziwne, tym bardziej ze Szwedzi poprzez ostatnie lata mieli solidna druzyne i Polacy regularnie dostawali od nich lanie. Szwecja w MS zdobyla raz 2 miejsce, raz 3-cie (w USA), wiec tez wiecej niz Polska.
Najciekawsze sa jednak drogi, w 2010 roku na drogach zginelo ok 250 osob. W Polsce ok. 6000. Co znaczy, ze w Polsce ryzyko ze stracisz zycie na drodze jest ok 6 razy wieksze.
przysłano: 22 sierpnia 2010 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca