Literatura

Komisarz Wątroba znów w akcji, czyli „Fabryka wtórów” Tomasza Mroza

Powieść jest okraszona charakterystycznym humorem (często rubasznym) i subtelną ironią (nie tylko na temat policji i polskiego społeczeństwa).

Ekspansja e-booków na rynku wydawniczym jest coraz bardziej zauważalna. Nowe, klasyczne w formie, wydawnictwa ukazują się także w wersji elektronicznej. Jeśli tak się nie dzieje, często kończy się to mniejszą sprzedażą, a nawet czymś na kształt oburzenia czytelniczego (vide przypadek Sezonu burz Sapkowskiego). W tej masie pojawiają się też książki, które nie potrzebowały do swojego powstania papieru.  Istnieją oficyny zajmujące się wydawaniem wyłącznie pozycji w formie elektronicznej (jedną z nich jest RW2010). Z jednej strony jest to pewien minus (czytniki e-booków nie są jeszcze zbyt atrakcyjne cenowo dla przeciętnego odbiorcy). Z drugiej strony jest to plus (bywa, że e-booki są znacząco tańsze od wydawnictw tradycyjnych, często też zdarzają się atrakcyjne promocje). Na szczęście forma nie ma większego wpływu na przyjemność płynącą z lektury.


Od momentu kiedy stałem się szczęśliwym posiadaczem czytnika e-booków szybko przekonałem się o zaletach tego urządzenia. Dzięki niemu poznałem opowieści, które w tradycyjnej formie są nieosiągalne. Jedną z nich była powieść pt. Przejście A8 Tomasza Mroza. Historia w niej opowiedziana na tyle mnie wciągnęła w swój świat, że postanowiłem sięgnąć po następną książkę tegoż autora. Szczególnie, że dzięki uprzejmości pisarza okazja nadarzyła się zaskakująco szybko.


Bohaterowie Fabryki wtórów są znani z poprzednich powieści autora, choć sama Fabryka nie jest ich dosłowną kontynuacją. Jak dla mnie jest to plus. Nie trzeba poznawać innych dokonań autora aby zorientować się w fabule. Niektóre postacie (Nowak) występujące w książce mogą jednak nieco zmylić  czytelników znających wcześniejsze perypetie komisarza Wątroby. W odróżnieniu od Przejścia A8 nie mamy tym razem, wbrew pozorom, do czynienia z kryminałem. Komisarz  prowadzi wprawdzie coś na kształt śledztwa, ale jest to raczej prywatna próba rozwikłania pewnej dość zawiłej tajemnicy z przeszłości i teraźniejszości. Czy ta próba jest udana? Wszystko zależy od indywidualnej interpretacji czytelnika. Dla niektórych odbiorców zakończenie będzie zadowalające. U innych wyzwoli chęć poznania dalszych losów ludzi i ich kopii (ups, lepiej dalej nie pisać aby zbyt wiele nie zdradzić).


Powieść jest okraszona charakterystycznym humorem (często rubasznym) i subtelną ironią (nie tylko na temat policji i polskiego społeczeństwa). Poczujemy sympatię do „gangu Stalowego”, pośmiejemy się z przypadków komisarza Wątroby i zastanowimy się nad sensem istnienia. Często też poczujemy powiew subtelnej grozy. Powieść nie omija lokalnych (i nie tylko) problemów codzienności wprowadzając jednocześnie sporo elementów realizmu magicznego. Pod płaszczykiem ciekawej, momentami intelektualnej rozrywki autor przemyca pokaźną dawkę przemyśleń na temat społeczeństwa i naszej rzeczywistości.

 

                                                                                                               Grzegorz Cezary Skwarliński ©

 

Tomasz Mróz, Fabryka wtórów
Oficyna Wydawnicza RW2010 2013
e-book


Grzegorz Cezary Skwarliński

Grzegorz Cezary Skwarliński premium

50 3miasto
211 artykułów 20 tekstów 45 prac 1484 komentarze
Recenzent muzyczny od 1995. "Generator News" (1995 - 2001), "Estrada i Studio" (dział "Moogazyn" - później też jako samodzielne pismo, 1998 - 2001). Założyciel i redaktor zinu (od 2001) "Astral Voyager".
Ministerstwo Sztuki
Zasłużeni dla serwisu


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 23 marca 2014 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca