Literatura

Powieść pełna kontrastów

Moja miłość do kryminałów nie słabnie nawet na moment. Jednak lubię pozwolić sobie na małe odskocznie, na flirt z innym gatunkiem literatury popularnej, który z powieściami detektywistycznymi jest związany. Mam na myśli thrillery, najlepiej te z niewyraźnie zaznaczonym śledztwem oraz mnóstwem wątków, których odkrywanie budzi dreszcze na plecach. Dlatego cieszę się, że spędziłem kilka przyjemnych godzin z książką Jensa Lapidusa.

 

Vip Room, bo taki tytuł nosi ten tekst, ma wszelkie znamiona porządnego thrillera. Mamy skomplikowane relacje pomiędzy postaciami, konflikt świata bogatego z biednym, nieprzystawalność głównego bohatera do rzeczywistości oraz mroczną tajemnicę, którą ktoś musi rozwiązać. Na pochwałę zasługuje prowadzenie narracji w dwóch planach czasowych – w fabularnej przeszłości oraz teraźniejszości. To pozwoliło autorowi na balansowanie wątkami, na ich wydłużanie oraz dokładniejsze opisanie. W przypadku książki Vip Room mamy do czynienia ze świadomym zastosowanie tej pisarskiej sztuczki. Jens Lapidus tworzy tekst zwarty, odpowiednio związany, a wątki wyjaśnia w odpowiednim momencie. Co ciekawe pozostawił sobie otwartą furtkę do napisania drugiej części powieści i już wiadomo, że pojawią się kolejne książki o przygodach dwójki bohaterów, o których napiszę później. Żałuję, że do tego dochodzi. Obawiam się, że Vip Room jako pozycja indywidualna ma znacznie więcej zalet, niż część serii.

 

Zaczyna się mocno, bo od porwania, a potem jest coraz mocniej. Mamy dwójkę głównych bohaterów wokół, których zostaje osnuta akcja. Najdan „Teddy” Maksumic to skazany na karę więzienia Serb, którego rodzina wyemigrowała do Szwecji i postanowiła się tam zatrzymać. Poznajemy go, gdy zostaje wypuszczony na wolność. Drugą, równie ważną, postacią jest młoda pani adwokat Emilie Jansson. W wyniku pewnego splotu okoliczności zostają zmuszeni, aby ze sobą pracować. Trudno o bardziej zróżnicowane światy – mężczyzna z przeszłością kryminalną, z rodziny imigrantów oraz kobieta realizująca swoje marzenia za wszelką cenę i walcząca o przetrwanie w kancelarii adwokackiej. Różni ich tak wiele, że to aż prosi się o historię miłosną, która – na szczęście! – zostaje jedynie naszkicowana, ponieważ bohaterowie zaczynają czuć do siebie pociąg na końcu. Właśnie na takich kontrastach zbudowana jest narracja w Vip Room.

 

Jens Lapidus sam jest prawnikiem, więc bliższy jest mu punkt widzenia osoby z wyższych sfer, ale to nie znaczy, że o sobie podobnych myśli w sposób pozytywny. Vip Room to fascynująca historia oparta na nadużyciach ze strony tych lepiej usytuowanych. Autor nie stroni od złośliwych komentarzy, pokazuje, że bogaci czasem pozorują obywatelskie postawy i negatywnie myślą o tych biedniejszych. Świetnie to widać, gdy lepiej zarabiający bohaterowi zostają zmuszeni do kontaktów z Teddy, którym w powieści gra rolę detektywa, ale jest sprytnym przestępcą. Wtedy budzą się różne stereotypy, które Jens Lapidus bezlitośnie i inteligentnie punktuje. A najważniejsze jest to, że pozwala on mówić swoim postaciom oraz buduje interesujące charaktery.

 

Szukacie książki na mroczny początek zimy? Vip Room będzie idealny. Tylko pamiętajcie o czymś ciepłym do picia, ponieważ ten tekst wywołuje dreszcze!

 

 

Jens Lapidus, Vip Room

Przekład Paulina Jankowska

Wydawnictwo Marginesy, Warszawa 2015

492 strony, okładka miękka

 

Adrian Jaworek

Adrian Jaworek

34 Będzin
44 artykuły 2 komentarze
Jestem despotą czepiającym się szczegółów. Mało mówię, dużo piszę.
Zasłużeni dla serwisu


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 29 listopada 2015 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca