Literatura

Zombie w Warszawie – "Infekcja. Genesis" Andrzeja Wardziaka (recenzja)

Tomek, wracając do domu, jest świadkiem wypadku. Obserwuje, jak samochód potrąca pieszego, lecz ten po chwili wstaje i idzie dalej. Nie zachowuje się jednak całkiem normalnie – napada na mężczyznę, który chciał mu pomóc. Następnego dnia pociąg metra ma wypadek. Max i Paweł pomagają kobiecie ze złamaną nogą wydostać się z wagonu i idą szukać pomocy. Do firmy, w której pracuje Jacek, wchodzi mężczyzna, który atakuje Karolinę, koleżankę z biura. Kaja odbiera dziwny telefon od swojego chłopaka i jest zaniepokojona krzykami, które słyszy w tle. Paweł i jego żona Natalia utykają w korku i są świadkami pożaru i strzelaniny. Co się dzieje? Czy Warszawa zwariowała?

 

Infekcja. Genesis Andrzeja Wardziaka to pierwszy tom cyklu o apokalipsie zombie w Warszawie. Autor zdecydował się na pokazanie losu kilku bohaterów, którzy otrzymali własne rozdziały w książce. Dzięki temu możemy obserwować różnorodne zachowania ludzi i widzimy rozwój wypadków z różnorakich perspektyw.

 

Bohaterowie są bardzo różni – jest tu młoda dziewczyna, nastolatek, były komandos, policjant z głupiutką żoną i facet pracujący w korporacji. Ich życie zmienia się w ciągu jednego dnia – nagle muszą walczyć o przetrwanie i radzić sobie z atakiem zombie. Jednak zanim zaczną rozumieć, co się wokół nich dzieje, wiele się jeszcze wydarzy.

Ich reakcje na apokalipsę są różne. Mamy zaskoczenie, pewność, wyparcie – nie mamy jednak chyba nikogo, kto miałby wątpliwości co do tego, że powinien zabijać, zanim sam zostanie zabity. Przez chwilę Natalia – żona Pawła – zmaga się z wyrzutami sumienia, ale te dość szybko mijają.

 

Sama apokalipsa pokazana jest w ciekawy sposób. Epidemia wybucha nagle i jest bardzo krwawa. Ludzie zaczynają panikować, uciekać, pojawiają się ekipy, które chcą coś ugrać na tragedii, która spotkała ludzkość. Wojsko chce pomóc, jednak nie zawsze działa tak, jak oczekują tego mieszkańcy Warszawy. W ciągu zaledwie jednego dnia największe miasto w Polsce wymiera.

 

Sam pomysł na umieszczenie akcji w Warszawie jest według mnie genialny. Mieszkam obok stolicy i znam większość miejsc, o których wspomniał autor w narracji. Mogłam bez problemów wyobrazić sobie konkretne ulice i wydarzenia, które się na nich rozgrywają.

Autor zdecydował się na klasyczne przedstawienie zombie – to potwory, które wracają po śmierci i ich jedynym pragnieniem jest zjedzenie ludzkiego mięsa. Zabić je można jedynie strzałem w głowę. To istoty, które nie myślą, nie mają uczuć, nie czują bólu. I nikt nie kwestionuje tego, że to już nie są ludzie.

 

Infekcja. Genesis udowadnia, że w Polsce są twórcy, którzy potrafią napisać coś dobrego, niemal na światowym poziomie, nie zapominając przy tym o lokalnym kolorycie i realiach kraju, z którego pochodzą. Świetny styl, pomysł, który może nie jest zbyt oryginalny – w ostatnich latach mamy istny wysyp książek i filmów o zombie – ale wciąga i daje wiele emocji. Moim zdaniem to naprawdę dobra książka.

 

Zaczynając lekturę, napisałam na Facebooku, że liczę na to, że się zakocham. I tak się stało. Infekcję. Genesis pochłonęłam w zaledwie jeden wieczór i bawiłam się przy niej świetnie. Nie od dziś wiadomo, że jestem fanką zombie, dlatego z ogromną przyjemnością przeczytałam powieść z żywymi trupami, której akcja rozgrywa się w Warszawie. Dobrze napisana, z ciekawymi i zaskakującymi bohaterami, momentami pełna napięcia akcja – nic więcej mi nie potrzeba. No, może drugiej części.

 

Andrzej Wardziak, Infekcja. Genesis

Wydawnictwo Pascal

Liczba stron: 464

 

Agnieszka Deja

Agnieszka Deja

29 Piaseczno
53 artykuły 9 komentarzy
Absolwentka socjologii, filologii polskiej i edytorstwa, miłośniczka książek, filmów i przecinków, realistka.
Ministerstwo Literatury


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 16 pazdziernika 2016 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca