Był sobie świat, był sobie człowiek - recenzja książki "Kot niebieski" Martyny Bundy

Kot niebieski to napisana z rozmachem, piękna, wzruszająca i dająca wiele do myślenia książka, której akcja rozgrywa się na Kaszubach na przestrzeni kilku wieków. Druga w dorobku Martyny Bundy powieść na pewno zadowoli miłośników literatury z wyższej półki, zwłaszcza fanów realizmu magicznego, którego elementy przewijają się przez całą fabułę


Trudno w krótkiej recenzji wyjaśnić szczegółowo, o czym jest Kot niebieski, gdyż to powieść wielowarstwowa, którą można odczytywać na różnych poziomach.

Na pewno jest to historia życia wielu interesujących, intrygujących postaci, których losy układają się bardzo różnie, jednak niezmiennie powiązane są z wielkimi wydarzeniami, religią, obyczajami, tradycją... Nie zawsze bohaterowie mają wpływ na swoją przyszłość, nie zawsze mogą kierować się wolną wolą, często są zależni od innych, co jeszcze bardziej podnosi napięcie i dodaje całości dramatyzmu.

Nie sposób wymienić wszystkich postaci, które przyciągają uwagę czytelnika. Mamy tu kilku mnichów, żyjących w różnych czasach i kierujących się różnymi motywami, są niezależne, silne kobiety i niewiasty pozbawione wolności, tłamszone, poniewierane, krzywdzone... Są też naukowcy, odkrywcy, poszukiwacze i adepci różnych sztuk...
Są przedstawiciele różnych środowisk społecznych i zawodowych, od bogaczy po nędzarzy, od ludzi wykształconych, żądnych wiedzy po analfabetów.

Mnie szczególnie zachwyciły sylwetki kobiece, zwłaszcza kreacje pewnej owianej tajemnicą zakonnicy, a także akuszerki i zielarki. Zauroczył mnie też porządkujący klasztorną bibliotekę samotnik i miłośnik książek, który pewnego dnia zaczął ...znikać. Autorka stworzyła jednak tak wiele portretów, że każdy może znaleźć w książce coś dla siebie.

Kot niebieski jest powieścią o przemijaniu, ale i zapisywaniu się w pamięci innych oraz w historii. Nieraz ludzie trafiają na jej karty dzięki swoim wielkim dokonaniom, innym razem są ważni tylko dla tych, w których wspomnieniach żyją. Czasem o ich miejscu w dziejach decyduje ważkie odkrycie, czasem stają się bohaterami tylko dla tej garstki, której w jakiś sposób pomogli.

Ponieważ akcja tej napisanej w rozmachem powieści obejmuje kilkaset lat, od średniowiecza po XX wiek, wydarzenia przesuwają się przed oczyma czytelnika jak w kalejdoskopie. Mamy tu odniesienia do przełomowych bitew, wojen, ciągłej walki o władzę świecką i kościelną, do rodzących się doktryn, które zrewolucjonizowały postrzeganie świata.

 

W tym barwnym świecie historia przeplata się z fikcją, która obfituje w elementy realizmu magicznego. Dzięki temu od lektury trudno się oderwać – to wielka gratka dla wszystkich, którzy cenią opowieści niebanalne, głębokie, w dodatku napisane plastycznym, pobudzającym zmysły językiem.

Nie sposób obok książki Martyny Bundy przejść obojętnie. Jestem pewna, że każdy znajdzie w niej interesujące elementy. Dla jednych będą to perypetie bohaterów, dla drugich treści historiozoficzne, dla jeszcze innych głębokie, mądre, pobudzające do wielu refleksji przesłanie.

Zachęcam do lektury – naprawdę warto sięgnąć po Kota niebieskiego. A właśnie! Jaką rolę odgrywa w powieści tytułowy zwierzak? Tego akurat nie zdradzę – niech każdy przekona się sam! 

 

BEATA IGIELSKA 

Książka "Kot niebieski" Martyny Bundy ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego 18 września 2019 r. 

 

Beata Igielska

Beata Igielska

Lubuskie
445 artykułów 57 komentarzy
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 3 pazdziernika 2019 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło