Premierowa recenzja głośnej książki "Nasze życie" Marie-Helene Lafon

Nasze życie to przykład książki, która w minimalistyczny sposób przekazuje wiele treści. Pozornie mało znaczące zdarzenie z życia narratorki i sklepowej kasjerki staje się tu pretekstem do snucia opowieści o przeszłości i teraźniejszości, o tym, co było naprawdę i tylko mogło mieć miejsce. O tym, co ważne dla każdego wrażliwego człowieka.

W jednym z paryskich sklepów pracuje Giordana. To młoda kasjerka przyciągająca uwagę wielu klientów obfitym biustem. Poza tym jest blondynką o wąskich ustach i być może perlistym, zwracającym uwagę śmiechu. Być może, bo snująca opowieść narratorka, Jeanne, na pewno tego nie wie. Wyobraża sobie jedynie, jak mógłby ten śmiech brzmieć. Przecież widuje Giordanę bardzo często, podczas robienia zakupów.

Na imaginacjach zachowań i osobistego życia Giordany w dużej mierze polegają rozważania leciwej klientki, która pewnego dnia, po tym, jak z portfela kasjerki wypada rodzinne zdjęcie, zaczyna coraz więcej myśli poświęcać potencjalnej historii młodej kobiety.
Przy okazji Jeanne wraca pamięcią do swojego dzieciństwa, pierwszej młodości, miłości, wielkich uniesień i rozczarowań...

W pewnym momencie czytelnik przyłapuje się na tym, że w równym stopniu interesują go perypetie Giordany i Jeanne. Jedne i drugie są pełne niedopowiedzeń, które tak naprawdę przypominają rozsypane puzzle, z których trzeba ułożyć całość.


W dodatku wydarzenia nie płyną linearnie, a opowieść składa się zarówno z domniemań, jak i niezbitych faktów. Jak oddzielić jedne od drugich? I czy zawsze można to zrobić?
Aby znaleźć odpowiedzi na te pytania, trzeba przeczytać książkę od deski do deski. Zakończenie zaskakuje i daje wiele do myślenia.

Krótka, ale pełna treści i emocji powieść pani Lafon udowadnia, że życie potrafi pisać intrygujące scenariusze i że nawet w pozornie zwykłej, nawet monotonnej codzienności można znaleźć fascynujące elementy, nadające sens ludzkiej egzystencji.

W książce przeszłość nieustannie przeplata się z teraźniejszością, ukazując różnych bohaterów w zderzeniu z życiowymi sytuacjami, które nieraz ich przerastają.
Nie ukrywam, że Nasze życie to opowieść smutna i przejmująca, niepozwalająca czytelnikowi ani na chwilę obojętności czy wytchnienia.

Można tę książkę odczytywać na różne sposoby. Dla mnie to przede wszystkim poruszająca opowieść o samotności wśród ludzi, o rozpadzie międzyludzkich więzi, o znieczulicy i pragnieniu bycia kochanym, zrozumianym, potrzebnym...

Całość napisana jest w minimalistyczny sposób. Nie znajdziemy tu barokowych, rozbuchanych opisów ani rozbudowanych dialogów, chociaż składnia może nieraz zaskakiwać złożonością.
To proza oparta na ekonomii słowa – miłośnicy tej metody obrazowania powinni być zachwyceni, tym bardziej, że autorka na każdej stronie udowadnia, iż czasem mniej znaczy więcej. 

 

BEATA IGIELSKA 

Książka "Nasze życie" Marie Helene-Lafon (w przekładzie Agaty Kozak) ukazała się 25 września 2019 r. nakładem Wydawnictwa Literackiego. 

 

Beata Igielska

Beata Igielska

Lubuskie
446 artykułów 57 komentarzy
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 8 pazdziernika 2019 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło