Literatura

Ślad człowieka. Recenzja książki „Podziemia. W głąb czasu” Robert Macfarlane

Podziemia. W głąb czasu to moje pierwsze spotkanie z Robertem Macfarlane’m. Teraz już wiem, że z pewnością nie ostatnie. Autor od początku swojej pisarskiej kariery śledzi związki człowieka z przyrodą. Wspinał się na najwyższe szczyty (Góry. Stan umysłu), przemierzał zapomniane trakty i szlaki (Szlaki. Opowieści o wędrówkach). W swojej najnowszej książce schodzi w najgłębsze rejony naszej Ziemi. Jego podróży towarzyszy głęboka refleksja nad podziemiami i zmianami klimatycznymi, które niesie ze sobą antropocen. 

 

Na początku warto wspomnieć o samej formie tej książki. Jest to jednocześnie reportaż, zapis podróży i esej filozoficzno-antropologiczny. Robert Macfarlane przemierza podziemia na wielu poziomach. Przygląda się zarówno poszyciu leśnemu, jak i schodzi do najgłębszych katakumb, w których ludzkość chce pochować najniebezpieczniejsze odpady antropocenu. Całej tej podróży jednak towarzyszy głęboka refleksja nad czasem, którego podziemia są zapisem, nad samymi podziemiami – ich funkcją i miejscem w kulturze i myśli człowieka. Książka ta jest również niesamowitym źródłem wiedzy. Erudycja autora i niezwykle obrazowy język pozwalają z zaciekawieniem zagłębiać się nawet w najtrudniejsze pojęcia opisujące czarną materię.

Podróż w podziemiach 

 

Na poziomie reporterskim autor zabiera czytelnika w najróżniejsze regiony świata. Schodzi do jaskiń krasowych w Anglii przyglądając się plastyczności skały i niezwykłej sile wody, która drąży w niej podziemne korytarze. Następnie pędzi sztolnią kopalni potażu w Yorkshire, aby porozmawiać z naukowcem badającym kosmos i czarną materię w laboratorium ukrytym głęboko pod ziemią. Schodzi także do katakumb Paryża i przemierza lustrzane odbicie miasta. Próbuje odkryć nurt bezgwiezdnych rzek we Włoszech, które znikają w głębinach ziemi, by na sam koniec znaleźć ujście w morzu. Poznaje tragiczną historię Słowenii, gdzie wielu ludzi schodząc do podziemi odnalazła w nich swój grób. Na sam koniec przenosi się na północ, aby w topniejących lodowcach zobaczyć, to co Ziemia ukrywała przez setki tysięcy lat.  Ostatnim przystankiem są wybudowane przez człowieka katakumby w Finlandii, w których planuje się złożyć tysiące ton radioaktywnych odpadów. Ładunek ten mógłyby setki razy pozbawić życia każdego człowieka na świecie.

Głęboka refleksja nad człowiekiem i jego czasem na Ziemi

 

Autor relacjonując swoją podróż jednocześnie snuje inną opowieść. Opowieść o człowieku, który od zawsze lęka i fascynuje się podziemiami. Który pomimo zakazów i strachu schodzi do podziemnej krainy zmarłych, przeprawia się przez podziemne rzeki. O człowieku, który w podziemiach szuka schronienia, wiedzy o przeszłości i miejsca, gdzie mógłby zakopać to, o czym chce zapomnieć. O człowieku, którym jest każdy z nas.

 

Macflarine uważnie śledzi kontekst podziemi w kulturach świata, sięga do mitycznych opowieści Grecji czy Finlandii. Pokazuje jak wiele naturalnych zjawisk ma swoje odbicie w mitach i eposach starożytnych. A jeśli starożytne cywilizacje ukryły w podziemiach coś, przed czym chciały nas ostrzec (tak jak my swoje atomowe odpady)... Czy opowieść stanie się jedynym sposobem, aby przekazać przestrogę ludziom, którzy przyjdą po nas? Jakimi przodkami dla nich będziemy i co im po sobie pozostawimy? Pytania te przewijają się przez całą książkę i pozostają z czytelnikiem także po jej lekturze.

 

Podziemia. W głąb czasu to fascynująca lektura, którą wszystkim gorąco polecam. W pełni zgadzam się ze słowami Adama Robińskiego – właśnie takich książek dziś potrzebujemy. We wstępie sam autor opisał ją jako najbardziej wspólnotową książkę jaką napisał. I taka właśnie jest. Śledzi nie tylko podziemia naszej planety, za którą jesteśmy jako ludzie odpowiedzialni, ale także podziemia naszej człowieczej duszy. Także jej ekologiczny wydźwięk nie odnosi się do lokalnych przypadków, które na co dzień tak łatwo spychamy na bok, jako rzeczy, które nas nie dotyczą. Korytarze i załomy łączące najodleglejsze zakątki świata niejednokrotnie udowadniają, że to co dzieje się w jedynym miejscu, zostanie odebrane przez ludzi w drugim. Antropocen jest epoką wielu sukcesów człowieka, ale także wielu jego porażek, których skutki mogą być katastrofalne dla całej planety. Lektura tej książki dobitnie pokazuje jak wiele łączy ludzi i jak bardzo powinniśmy sobie to uświadomić we wspólnej walce o naszą przyszłość na Ziemi.

 

Robert Macfarlane, Podziemia. W głąb czasu

Tłumaczenie: Jacek Konieczny

Wydawnictwo Poznańskie, 2020.

 

Czytaj także:

Soczewicy walka z wiatrakami, albo o tym czy weganizm uratuje świat

Prowadź swój pług przez kości umarłych

 

Inne książki autora, dostępne są w księgarni Wydawnictwa Poznańskiego.

 

Anna Bugajna

Anna Bugajna

31 Kraków
726 artykułów 10 komentarzy
kontakt: literatura@wywrota.pl
Ministerstwo Literatury
Współpraca


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 18 lipca 2020 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca