Im bardziej był, tym bardziej go nie było...

 

Dzisiaj rano otrzymałem wiadomość, że Marek Dunat nie żyje. Zmarł na zapalenie płuc na które chorował od kilku tygodni. Problemy ze zdrowiem miał jednak od dawna.

 

 

 

Marek był z nami przez ostatnie dwa lata. Był opiekunem poezji - jego opinie dla wielu młodych autorów były nieocenione. Był też jednym z głównych organizatorów zeszłorocznego zjazdu Wywroty w Szczyrku. Przede wszystkim był jednak wyjątkowym człowiekiem. Kochał góry bo jak mówił w nich odnajdywał wszystko czego potrzebował do szczęścia. Kochał też poezję i nie wyobrażał sobie życia bez niej.

 

Pozostanie w naszej pamięci na zawsze.

 

 

 

 

 

 


przysłano: 21 stycznia 2009 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło