Deep Purple i Banany vs. komercja

Kilka dni temu oglądałem sobie jedną z najpopularniejszych list przebojów telewizyjnych w Polsce. 30 kilo, czy jakoś tak. Na dwójce w każdym razie leciał ten STRASZNY program. Zebrało mi się na wymioty gdy poprzez piosenki kiepskie dochodziło się do coraz to gorszych...
Kilka dni temu oglądałem sobie jedną z najpopularniejszych list przebojów telewizyjnych w Polsce. 30 kilo, czy jakoś tak. Na dwójce w każdym razie leciał ten STRASZNY program. Zebrało mi się na wymioty gdy poprzez piosenki kiepskie dochodziło się do coraz to gorszych. Poważnie zacząłem się zastanawiać jak to się dzieje, że zasłużone zespoły będące klasykami rocka, przestały istnieć na rynku polskim. Czyżby gusta naszych rodzimych fanów muzy się zdezelowały już całkowicie. Nigdy nie pomyślałbym, że Peja i jego "Głucha noc" może być bardziej popularny niż Deep Purple. Tymczasem tysiące młodych ludzi zna na pamięć większość najpopularniejszych tekstów hiphopowych, zaś nieliczni świadomi są wydania najnowszej płyty Purpli "Bananas". Płyty która najprawdopodobniej za parę lat będzie klasyką, pokroju MachinHeada. Niestety trzeba trochę na to poczekać. Poczekać aż ludzie do tego dojrzeją. Nie chcę tu pisać o komercji, tandecie hiphopu (notabene którego jedyną zaleta jest to że kiedyś przeminie) czy naszym rynku muzycznym. Chcę tylko zwrócic uwagę na to, że są jeszcze wydawane doskonałe płyty. Musimy jednak być tego świadomi. Ludzie nie ograniczajcie się do tego co Hirek Wrona powie pomiędzy kiepskimi dowcipami Orłosia!! Miejcie swoje zdanie i nie słuchajcie tego co jest na topie. Poszukajcie sami swych idoli. Wystarczy trochę chęci! Założę się, że gdyby powiedzmy Bob Dylan miał szanse trafić do większej rzeszy odbiorców, Biłby na łeb na szyję Ich Troje. Ale Dylana nie puszcza się w radiu...

Postarajmy się czasem wyłączyć skomercjalizowaną VIVĘ i wrzucić sobie MTV CLASSIC (podkreślam CLASSIC), gdzie oprócz starerj dobrej muzy pojawiają się nowe przeboje. Ale to są przeboje z tej ciut wyższej półki. Więc apeluję raz jeszcze :

ZAPOMNIJMY CZASEM O POLSATOWSKICH PROGRAMACH I POSŁUCHAJMY CHOĆBY LIST PRZEBOJÓW PANA NIEDŻWIEDZKIEGO. SZUKAJMY TEGO CO LUBIMY, A NIE LUBMY CO NAM PODAJĄ!!

Janek

40
1 artykuł 2 komentarze
w przyszłości będziecie tu mogli przeczytać kilka słów o mnie


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
roozia 19 września 2003, 10:57
na mtv classic tez leca komercyjne piosenki, tyle ze troche starsze. czasami wole juz zwykla mtv niz jakis tandetny rock czy kiczowaty pop. te napraWDE wielkie przeboje zdarzaja sie rzadko.
Sznurowadło 19 września 2003, 22:27
Miło czytać, że jakiś (domyślam się młody) człowiek nieco poirytowany stanem rynku muzycznego tak zawzięcie broni wysłużonego, acz niesmiertelnego (przynajmniej dla niektórych) purplowskiego hardrockowego grania. Miło, że ktoś jest jeszcze tą muzyką tak zafascynowany, aby nadawać sobie pseudonim "blackmoore". Miło, choć sama uważam ten artykuł za raczej mało oryginalny i poddający się stereotypom. Hip hop jest bardzo popularny, muzyki prostej lekkiej i przyjemnej, tak jak popik Hirka Wrony (który właśnie w chwili, kiedy pisze ten komentarz prowadzi jakąś dziwna audycję w Trójeczce!) słuchają rzesze młodzieży (i nie tylko), klasycy pamiętani są przez nieliczne grono ludzi, którzy słuchali ich za swojej młodości i wąskie grono ich dzieci, które też częściej wybiera muzykę kierując sie innymi kryteriami, ale przeciez nie można mówić, że jak coś nie jest bananowe, to od razu jest złe. Jestem pewna, że i Ty sam, autorze słuchasz wielu innych zespołów, nawet jeśli Purple są Ci, tak jak mi, bardzo drodzy. Nie twierdzę, żebyś lubował się w szperactwie i przeszukiwał rozmaite style muzyczne w poszukiwaniu perełek nawet w dziedzinie hip-hopu (bo według mnie i takie się zdarzają, np. F.I.S.Z.), ale nie powiesz mi przecież, że nie dzieje się już na tym smutnym padole nic muzycznie interesującego lub chociaż chwilowo pociągającego, intrygującego...
Wierzę, że "Banany" nie będą porażką, wielu ludzi (również młodych) kupi tę płytę z tych czy innych powodów, a Purplemimo wszystko odniosa sukces (co nie oznacza wcale sprzedaży płyty w nakładzie takim, jak robi to powqiedzmy Eminem - nie róbmy jakiś nierealnych zestawień). Sama z pewnością tę płytę nabędę a koncert w Spodku już zmusił mnie do zapożyczenia się u przyjaciół, bo choć kieszeń pusta, nie można przecież odpuścić - czymże są rzeczy materialne w porównaniu z miłością?
Trochę więcej optymizmu i tolerancji - nie można być tak strasznym radykałem, pamietaj, że w każdym konflikcie prawda zawsze leży gdzieś pośrodku, a zamykając się na inne rozwiązania, sam siebie ograniczasz - czy Ci nie szkoda?
A MTV Classic też nie stroni od muzyki tandetnej. Jeśli coś nawet ma etykietkę "rock", to nie znaczy, że automatycznie jest juz świetne i nie można się do niczego przyczepić. W każdej muzyce sa utwory i "utwory".

Niech Purple będa z Tobą. Z całego serca wszystkiego najlepszego, szczery człowieku. Weź do serca moja dobrą radę: nie zakładaj sobie sam klapek na oczy, bo możesz nie zobaczyć czegoś, co może być na prawdę ważne. Obserwuj świat z każdej strony - niczego nie nauczysz się, unikając tych "złych"

Z pozdrowieniami Sznurowadło

P.S. Polecam Mini-MaX i Kaczkowskiego, on tez lubi DP
esus 20 września 2003, 13:00
Hmm, Leszczyński w dzisiejszym progamie powiedział, że są tylko dwa gatunki muzyki: dobra i zła. I miał rację.
Sam słucham tego, co mi się podoba, nie ograniczam się do konkretnego gatunku. Nie lubisz hip-hopu? To Twój problem, bo niektóre produkcje są naprawdę wartościowe. W Polsce promuje się teraz każdy szajs, z napisem hip-hop, ale to cena za wyjście z podziemii. To co ważne i dobre, ginie w tłumie. Stara zasada - gorszy pieniądz wypiera lepszy. To, że coś jest teraz trendy, nie znaczy, że trzeba to krytykować. Kiedyś cenzurowano przeciaż teledyski Elvisa, a bez niego, IMHO, dzisejsza muzyka byłaby zupełnie inna.
Zachowaj trochę szacunku dla wrogów, szczególnie, że takie wojenki muzyczne to coś małego, to tylko śwaidczy źle o uczestnikach walki.
Sam słucham LP3, to chyba najlepszy program radiowy, a audycja Wrony w trójce (chyba Czarny piątek czy jakoś tak) to tylko przykład rozwoju - ta stacja nie puszcza w nocy bezwartościowych bubli, oni promują to, co wartościowe. Tak było odkąd pamiętam, a słucham ich od urodzenia.
NaTalia
NaTalia 25 września 2003, 17:16
Ja także uważam że ludzie coraz bardziej zapominają o starszych naprawdę dobrych kawałków ja naprzykład słucham wszytskich starych jak i zarówno nowszych kawałków.To zależy poprostu od własnego zdania,tak mi się wydaje.Bo jeżeli wszyscy to i ja...takie są poglądy dobrze że mnie nie dotyczą ...;]]]]
gutas
gutas 8 pazdziernika 2003, 14:24
tw tym programie żeczywiście jest do dupy muza ZGADZAM SIĘ Z KOLEGĄ
roozia 8 pazdziernika 2003, 16:57
ostatnio deep purple pojawiło się w tym strasznym programie :D
roozia 8 pazdziernika 2003, 17:06
ostatnio deep purple pojawiło się w tym strasznym programie :D
Spy
Spy 15 pazdziernika 2003, 12:53
"all the kids will eat it up if it's packed properly" - Nirvana

i coz wiecej dodac :)
Anka
Anka 16 pazdziernika 2003, 13:16
zgadzam się z toba. Od wielu lat polacy słuchają tylko tego co im się poda na tacy.Polacy są poprostu leniwi i niechce sie im poszukać czeoś inteligentniejszego, zaspokajaja sie tandetna papką beznadziejnych zespołów.
tiger
tiger 17 pazdziernika 2003, 18:11
autor zna sie na rzeczy i ablolutnie sie z nim zgadzam!!! Ludzie hip-hop to nie muzyka!! to hała!!!!!
anonim
anonim 1 listopada 2003, 22:36
Zgadzam się z blackmoore, że warto zaminić vivę na mtv classic. Jednak wydaje mi się, że ten program ostatnio trochę traci!
Betka 6 listopada 2003, 19:05
artykuł wyraża w zasadzie moje poglądy, tylko co do jednego mam zastrzeżenie - "polsatowskie programy". Nie jestem fanatyczką tej stacji tv, ale musze przyznać, że to właśnie tam od czasu do czasu można natknąć się na niezlą muzykę - albo u Leszczyńskiego, albo w programie o głupiej nazwie "Poplista", albo luzem puszcza sie muzykę, której w żadnej inenj stacji (a nie mam Cyfry+ i co za tym idzie MTV) nie usłyszę- chociażby Nirvana, a także kawałki prawie nieznanych kapel, typu Bohema, ZaZuZi etc....
monroe
monroe 8 listopada 2003, 02:21
cóż, wolę najgorszy hip-hop niż płytę "Bananas" Purpli (a sorry, jakich purpli - nie w tym składzie!! pseudo purpli!!).... no sorry....
monroe
monroe 8 listopada 2003, 02:41
poza tym sam hip-hopu nie słucham... no może czasami F.I.S.Z. albo starej dobrej PAKTOFONKI....

Rozumiem, że masz swoich "guru" w postaci bardzo zasłużonego muzyce rockowej zespołu Deep Purple... Ale może czas już krytycznie spojrzeć na ich dokonania?? Ostatnio powiedziałem o płycie "Bananas" mojemu kumplowi, który wychował się na Purplach i słuchał ich prawie 10 lat. Tłumaczę mu, że wyszedł nowy LP i że nawet przyjeżdżają do Polski a on na to: "daj mi spokój z tym gównem".

I mogę się z Tobą założyć o 1mln dolarów, że "Bananas" nigdy nie stanie się "klasyką"... No chyba że "klasyczną porażką" bo jedynie tak powinni ten album nazwać...

Mimo wszystko pozdrawiam!! :)
Magdalena
Magdalena 15 listopada 2003, 18:50
Witam,
Osobiście zgadzam się z tym co mówisz... Ja bardzo lubię stare kawałki. Moim ulubionym zespołem są Pink Floydzi, których teraz już prawie nikt nie pamięta. W tej chwili muzyka schodzi na psy. Nie chcę nikogo obrażać, piszę po prostu swoje zdanie. Jednak nieraz zdarza mi się włączyć vivę, czy inną komercyjną stację tv. Z ciekawości patrzę na klipy i piosenki, które podbijają listy przebojów... Ja jednak słuchając kilka nawet piosenek pod rząd widzę, słyszę, że wszystko jest kręcone na jedno kopyto. Nie ma gwiazd, którzy byli by sobą i po prostu robili to co lubią, czyli tworzą muzykę, która jest ich pasją, lecz tworzona jest muzyka, która ma się sprzedać, spodobać się masom.... Jak sie spojrzy na kilka ostatnich lat rynku muzycznego to zauważy się, że muzyka jest robiona pod wpływem mody. Kilka lat temu było mnóstwo lalek barbie na rynku, później nastał rok pseudo buntu i lalunie i boysbandy zamienili się w metali, i zaczęli ostrzej grać, a teraz z kolei widać muzykę luzu, czyli hip hop, rap itd. i nie można jeszcze zapomnieć o techno.... Gdzie indywidualizm i pasja tworzenia muzyki, która miałaby być odzwierciedleniem duszy człowieka na rynku muzycznym?
Za jakiś czas znowu zmieni się moda a wraz z nią muzyka, ludzie będą chcieli być na czasie i zmienią się ich gusta... I tylko nieliczni pozostaną wierni swoim ideałą, lub będą szukać muzyki, która pomogłaby im we własnych rozwoju, poznaniu siebie... Pozdrawiam wszystkich tradycjonalistów, którzy nie ulegają modzie...
cerber
cerber 2 grudnia 2003, 18:05
Czuję się obużony, ponieważ ‘banany’ leżą u mnie już ponad dwa miechy. Uważam, że gust mam dobry, umiem selekcjonować perełki. Jednak ta branża muzyczna musi się jakos kręcić. Gdy moja matka wraca po 12h z pracy woli sobie zapodać Wiśnię z Ich Troje, bo muzyka jest łatwa i ‘przyjemna’ niż ‘dziecko w czasie’, które wymaga skupienia i nastroju. Troche tolerancji i szerszego patrzenia na sprawy gustów. Gdyby ludzi mieli mniej problemów, pewnie karmiliby się jazzem.
PS Jest taki kawalek na „bannanas”, w którym chyba nikt nie jest w stanie ustalic metrum... jebani ci to maja pojecie o robieniu rocka
purplowiec
purplowiec 2 listopada 2006, 15:45
wspaniala plyta pierwsza taka od 1975r
123
123 27 grudnia 2006, 23:01
tekst 100% ignoranta. Opanuj sie kiedys rock traktowano tak samo jak dzis hh. Nie slucham ani tego ani tego ale rece opadaj jak ktos takie pierdoly....
Usunięto 1 komentarz
przysłano: 27 marca 2009 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło