David Cassidy, aktor i wokalista, nie żyje. Brian Wilson i Kevin Smith wspominają artystę

David Cassidy, gwiazdor sitcomu "The Partridge Family" i popowy piosenkarz zmarł na Florydzie w wieku 67 lat. Informację potwierdziła rzeczniczka JoAnn Geffen.
- W imieniu całej rodziny Cassidych z przykrością musimy poinformować, że nasz kochany ojciec, stryj i brat, David Cassidy nie żyje - czytamy w komunikacie. - David odszedł w otoczeniu tych, których kochał.

David Cassidy największe sukcesy odnosił w latach 70., szczególnie za sprawą serialu "The Partridge Family". Do serialu o muzycznej rodzinie nagrywał też piosenki. Cykl nadawany był w latach 1970-74 i otworzył mu drzwi do kariery. W latach 70. Cassidy grał wyprzedane koncerty w nowojorskim Madison Square Garden czy na londyńskim stadionie Wembley.

Największe przeboje Amerykanina to "How Can I Be Sure", "Daydreamer / The Puppy Song", "Could It Be Forever" i "Cherish".

Na wieść o śmierci Davida Cassidy'ego posypały się wirtualne kondolencje i wspomnienia.

- W latach 70. często mnie odwiedzał w domu, nawet zaczęliśmy pisać razem piosenkę - wspomina na Twitterze Brian Wilsona z Beach Boys. - Był utalentowanym i przemiłym człowiekiem.

- Dorastałem, kiedy puszczano powtórki "The Partridge Family" - napisał na swym koncie reżyser Kevin Smith. - Keith, którego grał David Cassidy, był moją ulubioną postacią. Był naprawdę zabawny i potrafił śpiewać.

- Zawsze był dla mnie miły, tak się cieszę, że gościłem go w swoim programie - czytamy we wpisie aktora i muzyka, Harry'ego Connicka Jr., pod którym zamieścił wspólne zdjęcie.

- Poznałem go 10 lat temu na koncercie, był szalenie ciepłą i uroczą osobą - mówi popowy piosenkarz Richard Marx na Twitterze.

David Cassidy urodził się w kwietniu 1950 roku w Nowym Jorku, ale dorastał w Los Angeles. Jego rodzice działali w show-biznesie - ojciec Jack Cassidy był aktorem, a macocha występowała z nim w "The Partridge Family".

Cassidy na koncie miał także udział w produkcjach "Gwiazda popu", "Obecna karma" czy "Ruby & the Rockits". Zagrał też w jednym z odcinków "CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas".

Artysta wiele lat zmagał się z chorobą alkoholową. Od pewnego czasu cierpiał na demencję. Zmarł 21 listopada. Przyczyną śmierci były komplikacje, w wyniku których przestały pracować wątroba i nerki.


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
źródło: megafon.pl
przysłano: 22 listopada 2017 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło