Usprawniliśmy naszą wyszukiwarkę.
Wypróbuj ją!

Polecamy teksty

Pantum na zgliszczach

Radosław Kolago przedwczoraj

Baletnica i wino

Justyna D. Barańska przedwczoraj

Włóż to w mianownik

Radosław Kolago 13 grudnia 2011

Z.

tfu wczoraj

daleko i jeszcze dalej.

Krystian T. wczoraj

Małgorzata Brzoza i Piotr Rachoń – „Słownik uczuć i emocji”


Psychologią interesuję się od jakiegoś czasu. Jeśli nadarza się okazja, a tytuł publikacji w jakiś sposób mnie przyciąga, sięgam po literaturę o tej tematyce. „Słownik” ma uczyć werbalizacji uczuć, wyrzucania z siebie emocji, rozmawiania o problemach, radzenia sobie z kłopotami. Czy tak jest w istocie?

     Przyznaję, że „Słownik uczuć i emocji” nie zwróciłby specjalnie mojej uwagi, gdyby przypadkiem nie trafił w moje ręce. Książkę można uznać za próbę nieencyklopedycznego i niekonwencjonalnego zdefiniowania 462 pojęć (uczuć, emocji, postaw, nastrojów). Środkową, najobszerniejszą część „Słownika” tworzy swoisty dialog Małgorzaty Brzozy (pisarki i numerologa) i Piotra Rachonia (muzyka, pianisty i jazzmana). Zanim jednak dojdziemy do istoty, musimy przebrnąć przez przedstawienie konsultanta psychologii (zupełnie niepotrzebna „reklama”), dwa wstępy, próbę definiowania pojęć i postaw z punktu widzenia autorki i od strony psychologicznej (szczególnie ciekawy był dla mnie fragment wiążący numerologię z koncepcją osobowości Gurdżijewa), głos psychologii medycznej i listę omawianych pojęć. Czytelnicy obeznani z terminologią psychologiczną mogą, bez szkody dla lektury, ominąć te fragmenty.

 

     „Słownik” trudno zakwalifikować do typu literatury leksykonowo-słownikowej. Trzon książki stanowią krótkie rozmowy na temat danego pojęcia z listy uczuć i emocji. To niezaprzeczalnie świetny pomysł. Z jego realizacją jest już trochę gorzej. Małgorzata Brzoza rozpoczyna dyskusję/dialog i nakłania do zwierzeń Piotra Rachonia. Początkowo rozmówcy za bardzo dążą do osiągnięcia czegoś na modłę uczonego dyskursu. Z czasem rozmowa rozwija się i odchodzi od takiego kształtu, choć autorka nie potrafi do końca porzucić dość denerwującego „napuszenia” (próby kreowania się na osobę przekonaną o swojej wyższości i uduchowieniu). Jej rozmówca jest za to macho (przynajmniej początkowo odnosi się takie wrażenie). Dobrze się dzieje, że Piotr Rachoń porzuca ten fałszywy wizerunek poprzez częste powroty do koszmarnych przeżyć z dzieciństwa, do błędów młodości, do nałogów. Szkoda, że nie pomaga to zbytnio ogólnemu wrażeniu. Konwersacja jest dość nierówna, czasami zbyt górnolotna, czasami zbyt mroczna. Można nawet popaść w przekonanie, że ma się do czynienia z nietypową rozmową pacjenta i psychoanalityka (raz zwierzał się pacjent, raz terapeuta). Czy było to świadome zamierzenie? Nie wydaje mi się. Wrażenie jest jednak dość niemiłe możemy się poczuć jak niepotrzebni obserwatorzy pewnej terapii. Mimo tych niezaprzeczalnych moim zdaniem wad, duży plus należy się za odwagę, za zdecydowanie się na swoisty ekshibicjonizm psychiczny i nieskrępowanie rozmówców.

 

     „Słownik” ma uczyć werbalizacji uczuć, wyrzucania z siebie emocji, rozmawiania o problemach, radzenia sobie z kłopotami. Czy tak jest w istocie? Na to pytanie nie odpowiem. We mnie pozostawił mieszane uczucia.

 

     Integralną częścią książki jest płyta z kompozycjami Piotra Rachonia pt. „Biały wiodący wiatr” (nasuwa się nieodparte skojarzenie z rytualnym kalendarzem Majów Tzolkin). Na krążku spotkamy, utrzymane w jazzowych klimatach, intrygujące pomysły kompozytorskie. Niestety dziwna plątanina (w większości zbędnych) dźwięków przyćmiewa je, wręcz „dusi”. Wydaje się, że kompozytor czegoś szukał, już niemal znalazł, ale na rozstaju poszedł drogą pierwotnie nie zamierzoną. Drogą być może ciekawszą, na pewno trudniejszą, ale zbyt udziwnioną. Dla wielbicieli współczesnego jazzu interesująca propozycja. Reszcie słuchaczy raczej odradzam.

 

 

Grzegorz Cezary Skwarliński (niebieska magnetyczna małpa)

 

Małgorzata Brzoza i Piotr Rachoń "Słownik uczuć i emocji", wydawnictwo Kos 2005, str. 352, oprawa miękka. Piotr Rachoń CD "Biały wiodący wiatr"
   
   
   
   
   
   

Zdjęcia

rss

przysłano: 12 lipca 2010
opublikowano: 12 lipca 2010
Grzegorz Cezary Skwarliński

Grzegorz Cezary Skwarliński premium

42 lata Wejher... owo?
Recenzent muzyczny od 1995 (głównie muzyka elektroniczna). Artykuły w fanzinie "Generator News" (1995 - 2001), "Estradzie i Studiu" (dział "Moogazyn" - później też jako samodzielne pismo, 1998 - 2001). Założyciel i redaktor zinu (2001 - 2003) i…
Ministerstwo Sztuki
Zasłużeni dla serwisu

Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska
Justyna D. Barańska 16 lipca 2010, 13:19
Widzę, ze nasze odczucia pokrywają się ;)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze
Zaloguj się Nie masz konta?   Zarejestruj się
rss


Prześlij swoją opinię

Napisz do nas i podziel się swoimi uwagami lub sugestiami.
Twoje zdanie jest dla nas bardzo ważne.

wpisz wiadomość

podpis
adres e-mail

tylko jeśli chcesz otrzymać odpowiedź.

Wspomóż Wywrotę

Wywrota jest organizacją non-profit. Jeśli podoba ci się to, co robimy – wspomóż naszą działalność:
kwota:
Usługa realizowana jest przez serwis dotpay.pl obsługujący wszystkie popularne metody płatności.