Klasyczna muzyka elektroniczna ma się dobrze, czyli „Analog Overdose 5”


Im bardziej zaawansowany wiek artystów tym mniejsza inwencja? Absolutnie nie, czego dowodem jest poniższa płyta.

Od Analog Overdose 4 duet Fanger/Schönwälder uraczył fanów muzyki elektronicznej niejednym wspólnym przedsięwzięciem. Przedsięwzięciem niekoniecznie sygnowanym znaczkiem AO. Dopiero płyta wydana w kwietniu 2014 wróciła niejako do „korzeni”. Nie tylko poprzez powrót do numeracji tej swoistej serii, ale także przez obecność gitary pod palcami Lutza Grafa-Ulbricha (człowiek legenda związany m.in. z Agitation Free, wystąpił na pierwszej płycie z w/w cyklu). Czy w związku z powyższym Analog Overdose 5 to nadal analogowe przedawkowanie jak w przypadku starszych wydawnictw? Moim zdaniem i tak, i nie.

 

Na krążku napotkamy raczej krótkie (czasami mocno wpadające w ucho) kompozycje, które nie do końca będą przystawać do „przyzwyczajeń” niejednego fana muzyki elektronicznej (w szczególności tej w berlińskiej sekwencyjnej odmianie). Nastroje niesione przez zgromadzone na płycie utwory są dość zróżnicowane. Usłyszymy echa jazzu, funky, rocka progresywnego, ambientu i krautrocka, a basowo-hipnotyczny rytm przywiedzie skojarzenia z transem. Taka mieszanka może przyprawić o swoisty „ból głowy” i stwarzać wrażenie niespójności. O dziwo, tak nie jest. Muzycy mieszają powyższe elementy z łatwością, zapałem i energią, bez słyszalnych zgrzytów i dysharmonii. Mimo takiej różnorodności elektroniczne sekwencje generowane przez trio (momentami duet) nie odbiegają aż tak daleko od klasycznych korzeni muzyki elektronicznej jak mogłoby się w pierwszej chwili wydawać. Kompozycja zamykająca zrekompensuje zaś niedosyt jaki mógłby powstać u niektórych miłośników klasycznej muzyki elektronicznej podczas słuchania.

 

Wyczyny artystów mogą zawstydzić niejednego młodego twórcę „buszującego” w generowanych sztucznie dźwiękach. Ozdobą płyty jest ponad 22 minutowy Frankfurter Allee nagrany podczas sesji na żywo w samochodzie podczas jazdy przez Berlin. Kompozycja powstała przy pomocy słynnej gitary Gibson SG Lutz oraz... 2 iPadów do spółki z 2 iPhonami (promocyjny fragment znajduje się tutaj).

 

Na zakończenie warto odpowiedzieć na postawione wcześniej pytanie o przedawkowanie. Według mnie takiej muzyki nigdy za mało. Klimaty i rodowód oczywiście analogowy, użyte środki wyrazu w większości cyfrowe. Czy to źle? Moim zdaniem nie. Wręcz przeciwnie.

 

Grzegorz Cezary Skwarliński

 

Fanger & Schönwälder feat. Lutz Graf-Ulbrich

Analog Overdose 5

Manikin Records MRCD 7100, 2014

Zdjęcia


Grzegorz Cezary Skwarliński

Grzegorz Cezary Skwarliński premium

47 lat Wejher... owo?
184 artykuły 20 tekstów 205 prac 1484 komentarze 377 postów
Recenzent muzyczny od 1995. Artykuły w fanzinie "Generator News" (1995 - 2001), "Estradzie i Studiu" (dział "Moogazyn" - później też jako samodzielne pismo, 1998 - 2001). Założyciel i redaktor zinu (od 2001) "Astral Voyager".
Zasłużeni dla serwisu
Ministerstwo Sztuki


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
rss
przysłano: 30 września 2014

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło