Julia Pietrucha na płycie Anity Lipnickiej

Julia Pietrucha znalazła się wśród gości na nadchodzącym albumie Anity Lipnickiej i jej zespołu The Hats, "Miód i dym".
Julię Pietruchę będzie można usłyszeć w utworze "Tęczowa". - To jest naprawdę piękna kompozycja, bardzo wzruszająca - zapewnia artystka. - Ciary trzymają się mnie do dzisiaj, kiedy tylko odsłuchuje ten utwór. Bardzo się cieszę, że miałam możliwość wzięcia udziału w tej naszej muzycznej przygodzie.

Całą wypowiedź Pietruchy o piosence można znaleźć pod tym adresem.

Longplay "Miód i dym" ukaże się 17 listopada. Dzieło zawiera 14 piosenek (w tym znane już single "Ptasiek" i "Z miasta"), do większości których teksty i muzykę napisała Anita Lipnicka. Znajduje się tu też kilka kompozycji zespołowych oraz trzy autorstwa Johna Portera.

Tytuł wydawnictwa jest więc adekwatny do zawartości - będzie można na nim usłyszeć sporo lejących się, słodkich jak miód dźwięków, ale i też zadziornych, rasowych tematów i gitarowych riffów, które pewnie wzniosą dużo dymu na niejednej scenie podczas występów zespołu na żywo. Z najnowszym singlem, "Z miasta", można zapoznać się poniżej.

Anita Lipnicka obecna jest na scenie od ponad 20 lat. Zaczynała jako wokalistka zespołu Varius Manx, z którym nagrała dwa albumy "Emu" (1994) i "Elf" (1995) oraz takie przeboje jak "Zanim zrozumiesz", "Piosenka księżycowa" czy "Zabij mnie". Solo zadebiutowała multiplatynową płytą "Wszystko się może zdarzyć" promowaną tytułowym singlem. Po kilku latach samodzielnych działań związała się - artystycznie i prywatnie - z Johnem Porterem. Ich wspólny longplay "Nieprzyzwoite piosenki" (2003) pokrył się platyną. Łącznie wszystkie płyty Lipnickiej rozeszły się w nakładzie 2 milionów egzemplarzy. Studyjną dyskografię gwiazdy zamyka krążek "Vena Amoris" z października 2013 roku.

Do 2016 roku Julia Pietrucha znana była głównie jako aktorka, występująca m.in. w serialach "Blondynka" i "Na wspólnej". Albumem "Parsley" zaskoczyła wszystkich - dojrzałość i muzykalność młodej artystki docenili zarówno krytycy muzyczni, jak i fani, zauroczeni intymnymi i bezpretensjonalnymi balladami, zaśpiewanymi z towarzyszeniem ukulele.


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
źródło: megafon.pl
przysłano: 9 listopada 2017


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło