Literatura

Nie ma zbrodni doskonałej - recenzja książki "Polskie Archiwum X"

Polskie Archiwum X to książka opisująca od podszewki pracę słynnej krakowskiej jednostki śledczej, która rozwiązuje umorzone sprawy kryminalne. Dzięki relacjom doświadczonych policjantów poznajemy konkretne przypadki zakończone sukcesem.

 

Autorzy (Piotr Litka, Bogdan Michalec, Mariusz Nowak) skupiają się przede wszystkim na przestępstwach dokonanych w województwach małopolskim i podkarpacki. Zanim jednak przejdą do szczegółów związanych ze śledztwami, wspominają początki swojej pracy w rodzimym Archiwum X. Przy okazji dzielą się wrażeniami na temat wizerunku współczesnych policjantów, wśród których – jak w każdym środowisku zawodowym – są i pasjonaci, i lenie.

 

Opisane sprawy porażają okrucieństwem sprawców, którzy niejednokrotnie z zimną krwią i przez wiele miesięcy planowali dokonanie zbrodni. A potem konsekwentnie starali się zacierać ślady i kierować podejrzenia na inne osoby.
Lektura każdego z rozdziałów wymaga od czytelnika mocnych nerwów i dystansu, chociaż zachowanie go jest trudne, gdy ma się świadomość, że to nie literacka fikcja, lecz prawda. O ile można zrozumieć maltretowaną latami, psychicznie wykończoną kobietę, która zabija męża-kata, o tyle trudno znaleźć jakiekolwiek usprawiedliwienie dla kogoś kto morduje dla pieniędzy.

 

Śledczy wiele razy podkreślają, że w swej pracy wykorzystują nowoczesne techniki, które kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu nie były jeszcze znane i powodowały nieraz umorzenie spraw, bo uniemożliwiały zebranie dowodów.
Do sukcesu nie prowadzą jednak tylko precyzyjnie działające urządzenia i wynalazki. Mimo ogromnego postępu technicznego wciąż najważniejsi są ludzie, ich wykształcenie i doświadczenie, znajomość ludzkiej psychiki, umiejętność nawiązywania kontaktów i analizowania zebranego materiału. A także, a może nawet przede wszystkim, zapał, zaangażowanie i pasja oraz chęć ciągłego doskonalenia się w zawodzie.

 

Policjanci nie zdradzają na pewno wszystkich metod i szczegółów swojej pracy, ale z ich opowieści wyłania się obraz zgranego, darzącego się zaufaniem, odpowiedzialnego zespołu, który ma na celu nawet po wielu latach dotrzeć do prawdy.
Ten cel to rodzaj misji, gdyż nie chodzi tylko o zawodową satysfakcję. Jak zgodnie podkreślają policjanci, ich praca ma udowodnić, że nie ma zbrodni doskonałej, że zło zawsze musi zostać ukarane. Nieraz wymaga to żmudnej, morderczej i długiej pracy, dlatego nie każdy śledczy się do niej nadaje.

Co ważne, autorzy podkreślają ludzi aspekt efektów śledztw – dzięki wykryciu i zatrzymaniu sprawców, rodziny zamordowanych mogą wreszcie przeżyć prawdziwą żałobę i pochować z godnością szczątki swoich bliskich.

 

Całość napisana jest ze znawstwem tematu i ubarwiona zdjęciami, kopiami dokumentów oraz materiałów prasowych, jako że o każdej ze spraw było głośno w mediach. Policjanci cytują też fragmenty zeznań podejrzanych, sprawców i współwinnych. Lektura tych fragmentów nieraz mrozi krew w żyłach.


Mimo poważnej, drastycznej i dramatycznej tematyki, książka napisana jest lajtowym stylem, w żaden sposób jednak się to nie gryzie, raczej sprzyja lekturze, gdyż bohaterowie mówią o swojej pracy w sposób jasny, komunikatywny, zrozumiały dla laika.
Na pewno nie polecam Polskiego Archiwum X jako lektury do poduszki, jednak warto sięgnąć po nią za dnia, bo poznawanie pracy krakowskiej jednostki od kulis jest naprawdę interesujące.

BEATA IGIELSKA

Książka "Polskie Archiwum X" ukazała się nakładem Wydawnictwa WAM

 

Zdjęcia


Beata Igielska

Beata Igielska

Lubuskie
455 artykułów 57 komentarzy
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


przysłano: 16 stycznia 2018 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca