Film

Przypadki z podróży koleją ("Jak zatrzymać ślub", recenzja)

Dwa zupełnie odmienne charaktery, sprzeczne ze sobą osobowości, powoli znajdują wspólny język, a z pozoru banalna konwersacja, okraszona mnóstwem intrygujących spojrzeń i gestów, przeradza się w wytrawną grę płci i prowadzi do zaskakującego, choć oczekiwanego przez widza finału.

Zwykły przedział pociągu z Malmo do Sztokholmu, prawie 1000 km i dwoje zupełnie obcych sobie młodych ludzi. Kobieta i mężczyzna. Jedno małe pomieszczenie z przesuwającymi się za oknem rozmazanymi obrazami, mijanego krajobrazu. Po kilku chwilach milczenia, próba nawiązania konwersacji, mającej umilić podróż. Oboje nie wiedzą, że z czasem połączy ich nie tylko wspólna jazda i przestrzeń, ale także miejsce, do którego zmierzają, tytułowy cel wyjazdu oraz coś jeszcze.

 

Ona - Amanda, niepokorna buntowniczka, szalona, troszkę roztrzepana, otwarta, a chwilami wręcz bezczelna w stosunku do ludzi, lubi kokietować i zadawać trudne pytania. On - Philip, przystojny pracownik z obowiązkiem częstych podróży służbowych po Europie, jest typem inteligentnego i zapobiegawczego romantyka, lubiącego dbać o siebie, ale niechętnie mówiącego o swoich problemach. Dwa zupełnie odmienne charaktery, sprzeczne ze sobą osobowości, powoli znajdują wspólny język, a z pozoru banalna konwersacja, okraszona mnóstwem intrygujących spojrzeń i gestów, przeradza się w wytrawną grę płci i prowadzi do zaskakującego, choć oczekiwanego przez widza finału.

 

Z pozoru nieatrakcyjna sceneria przedziału kolejowego, w którym toczy się prawie cała akcja filmu, dzięki świetnej grze Liny Sunden i Christiana Ehrnstena, staje się wystarczająco duża, by opowiedzieć historię jednego spotkania. Klaustrofobiczna przestrzeń nie przeszkadza kamerze wyłapać i zaprezentować najważniejsze momenty w relacjach pomiędzy bohaterami, ich mimikę i zachowania. Całość oprawiona w potęgującą napięcie muzykę i sfilmowana w sposób przypominający amatorskie nagranie video z telefonu komórkowego. 

 

Muszę przyznać, że nie jestem amatorem tego typu kina, jednakże ta szwedzka produkcja zrobiła na mnie spore wrażenie i pozostawiła z nadzieją, że kiedyś i ja doświadczę podobnego spotkania. Szczerze polecam.

 

Subiektywną ocenę sporządził dla Was

Robert Stawski 

 

Jak zatrzymać ślub
Hur man stoppar ett bröllop

Szwecja, 2014

Robert Stawski

Robert Stawski

43 Warszawa
395 artykułów
kontakt: warszawa@wywrota.pl

prywatny blog: http://comiwsercugra.tumblr.com/
Zasłużeni dla serwisu


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 28 maja 2015 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca