Film

Art War (recenzja filmu)

Sztuka wizualna od wieków była uwikłana w konteksty społeczno-polityczne. Sztuka zaangażowana, a przede wszystkim sztuka krytyczna śmiało wypowiadała swoje zdanie, bądź sprzeciw, wobec tematów trudnych. Art War to film zaangażowany we współczesną sytuację polityczną w Egipcie. Sztuka w konfrontacji z wojną nie ma tutaj metaforycznego sensu, wszystko dzieje się na poważnie. Autor tego niezwykłego dokumentu (Marco Wilms), przebywał akurat w Kairze, kiedy wybuch arabskiej wiosny doprowadził do obalenia dyktatury Mubaraka i dojścia do władzy Bractwa Muzułmańskiego z prezydentem Mursim na czele. W swojej produkcji udokumentował działania ulicznych artystów, którzy za pomocą graffiti i wielkoformatowych malowideł komentują przestępstwa poprzedniego reżimu i protestują przeciwko państwu wyznaniowemu oraz wszelkim ograniczeniom, jakie niosą ze sobą jego rządy. Egipscy artyści, podobnie jak cały nurt sztuki zaangażowanej, protestują w imię wolności.

 

W ciągu ostatnich czterech lat powstała duża ilość filmów dokumentujących sytuację na Bliskim Wschodzie. Wpisujący się w tę tematykę film Marco Wilmsa Art War został wyświetlony na Tygodniu Kina Niemieckiego w Nowych Horyzontach. Dokument nie jest rozległą prezentacją wojennej sytuacji w Egipcie, stanowi ciekawe studium przypadku pokazane przez pryzmat sztuki ulicznej. To opowieść o młodych Egipcjanach, którzy między 2011 a 2013 rokiem, poprzez sztukę starali się walczyć z reżimem. Malowane przez nich graffiti, murale, tworzone filmy czy muzyka, inspirują kulturę młodzieży na całym świecie i na całym ulicach Egiptu.

 

Akcja filmu ma w sobie coś z buntowniczej werwy sztuki politycznie zaangażowanej. Ten subiektywny reportaż Wilmsa, pokazuje jak silny potencjał do zmian i refleksji znajduje się w rękach artystów. Ich pokojowa rewolucja nie jest naiwna, swoją sztuką tworzą politykę oporu – dokument to prezentacja pokojowej rewolucji w samym środku walk ulicznych, aresztowań, zgonów. To równie, jak nie przede wszystkim, historia o tych, którzy stali się żywą historią egipskiego powstania.

 

Film prezentuje losy czterech osób - Ganzeer, Ammar, Hamed i Bosaina. Wszyscy pochodzą z zupełnie innych środowisk, odznaczają się innymi doświadczeniami. Ganzeer, jest wszechstronnym grafikiem z Kairu. Bierze bezpośredni udział w protestach, stara się rozszerzyć egipską świadomość na temat seksualności i pragnień kobiet.

 

Ammar jest z wykształcenia artystą, który szczególnie upodobał sobie sztukę muralu. Hamed to pisarz i wojującym anty-islamista oraz Bosaina, piosenkarka electro-pop.

Widzimy również mniej istotne dla fabuły postaci: Rami Essam - piosenkarka, która zdobyła sławę w ciągu 18 dni między 25 stycznia a 11 lutego 2011 roku; Alaa Awad, artysta tworzący murale. Ich działanie bez chwili namysłu można nazwać sztuką krytyczną.

 

To nie jest film, który zadaje pytania, nie jest też z tych, które odnoszą się do dostępnych już informacji. Reżyser raczej zdecyduje się pokazać publiczności chwile bohaterstwa artystów osadzoną w mocnych ujęciach. Film nie jest przeestetyzowany, słyszymy w nim strzały, wybuchy, krzyki, syreny samochodowe. Widzimy płonące domy i ciężko rannych demonstrantów. Przeżywamy uliczną awanturę z udziałem jednego z bohaterów filmu, kiedy tłum próbuje go zlinczować za koszulkę z napisem God is busy. Can I help?. Dzieło jest zdecydowanie bliższe prawdy niż artystycznej fantazji. Wszystko dzieje się również w samym centrum wydarzeń, w Kairze. Tylko raz, na moment, opuszczamy to miasto, kiedy to artyści pokazują źródła swojej inspiracji: stare freski wykonane przez pielgrzymujących do Mekki. I jest to jedyny moment wytchnienia w tym trzymającym w napięciu dokumencie.

 

Mimo, że reżyser przedstawia kilka ciekawych uwag na temat graffiti i sztuki zaangażowanej, nie jest to jednak poparte głębszą refleksją. Niestety, oglądając produkcję pełną akcji, można odnieść wrażenie, że historia była kręcona pod zachodnią publiczność - estetyka jest zbliżona do amerykańskiego kina akcji. Film pokazuje emocje, bohaterów i  ich inspiracje, jednak małą wagę przywiązuje do analizy procesów politycznych. Film zbyt upraszcza złożoność społeczeństwa egipskiego i odrzuca wiele procesów, które doprowadziły do prawdziwych zmian. Może to jednak zostać wytłumaczone, tym, że film trwa jedynie 84 minuty. Jednak mimo wszystko, dokument jest ważnym materiałem komentującym wydarzenia z Wiosny Arabskiej.

 

Art War

Reżyseria: Marco Wilms

Występują: Ganzeer, Ammar Abo Bakr, Mohamed Khaled, Alaa Awad

Data premiery: 19.11.2015

Kraj produkcji: Niemcy

 

Agata Iżykowska

Agata Iżykowska

30 Wrocław
75 artykułów 1 komentarz


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 26 listopada 2015 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca