Literatura

Walentynki – możesz obchodzić, nie musisz omijać

Jeśli czujesz sympatię do kultury, to z pewnością miłym prezentem będzie wsparcie jej w tym dniu, w którym na wystawach sklepowych królują durnostojki made in China.

 

Oto kilka propozycji, które pomogą wybrać wartościowy upominek na walentynki lub podpowiedzą przy jakim filmie, książce, czy muzyce warto spędzić ten dzień z osobą, którą kocha się najbardziej – czyli z samym sobą.

 

 

Pupilla, Katarzyna Przyłuska-Urbanowicz

 

- „Małoletnie kochanki wielokrotnie powracają w minionym stuleciu jako autorki anarchistycznych posunięć, językowej rebelii, estetycznych i filozoficznych wybryków, oszustw i pułapek. Ich historie należy dziś być może przeczytać przede wszystkim jako traktaty optyczne, w bohaterkach dostrzec zaś nie tyle ofiary nadużyć, ile ich sprawczynie. "Pupilla" to bowiem figura inicjacji, patronująca odbieraniu niewinności – intelektualnej, erotycznej, metafizycznej. Figura paradoksalna: mechanizm jej działania opiera się przecież na udawaniu kogoś, kto sam inicjacji potrzebuje. W tym właśnie tkwi jej siła i na tym między innymi polega groza zapowiadanego przez nią doświadczenia” - czytamy na ostatniej stronie okładki tej książki. Dobra beletrystyka to idealny prezent dla niej i dla niego. Jeśli ktoś miał okazję poznać Lolitę Nabokova to wie, że nie musi obawiać się, że zakupi literaturę młodzieżową, opowiastkę o dorastaniu. Warto samemu przekonać się, czy polska Pupilla dorówna złożonością charakteru, umiłowaniem intrygi i wyzywającą dziewczęcością Lolicie – wybrance Humberta Humberta. Może okazać się, że - tak jak w przypadku Lolity – trudno nam będzie ocenić kto kogo uwodzi, kto jest ofiarą a kto oprawcą.

 

Same Suki, Niewierne

 

Ta płyta to przewrotny pomysł na prezent dla dziewczyny lub oryginalny prezent dla chłopaka. Jeśli twoja sympatia ma dystans do siebie i do święta zakochanych, to płyta z charakternymi i zabawnymi tekstami oraz ludową muzyką zapewne przypadnie jej do gustu. Same Suki to zespół złożony z pięciu kobiet. Tematem przewodnim i inspiracją dla ich artystycznej działalności jest dawno zapomniany instrument – suka biłgorajska. Płyta jest bardzo energetyczna. Artystki mówią o sobie, że są silne i kreatywne. Chwalą się również, że zdobyły nagrodę specjalną w konkursie Polskiego Radia Nowa Tradycja i wygrały konkurs IV Dragon Folk Fest w Poznaniu, zdobywając Złotą Fujarę. Co na walentynki dla feministki? Cóż, Same Suki.

 

 

Papusza, Angelika Kuźniak

 

Słowo „pupilla” w łacinie oznacza laleczkę, sierotkę, dziewczynkę znajdującą się pod czyjąś kuratelą. Z kolei „papusza” po cygańsku to lalka, a zarazem przydomek Bronisławy Wajs, cygańskiej poetki, która zyskała rozgłos dzięki Jerzemu Ficowskiemu i Julianowi Tuwimowi. Papusza to historia poetki, której popularność odebrała miejsce w hermetycznej społeczności. Angelika Kuźniak zebrała jej wspomnienia i listy, w których pewna swojej kobiecości, umiejętności i wyjątkowości poetka traci męża, syna, zmysły i pozycję społeczność. Tuż po sławie przyszedł ostracyzm i tęsknota za wolnością, przyrodą, taborem. To jest bardzo subtelna opowieść. Reportaż Angeliki Kuźniak zasługuje na szczególną uwagę zwłaszcza po ciepłym przyjęciu przez publikę filmu Papusza w reżyserii Krzysztofa Krauzego i Joanny Kos-Krauze. Zarówno książka i film przypadnie do gustu tym wrażliwym estetycznie. Godne polecenia na walentynkowy prezent dla żony, albo narzeczonej, partnerki o subtelnym usposobieniu i wrażliwej duszy.

Ślepnąc od świateł, Jakub Żulczyk

Skoro było coś dla żony to analogicznie musi pojawić się również prezent dla męża/partnera/konkubenta/narzeczonego. Ślepnąc od świateł to nowa powieść o realiach, w których młodzi, zdolni, utalentowani wybierają nie pierwszą, a drugą miłość swojego życia. Główny bohater rezygnuje więc ze swojej pasji – sztuki po to, by zająć się tym co kocha znacznie mniej. Ważenie narkotyków i liczenie pieniędzy daje mniej szczęścia, ale więcej pieniędzy. Dzięki czemu nie trzeba przez resztę życia zmagać się z biedą, mimo posiadania pracy, ani etykietą ciągle młodego i wiecznie aspirującego artysty. Dobrą zachętą do przeczytania książki jest ponownie podsumowanie wydawcy - „Jakub Żulczyk w poruszający sposób ukazuje współczesną rzeczywistość, zdeformowaną do tego stopnia, że handlarz narkotyków staje się równie niezbędny jak strażak czy lekarz; jest nocnym dostawcą paliwa dla tych, którzy chcą – albo muszą – utrzymać się na powierzchni.”

 

Zdjęcia


Aneta Ilnicka

Aneta Ilnicka

30 Wrocław
8 artykułów 9 komentarzy
Junior Brand Manager, copywriter, wolny strzelec i łowca głów.


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 7 lutego 2015 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca