Literatura

PIEKŁO NA ZIEMI - recenzja powieści "Piekło otwarte" Garda Sveena

Piekło otwarte Garda Sveena to kryminał wciągający od pierwszych stron. Trzymał mnie w napięciu aż do ostatnich zdań.

 

Zakończenie okazało się zaskakujące, może nieco intrygujące, ale budzące wielki apetyt na kolejną powieść z Tommym Bergmannem, inteligentnym śledczym, który zmaga się nie tylko z trudnymi sprawami w pracy, ale i z osobistymi demonami.

 

W odróżnieniu od wielu czytelników, nie czytałam wcześniej Ostatniego pielgrzyma, debiutanckiej powieści Sveena, która została obsypana prestiżowymi nagrodami i od razu ugruntowała pozycję autora w świecie autorów literatury kryminalnej i sensacyjnej.

 

Nie mam skali porównawczej, było to moje pierwsze spotkanie z twórczością norweskiego prozaika, ale okazało się bardzo udane i zachęcające do sięgnięcia po pierwszy tom cyklu z Tommym Bergmannem. Piekło otwarte to powieść mocna, mroczna i pełna przemocy. Duże wrażenie robi śledztwo w sprawie mordowanych bestialsko dziewczynek, które właściwie są jeszcze dziećmi.

 

Napięcia wzmaga połączenie bieżących wydarzeń z tragediami sprzed lat. Teraźniejszość i przeszłość są tu silnie powiązane i dotyczy to nie tylko zbrodni, ale i życia bohaterów. Wielu z nich nosi w sobie jakąś traumę i próbuje sobie z nią poradzić na swój sposób. Jedni wypierają dawne dramaty z pamięci, inni wciąż do nich wracają i analizują to, co zrobili i co ich dotknęło. Ten psychologiczny rys powieści uważam za jedną z jej największych zalet.

 

Akcja jest pełna zwrotów, co niektórzy czytelnicy uważają za wadę. Moim zdaniem, to duża zaleta, gdyż w tego typu kryminale musi się dziać wiele. Odbiorca bywa wpuszczany w maliny, ale dzięki temu ma szansę zabawić się w detektywa i spróbować samodzielnie rozwikłać zagadkę. Nie udało mi się to, chociaż miałam na liście podejrzanych faktycznego sprawcę. Cóż, skoro tych nazwisk było kilka…


Ale to właśnie cenię we współczesnych powieściach kryminalnych – lubię być zaskakiwana, wystawiana przez autora do wiatru, trzymana w napięciu, które jest umiejętnie dozowane. Piekło otwarte przeczytałam jednym tchem, dlatego radzę zarezerwować sobie czas na lekturę, gdyż naprawdę trudno jest się od niej oderwać.

 

BEATA IGIELSKA

 

Beata Igielska

Beata Igielska

Lubuskie
455 artykułów 57 komentarzy
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 29 stycznia 2017 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość

współpraca