20 lat Wywroty

Państwa-widma. Premierowa recenzja książki "Granice marzeń" Tomasza Grzywaczewskiego

Granice marzeń to zbiór reportaży z podróży, jakie autor odbył w latach 2015-2016 po byłych republikach radzieckich. Dziś ten świat domaga się własnych praw i terytorialnej niezależności. Problem w tym, że to wciąż państwa nieuznawane, w których ścierają się różne interesy, toczą się wojny, a ludzkie marzenia niszczone są przez nienawiść i etniczne konflikty.

 

Tomasz Grzywaczewski jawi się w swej książce jako prawdziwy reporter, z krwi kości. Nie unika niebezpiecznych miejsc, trudnych rozmów i dociekliwych pytań. Spotyka się ze zwyczajnymi ludźmi, z których każdy ma do opowiedzenia historię wartą oddzielnej książki lub filmu.

Bohaterowie reportaży mieszkają w Donbasie, Naddniestrzu, Odeskiej Republice Ludowej, Abchazji, Górskim Karabachu, Osetii Południowej…


W żadnym z tych miejsc nie jest bezpiecznie ani dostatnio. Ludzie marzą o normalności, o tym, by mieszkać w zadbanych domach, mieć pracę i zarabiać tyle, by starczyło na życie. Chcą móc wyjść z rodziną na spacer, wyjechać z dziećmi na wakacje i zapewnić im wykształcenie.
Niby niewiele, zwłaszcza w zderzeniu z realiami życia w Europie Zachodniej i Środkowej. A jednak dla wszystkich bohaterów książki to marzenia nieosiągalne.

 

W postsowieckich republikach, które wciąż domagają się niezależności, od lat dochodzi do zbrojnych konfliktów. Na co dzień słyszymy o tym w mediach, ostatnio jedna jakby mniej, bo może temat już się przejadł albo został wyparty przez inne newsy.
Aż trudno uwierzyć, że w XXI wieku kilkaset kilometrów od nas toczą się regularne walki, giną niewinni ludzie, płoną całe ulice…

 

Historie opowiadane przez bohaterów książki mrożą krew w żyłach. Są to bowiem ludzie, którzy niejednokrotnie musieli uciekać z rodzinnych domów tylko dlatego, że stali się ofiarami etnicznych porachunków. Każdy kogoś stracił, wielu nie wie, co dzieje się z ich bliskimi. Tak naprawdę żyją wciąż na beczce prochu, bez nadziei na lepszą przyszłość.

Wielu rozmówców podkreśla, że kiedyś, kilkadziesiąt, a nawet kilkanaście lat temu w ich okolicach żyło się zgodnie, bez zwracania uwagi na narodowość sąsiadów. Ludzie dzielili się na dobrych i złych, pracowitych i leniwych…
Zawierano mieszane małżeństwa, bawiono się na wspólnych uroczystościach. Wszystko do czasu, gdy jedna iskra rozpaliła płomień nienawiści.

 

W tym kontekście autor dużo miejsca poświęca ludobójstwu Ormian, do którego dochodziło kilka razy w XX wieku, a które wciąż jest mało znanym powszechnie faktem.
Mamy też okazję poznać źródła i efekty krwawych konfliktów między Gruzinami i Osetyjczykami, Turkami i Kurdami, Rosjanami i Czerkiesami.


Szczególnie gorące są fragmenty dotyczące wojny rosyjsko-ukraińskiej. Gdy autor przebywał w Doniecku, nie przeczuwał, że wkrótce w miejscu tym rozegra się wojenny dramat, o którym pisać będę media na całym świecie.

Książka Tomasza Grzywaczewskiego napisana jest rzetelnie, obiektywnie, ze znajomością tematu. Autor w przystępny sposób wyjaśnia, jak w poszczególnych miejscach rodziły się militarne konflikty, jak przebiegały i jakie są szanse na pokój.


Widać, że reporter skupia się na szczegółach i na życiu poznanych ludzi. To ich losy wysuwają się na plan pierwszy, ukazując niszczycielską siłę wojny, nienawiści, nacjonalizmu i głupoty.

Najbardziej przykre jest to, że w większości opisanych miejsc nie widać szans na poprawę sytuacji. Wciąż odzywają się demony przeszłości, chęć odwetu, krwawej zemsty, krwi.


W takim świecie marzenia zwykłych ludzi, nawet te bardzo skromne i nieśmiałe, nie mają szans na spełnienie.

Książkę Tomasza Grzywaczewskiego czyta się jednym tchem, z ogromnym zainteresowaniem i dużymi emocjami. Autor potrafi skupić uwagę odbiorcy na każdym detalu, sięgając nie tylko po różne źródła, ale przede wszystkim opisując to, co widział, usłyszał, poznał.


Dużą zaletą są też ciekawostki o miejscach znanych z Trylogii Henryka Sienkiewicza – to m.in. słynny Raszków, w pobliżu którego do dziś istnieje polska wieś Słoboda Raszkowo.

BEATA IGIELSKA

Książka "Granice marzeń. O państwach nieuznawanych" Tomasza Grzywaczewskiego ukazała się 21. lutego 2018 roku, nakładem Wydawnictwa Czarne

 

 

Zdjęcia


Beata Igielska

Beata Igielska

50 lat Lubuskie
273 artykuły 53 komentarze
KSIĄŻKI - mój jedyny NAŁÓG!


Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 28 lutego 2018 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło