20 lat Wywroty

Proza, która boli - premierowa recenzja książki "Jestem bratem NN" Fleur Jaeggy

„Jestem bratem NN” to zbiór krótkich opowiadań, które porażają siłą przekazu i zaskakującymi puentami. Oszczędny język i ekonomia słowa robią na czytelniku większe wrażenie niż majestatyczne opisy lub barokowe rozdzieranie szat.

 

Fleur Jaeggy zaskakuje swoją prozą od pierwszych stron. Książkę otwiera tytułowy utwór, który wprowadza w atmosferę dominującą w zbiorze. To niepokój, poczucie zagrożenia, wyalienowania, osamotnienia, niezrozumienia…

 

Spotykamy tu różnych bohaterów, którzy żyją w odmiennych czasach i miejscach. Łączy ich aura niedopowiedzeń, które bardzo emocjonalnie oddziałują na odbiorcę. Większość postaci ma charakter fikcyjny, ale autorka wprowadziła też sylwetki pisarzy: Josifa Brodskiego i Olivera Sacksa.
Poświęcone im utwory to rodzaj impresji, które można odczytać nie tylko jako zdania poświęcone wybranym twórcom, gdyż proza Fleur Jaeggy wybiega znacznie dalej, pozwalając doszukiwać się ukrytych sensów, bliskich każdemu człowiekowi.

 

Autorka zbioru nieraz wychodzi od jakiegoś drobiazgu, zwykłego szczegółu, by ostatecznie snuć niedługą, lecz treściową opowieść o człowieku i jego problemach.
Tych ostatnich tu nie brakuje, gdyż bohaterowie zwykle są ciężko doświadczeni przez życie. Nieraz można odnieść wrażenie, że sami stwarzają sobie problemy, co nie znaczy, że doświadczają ich w mniejszym stopniu.

 

Z krótkimi formami współgra styl i język – oszczędny, pozornie prosty i zwyczajny, w rzeczywistości jednak bardzo obrazowy i zapadający w pamięć. Sporo tu oryginalnych, chociaż wcale nie rozbudowanych porównań. Czasem aż chce się (i trzeba) zatrzymać, by przeanalizować nie tylko zachowania postaci, ale i opisy oraz pojedyncze frazy.

 

Trudno wybrać spośród tych dwudziestu utworów ten jeden, nadzwyczajny i znakomity. Na mnie największe wrażenie zrobiło opowiadanie „Imiona”, w którym spotykamy niewidomą kobietę zwiedzającą obóz koncentracyjny w Auschwitz.
Jak to w ogóle możliwe? Na pewno nie potrafiłabym tego pojąć przed lekturą utworu Fleur Jaeggy, który przekazuje kilka istotnych i ponadczasowych treści, dosłownie wbijając czytelnika w fotel ostatnim zdaniem.

 

Opowiadania ze zbioru „Jestem bratem NN” na pewno nie są lekkie, łatwe i przyjemnie, jednak warto się w nimi zmierzyć, bo to proza na długo zapadająca w pamięć i skłaniająca do naprawdę głębokich refleksji.
To także gratka dla tych czytelników, którzy mają słabość do odczytywania i wyszukiwania różnych, nieraz bardzo karkołomnych środków wyrazu. Pod tym względem także satysfakcja jest gwarantowana!

BEATA IGIELSKA

Książka "Jestem bratem NN" Fleur Jaeggy (w przekładzie Moniki Woźniak) ukazała się 14. lutego 2018 roku, nakładem wydawnictwa Noir sur Blanc 

Zdjęcia



Dodaj komentarz anonimowo lub zaloguj się
 
przysłano: 1 marca 2018 (historia)


Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zgłoś obraźliwą treść

Uzasadnij swoje zgłoszenie.

wpisz wiadomość


lub tradycyjnie
login lub email
hasło